Były piłkarz Michu, który w przeszłości rzekomo był jednym z ulubionych zawodników Erlinga Hålanda, spotkał się ostatnio z Norwegiem, a w programie „Que t’hi jugues” rozgłośni Cadena SER opowiedział o swoich wrażeniach związanych z wyborem nowego klubu przez napastnika.
– Spotkałem się z Hålandem, rozmawialiśmy i uważam, że nie zostanie w Dortmundzie. Szuka bardzo silnej i konkurencyjnej drużyny, która może rywalizować o Ligę Mistrzów. Mam wrażenie, że szuka projektu sportowego na wiele lat. Powiedział mi, że podoba mu się Hiszpania. Myśli bardziej o projekcie sportowym niż o kwestiach finansowych. Jeśli Mbappe odejdzie do Realu, uważam, że Barça byłaby bardzo dobrą opcją. Jak na dzisiejsze czasy, Håland jest tani – powiedział Michu.
Wygląda więc na to, że napastnik odejdzie z Borussii latem i pytanie, gdzie zdecyduje się trafić. Ofert do wyboru z pewnością będzie miał bardzo dużo. Według Football Insider Manchester City zaproponuje niemieckiemu klubowi za Hålanda 80 milionów euro (5 mln więcej niż wynosi klauzula odejścia) i przygotowuje 50 milionów dla Mino Raioli. Zgodnie z tymi doniesieniami The Citizens wyszli na prowadzenie w rywalizacji o Hålanda, tym bardziej, że w tym klubie grał niegdyś jego ojciec. Pep Guardiola ponoć jest zwolennikiem talentu rosłego napastnika i chciałby wzmocnić nim atak swojego zespołu. Do rywalizacji o zawodnika ma włączyć się też Manchester United, a nie można zapominać o Realu Madryt czy PSG. Innym wątkiem sprawy jest prawdopodobne podpisanie przez Hålanda umowy sponsorskiej z Adidasem, co zdaniem Mundo Deportivo może być problemem dla Barcelony od lat związanej z Nike.
Michu wypowiedział się też na temat przejęcia Barcelony przez Xaviego. – Przewiduję dla niego wspaniałą karierę trenerską z wieloma sukcesami. Myślę, że jest idealną osobą dla Barcelony. W futbolu nie ma pamięci i brakuje czasu, ale właśnie tego potrzebuje teraz Barça i Xavi.
Komentarze (35)