W ciągu najbliższych godzin Adama Traoré zostanie oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem FC Barcelony. Kataloński Sport zwrócił uwagę na niesamowitą transformację sylwetki 26-latka w porównaniu do okresu jego gry w zespołach młodzieżowych Blaugrany.
Już podczas gry w La Masii Adama Traoré miał interesujący potencjał fizyczny. Rajdy na skrzydłach były wizytówką młodego zawodnika, który postanowił dokonać transformacji swojej sylwetki. Pierwsze efekty były widoczne już w okresie, gdy debiutował w pierwszym zespole Blaugrany, lecz po odejściu do Anglii rozwinął się pod tym względem jeszcze bardziej. Co intrygujące, Adama nigdy nie ćwiczył przy użyciu ciężarów. Jego obecny wygląd mówi wiele. Piłkarz z L’Hospitalet wraca zatem na Camp Nou kompletnie odmieniony.
- Bardzo szybko nabrałem masy mięśniowej przez moją genetykę, a nie przez podnoszenie ciężarów – mówił sam zawodnik pytany o swoją przemianę. – Adama to wyjątkowy przypadek. Nie trenuje przy użyciu ciężarów. Trzeba uwierzyć w to, co mówi. Główną rolę odgrywa ciężka praca i genetyka. Nigdy tego nie ukrywał. Nie dajcie się oszukać. Nie daje tylko i wyłącznie szybkości i siły. Potrafi utrzymać się przy piłce. Jest bardzo sprawny – tłumaczył Luis Enrique, który pod koniec 2020 roku powołał skrzydłowego na zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii.
Rok wcześniej, gdy Adama rozpoczynał swoją przygodę z Wolverhampton, jego ówczesny trener od przygotowania fizycznego Oscar Martínez stwierdził w wywiadzie dla dziennika Sport, że kluczem do przemiany 26-latka była nie tylko jego siła, ale też zdolność do jej utrzymania. - Gdy przybył do naszego ośrodka w Barcelonie, rozpoczął od treningu inercyjnego. Profesjonalny piłkarz powinien osiągać wyniki na poziomie 600 watów mocy. Adama notował wcześniej 590 watów, ale teraz przekracza tysiąc – przyznał Martínez.
Oliwka dla dzieci – tajna broń Adamy
Jednym z ciekawszych nawyków Adamy jest smarowanie ramion oliwką dziecięcą przed każdym meczem. Powodem tego są cztery kontuzje barku, których doznał po tym, jak rywale starali się go zatrzymać w pełnym biegu. Takie rozwiązanie sztabu medycznego Wolverhampton zakończyło problemy skrzydłowego. Odkąd stosuje oliwkę, opuścił tylko jeden mecz z powodu dolegliwości mięśniowych. – Musieliśmy to stosować, aby chronić Adamę. Rywale nie chcą pozwolić na to, aby przedarł się na pełnej szybkości, i ciągną go za ramię. To powodowało problemy z barkiem. Smarowanie ramion sprawiło, że przeciwnikom trudno było go uchwycić – wyjaśniły źródła z szatni angielskiego klubu dla dziennika The Sun.
Komentarze (41)