Xavi: Pokazaliśmy charakter

Mateusz Doniec

17 marca 2022, 22:03

Barca TV

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Galatasaray SK

GAL

Herb Galatasaray SK

1:2

Herb Galatasaray SK

FC Barcelona

FCB

  • Marcao Teixeira 28'
  • 37' Pedri González 
  • 49' Pierre-Emerick Aubameyang 
  • Czwartek, 17 marca 18:45
  • Nef Stadyumu
  • Viaplay

Xavi Hernández przyznał na konferencji prasowej po meczu z Galatasarayem, że kluczowa do zwycięstwa były cierpliwość oraz szybko zdobyta bramka wyrównująca. Katalończyk nie uznaje jednak Barcelony za głównego faworyta do końcowego triumfu w rozgrywkach Ligi Europy.

Jak oceniasz ten mecz?

Xavi: To było dla nas bardzo trudne spotkanie. Musieliśmy być bardzo dokładni w grze. Mieliśmy przewagę tylko wtedy, gdy przy piłce był nasz środkowy obrońca, który wychodził z piłką wyżej. Zagraliśmy bardzo dobrze, lepiej niż w pierwszym meczu. Trzeba odpowiednio decydować, który zawodnik powinien otrzymać piłkę od Érica Garcíi, Gerarda Piqué czy Jordiego Alby, który schodzi do środka. Udało nam się stworzyć wiele okazji. Domenec Torrent przygotował świetny plan na mecz przeciwko drużynie, która lubi utrzymywać się przy piłce. My dobrze rozumieliśmy jednak, co powinniśmy robić. Rozrzucaliśmy piłkę z jednej strony na drugą, a w środku pozostawali wolni Pedri i Frenkie de Jong. Byliśmy cierpliwi i pokazaliśmy charakter. W obu spotkaniach byliśmy lepsi od naszych rywali i dzięki temu jesteśmy w ćwierćfinale. Chcę pogratulować zawodnikom, bo pokazali dojrzałość po utracie gola.

[Marta Ramon, RAC1]: Co sądzisz występie i bramce Pedriego?

Pedri był w tym spotkaniu bardzo ważnym zawodnikiem i strzelił pięknego gola. On jest zdolny do takich i jeszcze lepszych rzeczy. Nie znajduję więcej słów pochwały dla niego. Potrafi zrobić różnicę, wykreować okazję, wygrać pojedynek z rywalem. Nie ma problemu z indywidualnym kryciem tak jak dzisiaj. To pokazuje wielkość tego piłkarza. Uważam jednak, że tracimy zbyt dużo piłek. Co do tego jestem bardzo wymagający. To bardzo ważne. Musimy być bardziej odpowiedzialni z piłką przy nodze, bo inaczej cierpimy.

Bramka Pedriego przypomina niektóre gole Leo Messiego...

Nie ma sensu nikogo porównywać. To niesamowite, że on potrafi zdobywać takie bramki i robić różnicę. To też kwestia taktyczna. Gdy piłkę otrzymał Ferran Torres, wytworzyła się sytuacja dwóch na jednego. Staramy się, aby nasi pomocnicy mieli czas i przestrzeń, aby kreować okazje i lepiej atakować.

[Adria Albets, Cadena SER]: Co powiedziałeś zawodnikom w szatni?

Powiedziałem, że graliśmy dobrze. Podkreśliłem, że środkowy obrońca powinien rozdzielać piłki, bo jest niekryty i ma dużo miejsca, oraz że trzeba kreować więcej szans. Uważałem, że byliśmy dużo lepsi niż Galatasaray.

[Helena Condis, Cadena COPE]: Jak zarządzałeś grą drużyny z ławki w takiej atmosferze?

Ja jestem bardzo aktywny i lubię rywalizować. Uważam, że zazwyczaj jestem dosyć spokojny. Drużyny rywalizują, jest napięcie, są nerwy, ale myślę, że bardzo dobrze kontrolowaliśmy mecz. Trochę się nacierpieliśmy, ale uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze. Wiedzieliśmy, jak atakować, i to było dla nas najważniejsze. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że trzeba uważać na Kerema Akturkoglu, który jest bardzo szybkim zawodnikiem i robi największą różnicę spośród piłkarzy Galatasarayu. Dominowaliśmy w meczu, rozgrywając piłkę głównie na połowie przeciwnika. Uważam, że wynik jest zbyt niski. Wiedzieliśmy, jakiej atmosfery na stadionie powinniśmy się spodziewać. Taka jest Turcja.

[Alfredo Marinez, Onda Cero]: Czy uważasz, że zespół przystąpi do El Clásico w dobrym humorze?

Tak, dzisiejszy mecz był bardzo ważny. Każde kolejne spotkanie jest dla nas ważne. To walka o puchar w rozgrywkach europejskich. Chcemy zajść w nich jak najdalej. Jesteśmy bardzo zadowoleni z awansu do ćwierćfinału. Zasłużyliśmy na to. Podejdziemy do meczu z Realem w dobrej formie, ale tak naprawdę to nic nie znaczy. Historia pokazała już, że czasem byliśmy w złej formie, a wygrywaliśmy, i odwrotnie. Niedzielny mecz będzie bardzo trudny. Gerard Piqué ma pewne dolegliwości. W końcówce meczu miał problemy ze sprintem, ale on z tym problemem gra już od miesiąca. Dokonuje ogromnego wysiłku dla zespołu.

[Raúl Fuentes, Radio Marca]: Już kilka razy Barça potrafiła wygrywać spotkanie po tym, jak pierwsza straciła bramkę. Co się zmieniło w porównaniu do wcześniejszych meczów?

To nie jest przypadek. Staramy się kreować okazje, a zawodnicy widzą, że mogą cieszyć się grą w takim stylu i że musimy szybko odbierać piłkę po stracie. W drugiej połowie były długie momenty, gdy Galatasaray nie potrafił wyjść z własnej połowy. Tego oczekujemy. To był trudny mecz, ale mimo straconego gola pokazaliśmy charakter oraz spokój. Tego wymagało spotkanie. Jestem usatysfakcjonowany.

Co sądzisz o atmosferze na stadionie? Czy to prawda, że Barcelona interesuje się jednym z zawodników Fenerbahçe?

Atmosfera była spektakularna, jedna z najlepszych w mojej karierze. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie, tym bardziej po tym, jak straciliśmy bramkę. Co do drugiego pytania, to nie mam takich informacji.

Czy Barcelona była zaskoczona atakami Galatasarayu? Co sądzisz o Keremie?

Kerem to bardzo interesujący zawodnik. Potrafi wykorzystywać przestrzenie i grać jeden na jeden. Bardzo trudno go zatrzymać. Galatasaray potrafił zagrozić, ale stworzyli bardzo niewiele okazji. To my dominowaliśmy w meczu. Dobrze przeanalizowaliśmy grę przeciwko nisko ustawionej linii obrony, na jaką zdecydował się Domenec Torrent. Uważam, że to świetny trener.

[Edu Polo, Mundo Deportivo]: Czy uznajesz Barcelonę za faworyta do zwycięstwa w Lidze Europy? Jakie są odczucia co do urazów Sergiño Desta i Gerarda Piqué?

Mam nadzieję, że w przypadku zarówno Sergiño, jak i Gerarda nie będzie to nic poważnego. Nie uważam, że jesteśmy faworytami. Nie znamy tych rozgrywek oraz drużyn, które w nich grają. Jesteśmy jednym z faworytów i mamy dobre odczucia, ale dla mnie faworytem prędzej jest Sevilla, która zna te rozgrywki i wygrywała je wiele razy.

[Jordi Blanco, ESPN]: Czy uważasz, że kluczowa dla dobrej dyspozycji zespołu jest wiara w siebie?

Tak, pamiętamy mecze z Elche czy z Atlético. Szybkie wyrównanie dało nam dzisiaj pewność siebie. Stwarzaliśmy okazje, grając w naszym stylu. Sergio Busquets i Jordi Alba grali bardzo dobrze, pomocnicy trzymali się swoich pozycji… To spotkanie wymagało cierpliwości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy