Barcelona podczas dzisiejszego losowania par następnych rund Ligi Europy poznała swoich kolejnych rywali w tych rozgrywkach. W ćwierćfinale Katalończycy zmierzą się z Eintrachtem Frankfurt, z którym zagrają po raz pierwszy w swojej historii.
Niemiecki zespół w fazie grupowej okazał się lepszy od Olympiakosu, Fenerbahçe i Antwerpii, zaliczając trzy zwycięstwa i trzy remisy. Dzięki temu ekipa z Frankfurtu nie musiała brać udziału w pierwszym etapie fazy pucharowej i od razu mogła czekać na rywala w 1/8 finału. W nim Eintracht zmierzył się z Betisem, a po wygranej 2:1 na Benito Villamarín długo utrzymywał korzystny remis 0:0. Dopiero w 90. minucie Borja Iglesias doprowadził do dogrywki. W niej szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, który w doliczonym czasie gry zapewnili sobie awans po bramce Guido Rodrígueza.
Gorzej wiedzie się Eintrachtowi w Bundeslidze, gdzie zajmuje dopiero dziewiątą lokatę. Wyniki i tak są lepsze niż na początku sezonu, kiedy to zespół ocierał się nawet o strefę spadkową. Najlepszym strzelcem Eintrachtu jest autor 8 goli we wszystkich rozgrywkach Rafael Borre, a 7 bramek ma Daichi Kamada. Pod względem asyst wyróżnia się mający znakomicie ułożoną nogę Filip Kostić, który zanotował 12 podań przy trafieniach kolegów. W zespole z Frankfurtu podstawowym bramkarzem jest Kevin Trapp, któremu Barça strzeliła 6 goli podczas słynnej remontady z PSG. Trenerem Eintrachtu jest doświadczony Oliver Glasner, który przez poprzednie dwa sezony pracował w Wolfsburgu. Z wylosowania tej drużyny może się cieszyć zwłaszcza Pierre-Emerick Aubameyang, ponieważ Gabończyk żadnej ekipie nie strzelił więcej goli (10 w 13 meczach).
Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe odbędzie się 7 kwietnia na Deutsche Bank Park, które pomieści 51,500 widzów. Do rewanżu dojdzie tydzień później na Camp Nou. Obie konfrontacje zaplanowano na 21:00. Jeśli Barcelona pokona Eintracht, w półfinale zmierzy się ze zwycięzcą pary West Ham - Lyon. Również w tej rywalizacji będzie gospodarzem rewanżu, a pojedynki w tej fazie są zaplanowane na 28 kwietnia i 5 maja. W ostatniej rundzie West Ham wyeliminował jednego z faworytów rozgrywek Sevillę, a Lyon - Porto. Anglicy stracili też najmniej bramek w rozgrywkach (4). Co ciekawe, w przypadku awansu do finału Barça będzie jego nominalnym gospodarzem, a odbędzie się on 18 maja na Sánchez Pizjuán.
Komentarze (105)