Barcelona i Memphis Depay będą musieli w lecie zdecydować, czy kontynuować współpracę. Holender obecnie jest rezerwowym, jego kontrakt wygasa już w 2023 roku, a różne kluby są nim zainteresowane.
Memphis Depay po przybyciu do Barcelony był jej podstawowym zawodnikiem, a Ronald Koeman rzadko ściągał go z boiska. Potem jednak napastnikowi przydarzyła się kontuzja, a pozyskanie nowych zawodników sprawiło, że 28-latek stracił na znaczeniu i obecnie musi zadowolić się rolą rezerwowego. Sytuacja Depaya jest więc niepewna, zwłaszcza że jego kontrakt wygasa w czerwcu 2023 roku.
Jak donosi Mundo Deportivo, w umowie nie ma zawartej żadnej opcji przedłużenia kontraktu ze strony klubu czy zawodnika, wbrew wcześniejszym doniesieniom w tej sprawie. Dlatego też przyszłość Depaya prawdopodobnie będzie musiała wyjaśnić się już w lecie. Barcelona powinna albo negocjować nowy kontrakt, albo zdecydować się na sprzedaż gracza, aby cokolwiek na nim zarobić. Podpisanie dwuletniej umowy miało stanowić tymczasowe rozwiązanie w obliczu trudnej sytuacji finansowej klubu, ale wymusza to obecnie podjęcie kolejnych decyzji ws. Depaya w sytuacji, gdy ciężko zweryfikować jego wartość. Od wyleczenia kontuzji 28-latek tylko w jednym meczu zagrał od pierwszej minuty.
Konkurencja w ataku, gdzie pewne miejsce mają Ferran Torres, Pierre-Emerick Aubameyang i ktoś z dwójki Ousmane Dembélé/Adama Traoré, sprawia, że sam Depay może być zainteresowany zmianą klubu. Tym bardziej, że Barcelona nie zrezygnowała ze starań o kupno kolejnego napastnika i może chcieć zarobić na Holendrze. Niektóre media donoszą już o klubach zainteresowanych Depayem. Według Daily Mail ma go na celowniku Tottenham, z którego może odejść Harry Kane. Z kolei Calciomercato wiąże Depaya z Napoli ze względu na przeniesienie się Lorenzo Insigne do MLS.
Komentarze (32)