Przybycie do Barcelony Pierre’a-Emericka Aubameyanga i Adamy Traoré jest dobrą wiadomością dla Xaviego, ponieważ będzie miał więcej opcji w ataku, ale kilku piłkarzy może przez to stracić na znaczeniu i rzadziej pojawiać się na boisku.
Wiadomo już, że miejsce w kadrze na Ligę Europy stracił Dani Alves. Barcelona mogła zarejestrować do rozgrywek tylko trzech nowych zawodników, więc było pewne, że jeden z nabytków nie zmieści się w składzie. Dla Xaviego była to trudna decyzja, ale ostatecznie wybrał on komplet atakujących. Trener uznał, że potrzebuje wzmocnienia siły ognia w ataku, a Alves i tak nie może grać co trzy dni. Ponadto Xavi ma na jego pozycji Sergiño Desta, Oscara Minguezę i ewentualnie Ronalda Araujo. Ferran Torres i Aubameyang mieli pewne miejsce w kadrze, a Adama Traoré może się przydać jako drybler w związku z zamieszaniem z Ousmane’em Dembélé.
W Lidze Europy nie zagrają też Abde i Ferran Jutglà, ponieważ nie spełniają wymogu pobytu w klubie od dwóch lat, aby znaleźć się na liście B. To właśnie oni mogą ucierpieć najbardziej na przybyciu nowych napastników. Sytuacja w trakcie sezonu potoczyła się tak, że obaj dostali szansę w pierwszym zespole. Abde wziął udział w 12 spotkaniach, a Jutglà - 9. Teraz ich szanse na grę zostaną stanowczo ograniczone, a być może zabraknie dla nich miejsca w kadrze meczowej.
Aubameyang, Torres i Traoré sami mogą stworzyć ofensywne tridente, a są jeszcze Martín Braithwaite i Luuk de Jong, którzy będą czekać na szansę. Holender wywalczył sobie ostatnio miejsce w wyjściowym składzie dzięki kilku strzelonym golom, ale teraz może mieć mniej okazji do gry. Duńczykowi także będzie trudniej wrócić do rytmu po kontuzji, mając tylu konkurentów. O swoje miejsce będzie też musiał walczyć Memphis Depay, gdy wyleczy już uraz. Przy tylu opcjach w ataku zmniejszają się też szanse Ousmane'a Dembélé na bycie branym pod uwagę po tym, jak nie chciał przedłużyć kontraktu.
Komentarze (28)