365 dni z Joanem Laportą u sterów

Mateusz Doniec

7 marca 2022, 11:30

Sport

24 komentarze

Fot. Getty Images

  • Dziś mija rok od wygranej Joana Laporty w wyborach na nowego prezydenta FC Barcelony
  • Na nowy zarząd czekało mnóstwo skomplikowanych wyzwań i problemów pozostawionych przez poprzedni zarząd
  • Dziennik Sport podsumował 12 miesięcy pracy Laporty i jego współpracowników

Joan Laporta po raz drugi przejął stery nad klubem, pokonując w głosowaniu Víctora Fonta i Toniego Freixę. Laporta otrzymał od socios aż 30 184 głosy przy 16 679 Fonta oraz 4 769 Freixy. Zaraz po wyborach nowy prezydent musiał zapewnić gwarancję pieniężną w wysokości 124,6 milionów euro. W międzyczasie Jaume Giro, który miał być wiceprezydentem ds. ekonomicznych klubu odszedł ze świty Laporty, co zmusiło 59-latka do poszukiwania innych opcji. Nowy zarząd wsparli Jaume Roures oraz José Elias, pomagając w osiągnięciu wymaganych gwarancji. 17 marca po oficjalnej ceremonii na Camp Nou Joan Laporta oraz jego współpracownicy przejęli stery nad klubem. Na nowego prezydenta od początku czekało mnóstwo wyzwań. Najważniejszym było naprawienie katastrofalnej sytuacji finansowej klubu pozostawionej przez poprzedni zarząd. Kluczowe było także sporządzenie odpowiedniego projektu sportowego.

W biurach

Zaraz po przejęciu władzy nowy zarząd zaplanował śledztwo Due Diligence, którego wyniki zaprezentował 6 października dyrektor generalny klubu Ferran Reverter. Liczby były fatalne. Zadłużenie oraz przyszłe zobowiązania sięgały 1,5 miliarda euro. Sam dług wzrósł ze 159 do 673 milionów euro. Straty w roku finansowym 2019/20 wyniosły 97 milionów euro, a w 2020/21 już 481. Dział ekonomiczny klubu wziął się od razu do pracy i uzyskał pożyczkę od Goldman Sachs w wysokości 595 milionów euro. Po otrzymaniu zgody na zgromadzeniu socios compromisarios klub mógł przeprowadzić refinansowanie długu. Podczas wspomnianego zgromadzenia, które odbyło się 20 czerwca na Camp Nou zatwierdzono również straty poprzedniego zarządu wynoszące 97 milionów euro w sezonie 2019/20.

Drugie zgromadzenie socios compromisarios odbyło się już 17 października i musiało zostać dokończone tydzień później. Zatwierdzono na nim straty sięgające 481 milionów euro oraz budżet na kolejny sezon w wysokości 765 milionów euro. Joan Laporta zwołał także na 19 grudnia referendum w celu zatwierdzenia finansowania projektu Espai Barca. Po raz pierwszy w historii referendum odbyło się w formie online, a jego efektem była zgoda na pożyczkę w wysokości 1,5 miliarda euro. Wynegocjowanie tej pożyczki było jedną z ostatnich zasług Ferrana Revertera, który 8 lutego podczas negocjacji umowy sponsorskiej ze Spotify podał się do dymisji. Kilka dni wcześniej przedstawiono także rezultaty śledztwa forensic. Po opublikowaniu raportu Laporta i jego zarząd postanowili złożyć doniesienie do prokuratury oskarżające zarząd Josepa Marii Bartomeu.

Sytuacja finansowa klubu oraz niewielki margines finansowego fair play sprawiły, że na początku sierpnia Barça ogłosiła jedną z najsmutniejszych wiadomości dla kibiców. Zarząd, który popierał projekt Superligi i nie zaakceptował umowy między LaLigą a funduszem CVC, musiał pożegnać się z Leo Messim. Argentyńczyk uzgodnił z Joanen Laportą nowy kontrakt, lecz Blaugrana musiała z niego zrezygnować, ponieważ zarejestrowanie 34-latka do rozgrywek ligowych było niemożliwe. Messi pożegnał się z klubem ze łzami w oczach i odszedł do PSG.

Na murawie

Dyrekcja sportowa z Mateu Alemanym na czele musiała odbudować projekt. Miesiąc po wygranej w wyborach Joan Laporta mógł świętować zdobycie Pucharu Króla, lecz niedługo potem był świadkiem druzgocącej porażki w lidze na własne życzenie. Prezydent stracił zaufanie do Ronalda Koemana, lecz nie znalazł dla niego zastępstwa i pozwolił Holendrowi kontynuować pracę. Latem oprócz Leo Messiego ówczesny szkoleniowiec Barçy stracił także Antoine’a Griezmanna, a w ich miejsce przybyli Memphis Depay, Éric García, Luuk de Jong oraz Kun Agüero, który został jednak zmuszony do zakończenia kariery sportowej z powodu problemów z sercem.

Gra drużyny nie zachwycała, a wyniki martwiły, przez co 27 października po porażce w wyjazdowym meczu z Rayo Vallecano Ronald Koeman został zwolniony. Po krótkim okresie przejściowym z Sergim Barjuanem na ławce trenerskiej 6 listopada nowym szkoleniowcem Barçy został Xavi Hernández. Katalończykowi nie udało się uniknąć opadnięcia z Ligi Mistrzów już w fazie grupowej. 42-letni trener poprosił zatem o konkretne wzmocnienia zimą, które miały przybliżyć zespół do celu, jakim jest wywalczenie awansu do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Kadrę ostatecznie zasilili Dani Alves, Ferran Torres, Adama Traoré i Pierre-Emerick Aubameyang, a kibice odzyskali entuzjazm. Barça jest głównym kandydatem do wygrania Ligi Europy, a zawodnicy nie tracą nadziei na triumf w LaLidze, choć będzie o to niezwykle trudno.

Podczas gdy drużyna mężczyzn jest coraz lepsza z meczu na mecz, zespół kobiet nadal dominuje. Joan Laporta mógł świętować w Goeteborgu historyczny triumf Barçy Femeni w Lidze Mistrzyń, a 29 listopada kapitanka drużyny Alexia Putellas otrzymała Złotą Piłkę za 2021 rok. Obecny zarząd zobowiązał się do wspierania drużyny kobiecej i nadal zbiera tego owoce, ponieważ mimo zmiany trenera zespół wciąż nie ma sobie równych.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co się tu robiło na forum jeszcze kilka miesięcy temu...że, szkodnik , jego czas dawno minął itd. zaskakują mnie tu niektórzy piszący
« Powrót do wszystkich komentarzy