Un Toc de La Rambla #73: Światełko w tunelu

Redakcja

15 stycznia 2022, 11:00

7 komentarzy

Zapraszamy na 73. odcinek Un Toc de La Rambla – podcastu FCBarca.com, w którym poruszamy najświeższe i najgorętsze tematy. W tym odcinku rozmawiamy środowym Klasyku w ramach Superpucharu Hiszpanii.

Pierwszy Klasyk w 2022 roku przyszedł w dobrym momencie dla Realu i nie najlepszym dla Barcelony. Stołeczna drużyna niespodziewanie przegrała na inaugurację stycznia z Getafe, ale świetna dyspozycja przede wszystkim formacji ofensywnej -  imponujący Vinicius i skuteczny Benzema - pozwoliły Realowi wygodnie rozsiąść się w fotelu lidera ligi. Barcelona z kolei niezłe mecze przeplata z kiepskimi, czego efektem dopiero szósta pozycja i aż 17 oczek straty do lidera.

Klasyki rządzą się jednak swoimi prawami i środowy mecz pokazał, że nie jest to tylko czcza gadanina. Barcelona tanio skóry nie sprzedała i mimo że dwa razy musiała odrabiać wynik, doprowadziła do dogrywki. Ostatecznie mecz padł łupem Realu, ale rozgrywane w Arabii Saudyjskiej spotkanie pokazało, że w piłkarzach Xaviego drzemie całkiem spory potencjał.

  • Ogólna ocena spotkania, czyli widać światełko w tunelu
  • Xavi trafił z pierwszą jedenastką?
  • Araujo kontra Militao
  • Plusy i minusy, czyli kogo należy pochwalić i co zadecydowało o porażce
  • Format rozgrywek obniża rangę Superpucharu?

Odpowiedzi na te i jeszcze więcej kwestii znajdziecie w dzisiejszym podcaście. Zachęcamy do podzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach pod podcastem. Pamiętajcie o używaniu hashtagu #utdlarambla w komentarzach pod tym artykułem, w La Rambla, na Twitterze i YouTube.

Un Toc de La Rambla możecie znaleźć na platformie YouTube, a także Spotify, Anchor i wielu innych.

Zapraszamy do odsłuchu! Koniecznie zostawcie komentarz, łapkę w górę pod filmem, podzielcie się odcinkiem ze znajomymi i motywujcie nas, subskrybując kanał. Zapraszamy również na platformę Patronite, gdzie każdy z Was może dołożyć cegiełkę do rozwoju Waszego ulubionego serwisu dotyczącego Barcelony!

Prowadzący: Rafał Kowalczyk (@rkowalczyk7)

Goście: Julia Cicha (@julia_cicha)

Wszystkie odcinki podcastu znajdziecie także na platformach:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To był pierwszy mecz z bardzo poważnym rywalem od potyczki z Bayernem. Postęp jest ogromny, nie do przeoczenia. I wg mnie powinniśmy mocno podkreślić, że ten postęp zasadniczo nie miał prawa się wydarzyć. Rozbity kontuzjami i covidem zespół, brak jednostek treningowych w pełnym składzie nie powinny wróżyć poziomu jaki Barca zaprezentowała. Skąd miały wziąć się mechanizmy, płynność i zsynchronizowany pressing? A mimo wszystko sporo elementów z każdej kategorii się pojawiło.
Pół gracza w postaci Torresa, dziadek Alves w sumie świeżo przybyły, a Pedri po długiej kontuzji.
Skąd zatem tyle pasji i skąd to zaskakująco dobre przygotowanie fizyczne?

Co do strat Barcy wynikających z naszego ustawiania, to jak zauważyła Julka, jest to konsekwencja stylu prezentowanego od lat. Cały czas prowadzimy ryzykowną rozgrywkę, w której sukces zależy od pieczołowitego szanowania piłki i uniknia strat w newralgicznych miejscach murawy.
Strata Busiego wyłamuje się z tego schematu, bo Barca nie była całym zespołem w fazie wianuszka wokół pola karnego Realu, ale Sergio wykazał się skandaliczną nieodpowiedzialnością. Nie pierwszy raz zresztą w meczu z silnym rywalem.

Dla mnie ten mecz był niezwykle pozytywnym sygnałem. Obserwuję proces i jesteśmy w jego trakcie. Obawiałem się, że Xavi może zadziałać krótkoterminowo, swoją legendą, tytułami, blaskiem sławy, ale wiele wskazuje na to Xavi ma pomysł na zespół.

Wierzę, że pressing, zaangażowanie to elementy, których zawodnikom nie zabraknie.
Kolejne na liście oczekiwań są płynność rozegrania (tzn. takie wymienianie piłki, proporcjonalnie do umiejętności technicznych zawodników, od którego rywalom zakręci się w głowie) i praca nad przechodzeniem z ofensywy do obrony. Mogę wybaczyć gole po błyskotliwych akcjach rywala, ale nie po naiwnych błędach, które są do uniknięcia.

Pani Julio pani Julio. Pierwszy gol to właśnie blad spowodowany brakiem koncentracji Sergio i kolegów którzy mu nie krzyknęli że ma rywala na plecach.
Pan redaktor jedzie na Dembele za niecelne strzały. Tak samo w pierwszych 30 minutach strzelili piłkarze Realu. Piłka latała nad bramka i obok jakby robili sobie trening z opaskami na oczach.
Uważam że na srodku ataku będzie grał Fati jeśli będzie zdorwy tak jak zostało tu powiedziane.
Jakby wyglądała Barca cofnięta z Realem? Było takie el.Clasico całkiem niedawno i to była tragedia. I to na Camp Nou
Pani Julia no nowego prowadzącego i będzie ok

Ja bym z tym optymizmem to bym się wstrzymał.

Barca mówi oraz trąbi o sukcesie i "punkcie zwrotnym" po przegranym meczu przeciwko Realowi, który i tak grał na pół gwizdka.

Są oznaki optymizmu ale żeby szampana otwierać i fetować z tego powodu to nie polecałbym.

Jak trwoga to do La Masii.