Podczas wczorajszego święta kobiecego futbolu na Camp Nou Barça Femeni pokonała Real Madryt 5:2. Po spotkaniu radości z tego wydarzenia nie ukrywały zawodniczki, a także odpowiedzialny za drużynę kobiecą Barcelony Xavi Puig.
Alexia Putellas
- Brak mi słów, to było magiczne. Mecz się skończył, a ludzie nie chcieli iść do domu. Czuliśmy więź, kibice śpiewali, że chcą być w Turynie. To niewiarygodne, jestem bardzo wdzięczna. Trzeba okazać to nie tylko słowami, lecz także codzienną pracą, rywalizacją i walką o to, o co nas proszą.
- Kiedy bilety wyprzedały się w trzy dni, byłam trochę zaskoczona. Mogłam wyobrazić sobie, że ludzie chcieli zobaczyć nas na Camp Nou, ale przeżycie tego było nieporównywalne. Wszyscy chcieli dziś przejść do historii, wyszłyśmy na murawę i zobaczyłyśmy pełne trybuny…
- Świętowałyśmy z kibicami, bo to powód do radości. Było wielu kibiców Barçy, wiele dziewczynek. To bez wątpienia historyczne wydarzenie.
- Wiemy, że Real Madryt to dobry zespół z bardzo dobrymi zawodniczkami. To Liga Mistrzyń. Każda drużyna utrudnia zadanie, nie ma faworytek do tytułu. Wszystko jest wyrównane.
Aitana
- Strzelenie gola na tym stadionie, o grze na którym marzysz od dziecka, to coś nie do opisania. Ważne jest zwycięstwo, umiałyśmy poradzić sobie w trudnych chwilach. To historyczny dzień i dziękuję wszystkim za to niezapomniane przeżycie.
- Ostatnio przeżyłyśmy rzeczy, których nigdy nie zapomnimy. Pamiętam finał Ligi Mistrzyń, ale dzisiejszy mecz był nawet bardziej wyjątkowy. Gdy usłyszałam hymn, prawie się popłakałam. Zawsze marzyłam o pełnym Camp Nou i nie sądziłam, że będzie to możliwe. To na zawsze zostanie w naszych sercach.
- Kibice pokazali dziś, że nie są „piknikami”.
Xavi Puig
- Jesteśmy rozemocjonowani, ponieważ to rekord wynikający z pracy, z pokory, z posiadania niezwykle dobrego sztabu, który udowadnia to każdego dnia. Jeszcze nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie będzie to miało konsekwencje.
- Trzeba to kontynuować, bo mamy drużynę na lata. Zespoły coraz bardziej się wzmacniają i zdajemy sobie z tego sprawę. Trzeba dalej pracować i poprawiać się. Inaczej nam się nie uda. Nie mówię tylko o Europie, ale też o Hiszpanii. Real Madryt to tego dowód, coraz trudniej nam wygrywać.
Komentarze (10)