Przy okazji meczu Barcelony z Galatasarayem warto przytoczyć niesamowitą historię Omara Elabdellaouiego, nawet jeśli nie wybiegnie on dziś na murawę. Piłkarz tureckiego klubu nie został zgłoszony do Ligi Europy, ponieważ wątpiono, że zdoła wystąpić w tych rozgrywkach. Powodem były problemy ze wzrokiem Norwega. 31 grudnia 2020 roku, witając nowy rok, Elabdellaoui doznał wypadku, gdy jeden z fajerwerków przedwcześnie wystrzelił w pobliżu jego twarzy. Obrażenia były na tyle poważne, że zawodnik stracił wzrok. Nie utracił jednak wiary i zaczął walczyć o swoje zdrowie i powrót na boisko.
Elabdellaoui przeszedł 11 operacji, a po rygorystycznym leczeniu i utrzymaniu dyscypliny udało mu się uratować oko. Jego lekarz mówił, że nigdy nie widział nikogo tak zdeterminowanego. Stopniowo Elabdellaoui odzyskiwał wzrok i dostał zgodę na powrót na boisko, choć musi występować w specjalnych okularach. Natomiast poza murawą co pół godziny musi stosować krople do oczu. Wreszcie 21 lutego 30-latek wrócił do gry, wziął udział w dwóch meczach z rzędu od pierwszej minuty (zwycięskich dla Galatasarayu), a w ostatnim przegranym pojedynku pojawił się na boisku z ławki. Klub nie spodziewał się, że wróci tak szybko, dlatego nie zarejestrował go do Ligi Europy. Elabdellaoui udał się jednak z Galatasarayem do Barcelony w nagrodę za wspaniałą walkę o powrót do gry, stanowiąc przykład nie tylko dla kolegów z drużyny, ale też graczy Blaugrany zmagających się z mniej poważnymi trudnościami.
Zespół na barkach Aktürkoğlu i Cicaldau
Najbardziej znanymi piłkarzami Galatasarayu są obecnie weterani: Fernando Muslera, Bafetimbi Gomis, Ryan Babel czy Sofiane Feghouli. Jednak to nie oni wiodą prym w zespole, choć pierwszy z wymienionych w ostatnich miesiącach leczył kontuzję i może wrócić do swojej roli. Ciężar gry Galatasarayu dźwigają młodsi: skrzydłowy Kerem Aktürkoğlu i pomocnik Alexandru Cicaldau. Pierwszy z wymienionych trafił do klubu we wrześniu 2020 roku, ale dopiero w swoim drugim sezonie jego talent eksplodował. Aktürkoğlu rozegrał 40 meczów, strzelił dziewięć goli i zaliczył dziewięć asyst. Najczęściej występuje na lewym skrzydle i wyróżnia się szybkością oraz zwinnością. 23-latek wzbudził nawet zainteresowanie Atlético, które ma być gotowe zapłacić za niego 14 milionów euro. Dobra gra owocuje powołaniami do reprezentacji Turcji. Aktürkoğlu zdobył dla niej trzy bramki w ostatnich czterech spotkaniach. Łącznie ma na koncie osiem występów w drużynie narodowej.
Duże znaczenie dla Galatasarayu ma także Cicaldau, który ostatniego lata został wykupiony z Universitatea Craiova. 24-latek jest czwartym najczęściej grającym piłkarzem swojego zespołu w lidze tureckiej. Mimo występów w środku pola Rumun strzelił już pięć goli, a do tego dołożył dwie asysty. Interesują się nim Atalanta i Sampdoria. Cicaldau miał dobry zwłaszcza początek sezonu, a ostatnio nieco spuścił z tonu. Większą rolę w środku pola może zyskiwać doświadczony Érick Pulgar, sprowadzony w styczniu z Fiorentiny. Barcelona musi też uważać na ataki lewego obrońcy Patricka van Aanholta, który w obecnej kampanii ma już na koncie trzy gole i trzy asysty.
Komentarze (2)