La Vanguardia: Ronald Araujo Puyolem Xaviego

Mateusz Doniec

18 stycznia 2022, 10:30

La Vangardia

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Araujo jest stałym elementem wyjściowej jedenastki Xaviego Hernándeza. Zaangażowanie i wola walki 22-latka przypominają postać wielkiego kapitana Carlesa Puyola. Klub uważa Urugwajczyka za fundamentalną postać Barçy na wiele lat i przyspiesza działania w sprawie nowej umowy. Sam Araujo chce pozostać w stolicy Katalonii i daje ku temu wiele znaków.

Ronald Araujo wziął udział w El Clásico zaledwie pięć dni po operacji złamanych palców prawej dłoni. Wysiłek Urugwajczyka powinien zostać doceniony. W dniu operacji Xavi Hernández przyznał na konferencji prasowej, że trudno będzie o to, aby obrońca zagrał z Realem. 22-latek nie chciał jednak opuścić już drugiego Klasyku w tym sezonie.

120 minut ze śrubami w dłoni

Urugwajczyk zagrał w El Clásico ze specjalnym opatrunkiem, który łączył i chronił palce oraz kości śródręcza. W sieci krążyły także zdjęcia zszytej dłoni oraz prześwietlenia, na którym widniały dwie śruby. Nie przeszkodziło mu to w rozegraniu aż 120 minut. W związku z tym od razu pojawiły się porównania do waleczności i serca Carlesa Puyola. 22-latek zagrał dobry mecz. Zabrakło tylko dogonienia Viniciusa przy bramce na 0:1.

Po otrzymaniu informacji, że Ronald Araujo będzie mógł zagrać z Realem, Xavi nie miał wątpliwości. Po pierwsze dlatego, że kontuzji doznał już wcześniej Éric García, a po drugie, Araujo jest stałym elementem wyjściowej jedenastki od momentu przybycia 41-letniego trenera. Urugwajczyk zagrał od pierwszej minuty w 10 z 12 spotkań z Xavim na ławce trenerskiej. Zabrakło go w podstawowym składzie tylko w meczu derbowym z Espanyolem (wszedł w drugiej połowie), gdy szkoleniowiec Barçy debiutował, a 22-latek wrócił dopiero co po kontuzji oraz w spotkaniu z Granadą, które odbyło się niespełna 24 godziny po operacji dłoni obrońcy.

Porażka w Klasyku i całowanie herbu

Jego szybkość, reakcje i intensywność w defensywie sprawiają, że jest pewnym punktem defensywy Barçy. Co więcej, Urugwajczyk zdążył zagrać już na każdej pozycji w linii obrony: Przeciwko m.in. Sevilii i Bayernowi był prawym obrońcą, w spotkaniu z Mallorcą zagrał jako lewy defensor, w meczu pucharowym z Linares został ustawiony jako jeden z trójki środkowych obrońców, a w El Clásico jako jeden ze stoperów w czteroosobowym bloku defensywnym.

Araujo często musi naprawiać błędy kolegów z drużyny i robi to czysto. W 22 meczach tego sezonu popełnił zaledwie 17 fauli oraz zobaczył tylko trzy żółte kartki – tyle samo, ile w całej poprzedniej kampanii. 22-latek cały czas poprawia się w grze z piłką przy nodze, notując w tym sezonie 89% skuteczności podań (w Lidze Mistrzów 83%). Co więcej, Urugwajczyk wywalczył już kilka punktów Barcelonie, zdobywając dwie bramki głową.

Nowy kontrakt w drodze

Ronald Araujo jest obrońcą, któremu można zaufać. Klub wie, że to zawodnik, który zawsze prezentuje odpowiedni poziom i potrafi stanąć na wysokości zadania. Uważa się go za piłkarza, który pozostanie w klubie na wiele lat, tworząc parę stoperów wraz z Erikiem Garcíą.

Barcelona rozpoczęła już działania w sprawie przedłużenia umowy z Ronaldem. Obecny kontrakt Urugwajczyka wygasa w czerwcu 2023 roku. Pierwsze kontakty w tej kwestii nawiązał Ramon Planes, który ma bardzo dobre relacje z otoczeniem zawodnika, po tym jak sprowadził go do Barçy B z Boston River. W przyszłym tygodniu ma odbyć się kolejne spotkanie, ponieważ nikt nie chce przeciągać tego tematu do lata, gdy obrońcy pozostanie tylko rok kontraktu.

„Jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie i chce tam zostać”

Agent Ronalda Araujo Flavio Perchman przyznał na antenie urugwajskiego radia Sport 890, że nie daje wiary plotkom, które łączą jego klienta z Realem Madryt. – Ronald jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie i chce tam zostać – podkreślił przedstawiciel 22-latka. Innym aspektem, który uspokaja klub, jest pełna identyfikacja Urugwajczyka z Dumą Katalonii. Araujo wstawił 3 stycznia zdjęcie na Instagrama ze swoją trzymiesięczną córką na murawie Camp Nou. Ponadto 12 stycznia po porażce w El Clásico pocałował dwukrotnie herb Barçy, schodząc do szatni. Tak przemówiło serce środkowego obrońcy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze