Xavi kolejnym wielkim zdobywcą Bernabéu

Dariusz Maruszczak

22 marca 2022, 22:45

FCBarcelona.es

18 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona pod wodzą Xaviego w wielkim stylu pokonała Real Madryt na Bernabéu 4:0, a klub przy tej okazji przypomniał poprzednie wielkie zwycięstwa drużyny na stadionie odwiecznego rywala.

Manita z 1974 roku

Jedno z pierwszych wielkich wyjazdowych zwycięstw Barcelony w El Clásico. W składzie wystąpili wówczas Sadurni, Rife, Torres, Costas, Juan Carlos, Rexach, Asensi, Cruyff, Sotil i Marcial. Łupem bramkowym podzielili się Asensi (2), Cruyff, Juan Carlos i Sotil. Barça mogła wygrać nawet wyżej. Potem Barcelona w cuglach zdobyła mistrzostwo, a Real zajął dopiero ósmą pozycję.

Uznanie Bernabéu dla Ronaldinho

Słynny mecz z udziałem Brazylijczyka odbył się w 2005 roku. Barcelona wyszła na prowadzenie już po kwadransie dzięki trafieniu Samuela Eto’o, a później dwa gole strzelił Ronaldinho. Po jednym z nich kibice zgromadzeni na Bernabéu oklaskiwali na stojąco gwiazdora Blaugrany. Co ciekawe, był to też pierwszy Klasyk Leo Messiego i Sergio Ramosa, którzy później pobili rekord tych zmagań. I tym razem Barça pewnie sięgnęła po tytuł.

Historyczne 6:2

Pierwszy Klasyk Pepa Guardioli na Bernabéu w sezonie 2008/2009 nie rozpoczął się dobrze dla Barcelony, ponieważ nie minął nawet kwadrans, a wynik otworzył Gonzalo Higuaín. Potem jednak po stadionie Realu przeszedł huragan Blaugrany. Na trafienia Henry’ego (2), Puyola, Messiego (2) i Piqué odpowiedział tylko Ramos. Barcelona nie tylko upokorzyła rywala, ale też na cztery kolejki przed końcem rozgrywek zwiększyła przewagę do siedmiu punktów, niemal zapewniając sobie mistrzostwo.

Starcie w Lidze Mistrzów

W kampanii 2010/2011 Barcelona starła się z Realem na etapie półfinału Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie na Bernabéu było bardzo intensywne, o czym świadczy czerwona kartka dla Pepe. Wynik rywalizacji rozstrzygnął Messi, który najpierw po podaniu Afellaya, a potem po wspaniałej indywidualnej akcji wpisywał się na listę strzelców. Argentyńczyk ustawił rywalizację, która przyniosła Blaugranie awans do finału.

4:0 sprzed siedmiu lat

Barcelona zakończyła Klasyk takim samym wynikiem jak w niedzielę również siedem lat temu, w 12. kolejce LaLigi. W obu tych spotkaniach wzięli udział Dani Alves, Piqué, Jordi Alba i Sergio Busquets. Za kadencji Luisa Enrique dominowało tridente, ale Messi wszedł wówczas na murawę tylko z ławki. Gole Luisa Suáreza, Neymara i Andrésa Iniesty już wcześniej załatwiły sprawę, a potem kolejne trafienie dołożył El Pistolero. I tym razem Barça zdobyła mistrzostwo, choć sezon zakończyła tylko z jednym punktem przewagi nad Realem.

Messi decyduje w doliczonym czasie

Rok później Klasyk został rozstrzygnięty w dramatycznych okolicznościach. Do 92. minuty było 2:2 po trafieniach Messiego i Rakiticia dla gości oraz Casemiro i Jamesa dla gospodarzy. Wtedy jednak Barcelona wyszła z szybkim atakiem, zakończonym przez Argentyńczyka. Symbolika z pokazaniem przez Messiego jego koszulki trybunom pozostanie już na zawsze historią Klasyków. Dla cracka z Rosario było to trafienie numer 500 dla Blaugrany. Dzięki wygranej Barça podtrzymała szanse na zdobycie mistrzostwa, ale ostatecznie tytuł powędrował w ręce Realu.

W niedzielę Barcelona po trudnych latach w rywalizacji z Realem wreszcie mogła znów świętować sukces w Klasyku. Nie brakuje jednak głosów krytycznych wobec nastroju w obozie Blaugrany. Dziennikarz Melchor Ruiz poinformował, że Los Blancos są zaskoczeni celebracją Barcelony i chociaż ją szanują i rozumieją, uważają ją za przesadzoną po wygranej w LaLidze, gdzie Barça ma 12 punktów straty. Mimo to Xavi osiągnął duży sukces, przez który jest już porównywany do swoich wielkich poprzedników na ławce trenerskiej Dumy Katalonii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy