Trener Elche Francisco nie ukrywał rozczarowania na konferencji prasowej, skomentował też kontrowersje związane z rzutem karnym dla Barçy i brakiem jedenastki dla ekipy gospodarzy.
Polemika: Graliśmy z drużyną, która dużo wymaga, nasza praca w obronie musiała być doskonała. Rywalizowaliśmy, mieliśmy szansę na zdobycie punktów. Przy ręce Barragana jest pole do interpretacji, bo to był rykoszet. Nie sprawdzono jednak ręki piłkarza Barçy. Wierzę w sędziów. Żeby wygrać z Barceloną, trzeba zagrać perfekcyjnie.
Rozmowa z Xavim: To część gry. W 92’ Jordi Alba udawał kontuzję, nie możemy być głupi. Zdecydowaliśmy się rozpocząć grę, a oni się wkurzyli. Nic nie wydarzyło się z Xavim. To napięte chwile w emocjach. Rozmawialiśmy o tym i rozwiązaliśmy sprawę.
Kibice: Byli bardzo ważni, a myślałem, że będzie inaczej, tak jak przeciwko Realowi w Pucharze Króla. Nasi ludzie byli bardziej słyszalni niż wielu kibiców Barçy, którzy przyjechali. Pomogli nam. Dzięki nim byliśmy silniejsi.
Łatwe karne: Chciałbym, by sprawdzano też sytuacje potencjalnie na naszą korzyść. Wierzę w uczciwość, ale niech chociaż zobaczą powtórkę. VAR musi wykonywać swoją pracę, mam nadzieję, że nie będziemy pokrzywdzeni.
Szansa na punkty: Barça ma mnóstwo zalet i sprawia, że zmieniamy naszą taktykę i dostosowujemy się. Robiliśmy to, o czym rozmawialiśmy w tym tygodniu. Rywale mieli okazje, nie zaprzeczamy. Jestem zadowolony z naszej postawy, ale zły z porażki.
Komentarze (22)