Bardzo dużo będzie zależało od czwartkowego rewanżu z Napoli, ale po wczorajszym zwycięstwie z Valencią nastroje w Barcelonie są optymistyczne. Poza dobrą grą widać było także pewność siebie, co pozwala nastrajać pozytywnie na przyszłość. Piłkarze dobrze bawili się na boisku, a zdaniem Sportu są przekonani, że wczoraj w końcu zadziałało coś, czego potrzebowali do zrobienia kroku naprzód.
Już w meczu z Atlético mogliśmy oglądać dobrą grę Katalończyków. Przeciwko Napoli obraz gry był niezły, ale brak skuteczności sprawił, że padł zaledwie remis, a o awans trzeba będzie walczyć w Neapolu. Barcelona rozwija się i z tygodnia na tydzień prezentuje coraz lepiej. Nawet w zremisowanym spotkaniu z Espanyolem można było znaleźć wiele powodów do zadowolenia. W szatni zawodnicy są ponoć przekonani, że tak wysoki rezultat jak ten z Valencią był „kwestią czasu” i wynikiem wykonanej pracy. Sztab szkoleniowy od dawna powtarza, że drużyna jest na dobrej drodze.
Morale w zespole jest wysokie, a w mediach krytyka przeradza się powoli w radość. Xavi lideruje ekipie, która zamiast cierpieć zaczyna dobrze bawić się na boisku. Grupa jest zjednoczona także poza boiskiem, co pokazuje choćby niedawna wspólna kolacja. Dani Alves, Ferran Torres, Adama Traoré i Pierre-Emerick Aubameyang zostali dobrze przyjęci w drużynie, a szatnia według Sportu znów stała się jak rodzina.
W kadrze panuje rywalizacja, co przekłada się na intensywność treningów. Powracają automatyzmy w grze pozycyjnej, które zostały nieco zapomniane, a piłkarze tacy jak Alba, Dest, Araujo, Frenkie, Pedri czy Gavi odzyskują formę i zwiększają pewność siebie. Dobra atmosfera bezpośrednio wiąże się z dobrymi wynikami, ale nie ma tu miejsca na rozluźnienie. Teraz trzeba pozostać na właściwej ścieżce i pokonać Napoli oraz Athletic. Reszta sezonu powinna posłużyć za budowanie bazy pod kolejną kampanię.
Komentarze (24)