Xavi Hernández skomentował na konferencji prasowej porażkę z Athletikiem w Pucharze Króla.
[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Macie znacznie gorsze humory niż przed tygodniem, dziś nie dominowaliście w meczu i nie szło wam tak dobrze. Czemu tak się działo?
Myślę, że to przez bardziej intensywną grę Athleticu, której nie daliśmy rady. We wszystkich sytuacjach zawodnicy gospodarzy walczyli, jakby to były ostatnie minuty meczu. Wiedzieliśmy, że tak będzie, ponieważ właśnie w ten sposób Athletic gra na San Mamés. Próbowaliśmy na różne sposoby, graliśmy trójką obrońców, ale nie byliśmy w stanie uzyskać przewagi. Rywal wygrał intensywnością. Ale czasem nie dopisuje nam też szczęście, musimy to zmienić. Trzeba dalej pracować i się przełamać. Cały czas gramy w LaLidze i Lidze Europy. Przegraliśmy dwa trofea, ale dalej jesteśmy w grze.
[Marta Ramón, RAC1] Co najbardziej boli cię po dzisiejszym meczu?
To, że nie byliśmy w stanie narzucić swojej gry. Athletic naciskał na nas bardzo mocno, a nam znów zabrakło cierpliwości w kreowaniu sytuacji. Rywal grał intensywniej. Dobry moment mieliśmy przy bramce Ferrana Torresa, gdy graliśmy cierpliwie na połowie rywala i to przyniosło skutki. Walczyliśmy do samego końca, ale nie udało się, do tego straciliśmy kolejnych graczy. Musimy się podnieść.
[Adria Albets, Cadena SER] Czy dzisiejszy wieczór jest krokiem wstecz? Co stało się Ansu Fatiemu, czy to poważny uraz?
Zobaczymy jutro podczas badań. Widziałem, że go to bardzo dotknęło, ale musimy poczekać na wyniki. Problemy zgłaszali też Jordi Alba, Gerard Piqué i Pedri. To był bardzo intensywny mecz z dogrywką. Nie nazwałbym go klęską, ale musimy wyciągnąć wnioski z naszych błędów na przyszłość. Próbowaliśmy, ale Athletic grał lepiej. Gratuluję rywalowi awansu. To bardzo wymagająca drużyna ze świetnym trenerem.
[Helena Condis, Cadena COPE] Czy według ciebie sędzia powinien odgwizdać rzut karny po ręce Alby?
Nie wiem, nie będę tego oceniał. Nie traćmy na to czasu.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy sytuacja z Dembélé wpłynęła na szatnię? Czy to ty miałeś ostatnie słowo, żeby nie powołać Francuza do kadry?
Nie myślę, żeby to miało wpływ na resztę. To jest ważny piłkarz, ale decyzję podjęliśmy wspólnie z innymi ludźmi w klubie. Nie ma tutaj decyzji jednoosobowych.
[Francesc Latorre, TV3] Jordi Alba nie miał najlepszego dnia. Czy chciałbyś przyjścia nowego lewego obrońcy w tym oknie transferowym?
Jordi musiał mierzyć się dzisiaj z bardzo trudnymi rywalami na skrzydle. Myślę, że nie tylko on, ale cała drużyna cierpiała w tym meczu. Nie zwracałbym uwagi tylko na Albę, on miał swoje problemy fizyczne w trakcie spotkania.
Komentarze (56)