Barcelona chce pozyskać wielką gwiazdę do swojego ataku, ale może się to okazać niewykonalne. Temat transferu Hålanda raczej nie będzie czekał do lata, przynajmniej zgodnie z doniesieniami Sport Bild, które wskazują, że klauzula odejścia Norwega wynosząca 75 milionów euro obowiązuje tylko do 30 kwietnia. Dlatego też kluby zainteresowane napastnikiem będą musiały sfinalizować operację przed tą datą. Nie działa to na korzyść Blaugrany, która prawdopodobnie nie zdąży z przygotowaniem transakcji na poziomie finansowym. Ostatnie informacje sugerują, że faworytem do pozyskania Hålanda jest Manchester City. Tak przynajmniej twierdzi znany dziennikarz Christian Falk, według którego Borussia jest przekonana, że piłkarz wybierze The Citizens. Niektóre informacje z Anglii zakładają jednak, że priorytetem dla Pepa Guardioli wciąż jest Harry Kane.
Real Madryt i Barcelona nie zamierzają wycofywać się z wyścigu po Hålanda, ale pierwszy z klubów ma większe szanse na jego sprowadzenie. Zdaniem Cadena SER Florentino Pérez chce pozyskać zarówno Kyliana Mbappe, jak i rosłego napastnika. Te same informacje wskazują, że w przypadku otrzymania podobnych ofert z Realu i Manchesteru Håland wybrałby przeniesienie się do Hiszpanii. W Anglii pojawiają się doniesienia, że piłkarz zgadza się na propozycję Manchesteru, który proponuje mu 600 tysięcy euro tygodniowo, co uczyniłoby go najlepiej zarabiającym graczem w Premier League.
Bayern reaguje
Przy takich trudnościach ze sprowadzeniem Hålanda Barcelona szuka innej gwiazdy. Media pisały ostatnio sporo o Robercie Lewandowskim, ale wygląda na to, że Bayern zareagował na te plotki. Zdaniem Bilda dyrektor niemieckiego klubu Oliver Kahn podjął działania, aby przyspieszyć negocjacje. Bawarczycy mają zaoferować Polakowi przedłużenie kontraktu o dwa lata (do 2025 roku) i 24 miliony euro rocznie. Z kolei prezes Bayernu Herbert Hainer wyznał, że jest spokojny o przyszłość Lewandowskiego, który czuje się doceniony w obecnym klubie.
Dziś pojawiło się też w kontekście Barcelony nazwisko Marcusa Rashforda. Jak podaje Manchester Evening News, Anglik nie czuje się dobrze w United i jest gotów na odejście w lecie, a Barça sondowała jego kupno. Kontrakt 24-latka również obowiązuje do 2023 roku. Rashford na początku sezonu leczył kontuzję pleców, a potem w 26 spotkaniach strzelił pięć goli i zaliczył dwie asysty. Atmosfera wokół niego nie jest jednak najlepsza, o czym świadczą ostatnie sprzeczki z kibicami Czerwonych Diabłów.
Komentarze (20)