Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy przed starciem z Galatasarayem i zapowiedział, że jutro dojdzie do kilku zmian w składzie Barcelony.
[Barça TV] Jak planujesz dwumecz z Galatasarayem, biorąc pod uwagę, że najpierw gracie u siebie?
Mamy w sobie wiele radości z powodu gry w tych rozgrywkach, choć nie jest to Liga Mistrzów. To rozgrywki europejskie, a nasze odczucia po meczu z Napoli są bardzo dobre. Jutro znowu chcemy rozegrać świetne spotkanie, przed swoimi kibicami. Mamy bardzo dobrą dynamikę i tak zostanie, jeśli dalej będziemy pracować, grać pressingiem. Musimy atakować i kreować okazję. Bardzo się poprawiamy. Musimy wywalczyć dobry wynik, bo inaczej w Turcji będzie ciężko. Chcemy wygrać i kontynuować model gry, który przynosi rezultaty.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Dlaczego Frenkie gra zazwyczaj z lewej strony, a Pedri z prawej? Kiedy Frenkie schodzi z boiska, Pedri zajmuje jego miejsce z lewej.
Kiedy rywale grają dwójką napastników, by ustawiamy linię złożoną z trzech piłkarzy, by zyskać przewagę. Wolę, żeby to Frenkie czasem się cofał, tak lepiej wykorzystujemy jego umiejętności. Kiedy Frenkiego nie ma, najlepszy do tego zadania jest Pedri. Jeśli Nico lub Gavi są wtedy na boisku, wolę, by znajdowali się między liniami. To kwestia taktyczna.
[Marta Ramon, RAC1] Prezydent powiedział, że jest z ciebie bardzo zadowolony. Dodał też, być może powinien był zatrudnić cię wcześniej. Gdybyś przyszedł np. latem, sytuacja byłaby teraz lepsza?
Nigdy się tego nie dowiemy. Jestem wdzięczny prezydentowi za jego słowa i za nasze relacje, które zawsze były bardzo dobre. To odważny prezydent, urodzony lider. Razem z Mateu i Jordim zbudowali wspaniałą drużynę. Nie mam na co narzekać. Joan jest szczery, jestem z tego bardzo zadowolony.
[Adria Albets, Cadena SER] Laporta pokazał, jaka jest postawa kluby i limity w kwestii przedłużenia umów z Gavim i Araujo. Czy Barça powinna wysilić się bardziej, np. tak jak z Pedrim czy Ansu? Martwi cię ten temat?
To dwóch bardzo ważnych zawodników, na teraz i na przyszłość. Klub bardzo dobrze pracuje z ich agentami, by dojść do porozumienia. To dla nas priorytet. Negocjacje trwają, to się czasem wydłuża ze względu na różne interesy. Myślę, że obaj są tu zadowoleni. Są dla nas ważni. Moim zdaniem to kwestia czasu.
[German García, Radio Nacional] Galatasaray traci 32 punkty do lidera ligi. Co mogło się stać? Znasz trenera tej drużyny.
Domenec jest moim przyjacielem, nie tak dawno temu widzieliśmy się w Katarze, gdzie obserwował nasze treningi. Teraz jesteśmy rywalami. To świetny, doświadczony trener. Jego model gry jest bardzo podobny do naszego. Potrzebuje czasu, ale ma umiejętności, by dobrze sobie poradzić. Pozycja Galatasarayu w lidze jest niezrozumiała, biorąc pod uwagę historię tego klubu oraz piłkarzy, którzy tam grają. Domenec potrzebuje czasu, to mój dobry przyjaciel.
[Helena Condis, Cadena COPE] Dystans w lidze pozostaje taki sam. Sprawia to, że Liga Europy to wasz realny cel?
Mamy dwa cele. Pierwszym jest awans do Ligi Mistrzów, co możemy zrobić poprzez zajęcie odpowiedniego miejsca w lidze lub poprzez wygranie Ligi Europy. W lidze dobrze sobie radzimy. Chcemy dalej pracować, Liga Europy też daje nam radość, ale to liga pokazuje, jaką formę prezentowało się przez cały sezon. Tutaj można odpaść przez jakiś szczegół.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Wyeliminowaliście Napoli, które było jednym z faworytów. Czy teraz czujecie, że to wy nimi jesteście?
Nie uważam nas za faworytów. Nie znamy tych rozgrywek, faworytami powinny być drużyny, które ostatnio triumfowały w Lidze Europy, np. Sevilla. My jesteśmy kandydatami, jesteśmy w dobrej formie, ale trzeba pokazać to na boisku. Nasze odczucia są bardzo dobre. Jutro czeka nas kolejny egzamin. Każdy mecz jest testem, jeszcze niczego nie osiągnęliśmy.
[Alejandro Martínez, Onda Cero] Masz już dość duże pole wyboru w kadrze. Czy możesz teraz zastosować rotacje i sprawić, że więcej graczy będzie w rytmie?
Tak, jutro będą zmiany. Niektórzy są zmęczeni lub mają jakieś dolegliwości. Mamy dużo możliwości w pomocy i w ataku. Trzeba z tego korzystać. Są piłkarze, którzy bardzo dobrze trenują i zasługują na grę. Jeśli wszyscy pracują, poziom nie powinien spaść.
[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Leo Messi wraca dziś na Bernabéu. Obejrzysz mecz? Chciałbyś, żeby Messi zdobył swoją piątą Ligę Mistrzów?
Tak. Leo dokonał wielkich rzeczy na wszystkich stadionach, nie tylko na Bernabéu. Obejrzę spotkanie w domu, nie pójdę na kolację. [śmiech] Szkoda, że nie ma nas w tych rozgrywkach. Niech wygra lepszy, ale Leo i Ney są moimi przyjaciółmi, więc jeśli to oni wygrają, tym lepiej.
[Francesc Latorre, TV3] Prezydent zasugerował, że być może Ter Stegen powinien mieć większą konkurencję. Zgadzasz się z tym?
Każdy musi mieć konkurencję. Nie można być pewnym swojego miejsca, wtedy daje się z siebie więcej. Takie jest życie. W ten sposób wydobywamy z każdego to, co najlepsze. Ważna jest forma, stan fizyczny, psychiczny, wszystko. Konkurencja jest dobra dla każdego.
[Alex Pintanel, Gol] Odkąd zasiadłeś na ławce Barcelony, widać jasno poprawę gry drużyny. W jakim momencie jest teraz zespół? W takim, w jakim chciałeś, żeby był?
Tak, w wielu elementach jestem zadowolony, ponieważ dokonaliśmy wielkiej zmiany, a to nie było łatwe. Poprzedni trener, Ronald Koeman, miał inny model gry niż my, a czasami to zajmuje trochę czasu, aby zmienić pewne przyzwyczajenia. Nie mówię, że coś jest lepsze, czy gorsze, jest po prostu inne. Zmiany wymagają czasu. W wielu aspektach zespół się bardzo poprawił, ale jest jeszcze miejsce do znacznej poprawy. Jednak jesteśmy w dobrym momencie i mamy dobrą dynamikę. Ale też jeszcze niczego nie dokonaliśmy, sezon nie jest zakończony. Nie osiągnęliśmy jeszcze celów, dlatego trzeba o nie walczyć i podążać w ich kierunku.
[BeIn Sports] W lidze tureckiej Galatasaray nie gra dobrze, jednak w Lidze Europy jest inaczej. Gdzie widzisz klucz do wygrania tego meczu i jak możecie utrudnić życie na boisku waszemu jutrzejszemu rywalowi?
To zwarta drużyna, z ciekawymi pomysłami taktycznymi. Może nam utrudnić życie, a my możemy sprawić, że będzie cierpieć, jeśli odbierzemy jej piłkę.
[Anaïs Martí, La Vanguardia] Wiele razy mówiłeś, że lubisz włączać się w proces szukania zawodników. Tworzysz dobry zespół z Laportą i Alemanym. Jak oceniasz sytuację piłkarzy, którzy otrzymują mniej szans? Jak mogą się poprawić w kontekście przyszłego sezonu?
Wszystkim mówię, że muszą być gotowi na to, kiedy nadarzy się okazja. A to oznacza dobre trenowanie. Jeśli będziesz dobrze trenować, będziesz gotowy, gdy pojawi się twoja szansa.
[Marc Fuste, La Sexta, Antena 3] Czy rozmawiając w zeszłym tygodniu z Hålandem, miałeś to samo wrażenie, o którym była wcześniej mowa w kontekście Frenkiego de Jonga, że zawsze jest dobry moment, aby dołączyć do Barcelony?
A masz potwierdzenie, że widziałem się z Hålandem?
[Marc Fuste, La Sexta, Antena 3] Pytam o to.
To pytanie czy próba potwierdzenia?
[Marc Fuste, La Sexta, Antena 3] Pytanie.
Zawsze uważam, że jest dobry moment, aby podpisać kontrakt z Barçą. To najlepszy klub na świecie. Odkąd tu jestem, żaden piłkarz nie odmówił, to mogę zapewnić.
[Mundo Deportivo] Pomijając już to, co konkretnie mogłeś powiedzieć Hålandowi, jak można przekonać piłkarza, jeśli nie da się specjalnie zrobić tego pieniędzmi, a dodatkowo ma się przed sobą innego trenera rywalizującego o tego samego zawodnika, Pepa Guardiolę, który niewątpliwie stosuje ten sam model gry co ty?
Kładziemy nacisk na model gry, na to, aby piłkarzowi się tu podobało. Mówimy mu, że jeśli normalnie gra 20 piłek, to tutaj będzie grał 40. I że będziemy generować więcej szans niż ktokolwiek inny. Mówimy o klubie, jego historii... Staram się przekonać zawodników, że ten model będzie dla nich dobry.
[Joan Domenech, El Periódico] Jakie są twoje przemyślenia po ostatnich wypowiedziach Koemana o jego odejściu i złym traktowaniu ze strony Laporty? I czy najlepszym spadkiem po Koemanie są młodzi piłkarze?
Nie mogę wchodzić w relacje Koemana z Laportą. Mogę powiedzieć, że bardzo go szanuję, że dla mnie jest legendą, że podziwiałem go, gdy byłem dzieckiem, że jestem mu bardzo wdzięczny jako culé. Opuścił Holandię, aby przejść do Barçy, i to należy podziwiać. Również to, że kiedy tu był, stawiał na młodych zawodników.
[Sergi Capdevila, Sport] Mówi się, że klub zaoferuje Daniemu Alvesowi kolejny rok kontraktu. Możesz to zagwarantować? Czy ta decyzja zależy od ciebie?
To jest temat na kolejny sezon. To będzie zależało od kilku najbliższych miesięcy, ale to, co daje nam Dani, jest niesamowite. Jest zawodnikiem z największą liczbą tytułów mistrzowskich w światowej piłce nożnej. Jest kapitanem bez opaski, to wspaniałe. Na tym etapie nie możemy jednak podejmować takich decyzji.
[Juan Jimenez, AS] Minęło już sześć od tygodni od kontuzji Ansu Fatiego na San Mamés. Teraz mówi się m.in. o sprowadzeniu Hålanda. W jakiej roli widzisz Ansu w momencie, kiedy będzie w pełni zdrowy?
Jest już na ostatnim etapie powrotu do zdrowia. Zobaczymy, czy będzie już w stanie ponownie rozpocząć treningi. W zależności od tego, jak będzie się czuł, zostanie ponownie włączony do zespołu. Musi być ważnym zawodnikiem. Fakt, że mamy innych istotnych graczy, nie odbiera mu jego roli. Im więcej dobrych piłkarzy będzie miał wokół siebie, tym lepiej dla niego.
[TVE] Czy po ostatniej dobrej serii wyników macie realne szanse na mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Europy, mimo że mówisz, że nie jesteście faworytami?
Niczego nie wykluczamy. Matematyka mówi, że możemy wygrać LaLigę, więc dlaczego nie? Oczywiście jest to bardzo trudne, bo Real Madryt zdobywa więcej punktów niż my. Jest to trudne, ale nie niemożliwe.
Komentarze (51)