Juan Carlos Unzué: Xavi, Guardiola i Luis Enrique to prawdziwi przyjaciele

Julia Cicha

27 stycznia 2022, 10:39

Marca

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Juan Carlos Unzué, którego dokument o walce ze stwardnieniem zanikowym bocznym miał premierę w tym tygodniu, był gościem Radio Marca i opowiedział m.in. o swoich relacjach z Xavim, Guardiolą i Luisem Enrique.

Nastawienie: Miałem do wyboru płakać lub uśmiechać się, wybrałem to drugie.

Dokument: To punkt widzenia mój oraz osób, z którymi dzielę różne chwile.

Choroba: Rzeczywistość jest trudna, trzeba ją poznać, ale staram się przekazywać pozytywną wiadomość mimo trudności. Uważam, że udaje nam się osiągać cel, którym jest uświadamianie ludzi.

Pomoc: To trudna choroba, nie ma zbyt wiele pomocy, prawo nie pomaga, a pieniędzy publicznych jest niewiele. Społecznie predyspozycje są ogromne, politycznie jest już trudniej. Pojawiały się inicjatywy, które nie wychodziły, ale jesteśmy w trakcie procesu. Potrzebujemy działań już teraz.

Przyjaciele: Luis Enrique, Pep Guardiola i Xavi to to, co daje ci życie i sport… przyjaciele. Razem pracowaliśmy w trudnej sytuacji, w której jestem. Kiedy zapraszam ich do udziału w dokumencie lub w czymkolwiek innym, odpowiedź zawsze brzmi tak. W trudnych chwilach widać przyjaźń.

Barcelona: Była już w takiej sytuacji w przeszłości, a potem odnosiła sukcesy, ponieważ pokazano cierpliwość. Ja trafiłem do klubu w 1988 roku. Kiedy przyszedł Johan Cruyff, pozyskał 11 piłkarzy, a w międzyczasie doszło do buntu. Johanowi dano spokój i czas, by rozwinąć swój pomysł, żeby osiągnąć sukcesy. Nie tylko te trenerskie, ale też te, które nadeszły później.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niech leci do Arabusów na leczenie nowoczesne. Na jego szczęście ostatnio nauka zrobiła krok milowy i poznaliśmy co wywołuje stwardnienie rozsiane i wiemy jak je skutecznie zlikwidować :)

( Wirus Epsteina-Barr wywołuje stwardnienie rozsiane ) - wystarczy wprowadzić antygen tego wirusa i po sprawie. Jak ktoś ma sporo kasy to może już starać się o leczenie.

Dużo zdrówka legendo

Ale ekipa, zdrowia i siły trenerze.

Łzy same cisną sie do oczu. Podziwiam Unzué. Jest nieuleczalnie chory i ma świadomość,, że jego sytuacja zdrowotna nie pozostawia żadnej nadziei, a i tak stara się zarażać pozytywnym myśleniem i pomagać innym, wykorzystując to, że jest znany.
Prawdziwy BOHATER!

No to niech ładnie Guardiola i Enrique poduczą Xaviego warsztatu, jak tacy przyjaciele;)