Sport ujawnia szczegóły umowy FC Barcelony ze Spotify

Julia Cicha

1 kwietnia 2022, 10:02

Sport

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Już w najbliższą niedzielę socios compromisarios FC Barcelony będą głosować nad zatwierdzeniem umowy Barçy ze Spotify. Szczegóły kontraktu są poufne, ale dziennik Sport uzyskał do nich dostęp.

Okres współpracy został podzielony na etapy. W pierwszym z nich, czteroletnim, mowa o przodzie koszulek męskiej i żeńskiej drużyny. Barcelona otrzyma za to 57,5 mln euro + 2,5 mln łatwych do osiągnięcia zmiennych. W cztery lata daje to więc w sumie 240 mln euro. Drugi etap jest trzyletni i obejmuje 5 mln euro na sezon za logo na strojach treningowych mężczyzn i kobiet. W sumie mamy więc tutaj 15 mln euro.

W przypadku naming rights Camp Nou również wyszczególnia się dwa etapy. Pierwszy z nich trwa cztery lata, podczas których będą trwały prace na stadionie. W tym czasie Barça zarobi 5 mln euro rocznie, czyli łącznie 20 mln euro. Później kwota wzrośnie do 20 mln euro rocznie przez kolejne osiem sezonów. Jak łatwo policzyć, klub zagwarantował sobie z tego tytułu łącznie 180 mln euro. Jeśli dodamy do siebie wspomniane kwoty, otrzymamy 435 mln euro gwarantowanej wypłaty ze strony Spotify.

Suma może wzrosnąć nawet do 960 mln euro, jeśli Spotify przedłuży umowę dotyczącą koszulek do 12 lat, czyli do okresu obowiązywania sponsoringu Camp Nou. Sport dodaje również, że firma nie ma prawa odsprzedaży miejsca reklamowego innemu podmiotowi. Do rozwiązania pozostaje jeszcze kwestia sponsora na rękawach koszulek, od którego Barça może otrzymać 10-15 mln euro na sezon. Joan Laporta powiedział, że klub otrzymał już sześć ofert.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To teraz poproszę przelicznik ile to będzie na rok, pewnie jakieś grosze.

Dobra kasa. Sponsor tez chyba bez kontrowersji. Jest ok.

Gdyby nie to, że dzisiaj jest 1 kwietnia to bym uwierzył :))

To wszystko brzmi bardzo fajnie, ciekaw tylko jestem skąd mają te informacje, skoro wszyscy tak pilnują się z tą klauzulą poufności. No ale może ktoś ze Spotify sypnął prasie za "parę zaskórniaków".

A czy to prawdziwe liczby, czy zmyślone przez pismaków, dowiemy się pewnie przy rozliczeniu kolejnego budżetu. „Jawność” i „poufność” à la FC Barcelona i gazetki katalońskie.

Żeby nie było – życzę wszystkim zainteresowanym, żeby jednak nie było tam żadnych pułapek. O to przecież ostatecznie chodzi!