Real Madryt pokonał wczoraj Mallorcę 3:0 po kolejnym świetnym występie Karima Benzemy oraz Viniciusa. Los Blancos na tydzień przed El Clásico mają jednak pewne problemy, ponieważ Francuz wraz z dwoma innymi piłkarzami musieli przedwcześnie opuścić boisko z powodu dolegliwości.
Najpierw zmieniony został Rodrygo, którego zastąpił Marco Asensio. Brazylijczyk został ostro zaatakowany przez Antonio Raillo i nie mógł opuścić murawy o własnych siłach. Napastnik uspokoił po meczu, że nic mu nie jest, ale z konkretnymi wnioskami trzeba wstrzymać się do badań medycznych. Kilka minut po Rodrygo zastąpiony został też Ferland Mendy, za którego wszedł Marcelo. Największe obawy wzbudziły jednak problemy lidera zespołu Karima Benzemy.
W 85. minucie, najwyraźniej bez kontaktu z rywalem, 34-latek zaczął kuleć i wykazywać oznaki bólu łydki. Niektórzy zawodnicy Realu prosili nawet o szybką pomoc. W tym momencie Los Blancos przeprowadzili już wszystkie zmiany, więc po zejściu Francuza kończyli pojedynek w dziesiątkę. Trener Realu Carlo Ancelotti przyznał, że te trzy urazy nie wydają się poważne, ale podkreślał, że trzeba poczekać na rozwój sytuacji i kolejne badania. Benzema w tym sezonie LaLigi strzelił już 22 gole i zaliczył 11 asyst, przyczyniając się do uprzywilejowanej pozycji Królewskich w tabeli.
Pewne jest za to, że Real nie będzie miał żadnych absencji, jeżeli chodzi o zawieszenia. Przed spotkaniem z Mallorcą zagrożeni byli Eder Militao, Casemiro i Ferland Mendy. Pierwszy z wymienionych nie zagrał w ogóle z powodu grypy, ale pozostała dwójka pojawiła się na boisku. Casemiro był bliski otrzymania żółtej kartki, która wyeliminowałaby go z pojedynku z Barceloną, ale sędzia Sánchez Martínez przynajmniej dwukrotnie go oszczędził. W pierwszym przypadku nie ukarał Brazylijczyka za przerwanie kontrataku Ángela, a w drugim co prawda odgwizdał zagranie ręką pomocnika, ale nie pokazał mu kartonika. Wydaje się, że Real może przystąpić do El Clásico w pełnym składzie, o ile wczorajsze urazy nie okażą się poważniejsze.
Aktualizacja
13:30 Jak donosi Marca, w Realu panuje pesymizm co do możliwości występu Benzemy i Mendy’ego w El Clásico. Obaj Francuzi mają jutro przejść badania, które wykażą, czy będą mogli myśleć o zagraniu z Barceloną. Mendy w przeciwieństwie do Benzemy nie był dziś nawet w ośrodku treningowym, aby popracować z fizjoterapeutą. Prognozy nie są optymistyczne, ale jutro powinny pojawić się nowe informacje. Lepszy jest stan zdrowia Rodrygo, który doznał tylko mocnego stłuczenia.
Komentarze (97)