Sport: Jak przebiega rekonstrukcja Barcelony?

Mateusz Doniec

15 stycznia 2022, 11:00

Sport

19 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Kwestie takie jak skomplikowana sytuacja finansowa FC Barcelony, pandemia Covid-19, niekompetentne działania poprzedniego zarządu, zła polityka transferowa czy brak szans dla zawodników z La Masii zostały już dokładnie omówione w mediach jako przyczyny obecnego kryzysu klubu
  • Doktor Joan Anton Ros prezentuje na łamach dziennika Sport analizę Barcelony pod kątem "teorii o klubach o wysokiej wydajności"
  • Wg uznanego psychologa Blaugrana dobrze przechodzi przez pierwszą fazę rekonstrukcji zespołu, jaką jest "Budowa"

Kryzys sportowy FC Barcelony rozpoczął się, gdy zespół pełen gwiazd został wyeliminowany z półfinału Ligi Mistrzów przez Liverpool, tracąc trzybramkową przewagę wywalczoną na Camp Nou. To spotkanie uwypukliło wszystkie mankamenty, jakie doskwierały drużynie. Był to zespół nasycony, bez zaangażowania, bez szacunku dla swojego zespołu, swojej profesji i swoich kibiców, bez pomysłu i bez motywacji. Panowała dezorganizacja i absolutny brak koncentracji.

Mogłoby się wydawać, że jest to sytuacja całkiem normalna dla drużyn, które rywalizują na najwyższym poziomie. Jest to zjawisko opisane w dziedzinie psychologii społecznej, wg której jeśli po sezonie pełnym sukcesów nie podejmuje się odpowiednich działań, następuje okres spadku formy, braku motywacji i konfliktu. Kluby z najwyższej półki przechodzą zazwyczaj przez pięć następujących faz:

1. Budowa

To początkowa faza konstrukcji drużyny rozpoczynająca się od zatrudnienia nowego lidera (najczęściej trenera), któremu przekazuje się pieczę nad zróżnicowaną grupą zawodników pochodzących z różnych klubów i państw i różnie rozumiejących grę. Taka sytuacja ma teraz miejsce w Barcelonie.

2. Konflikt

To faza konieczna dla wzrastania, podczas której konieczne jest rozprawienie się z ego piłkarzy dla dobra drużyny. Konflikt powstaje w momencie, gdy zespół zaczyna miec kłopoty. Każdy zawodnik uważa, że to on jest rozwiązaniem wszelkich problemów. Obserwuje się wtedy dezorganizację. Ignorowane są wszelkie przedmeczowe założenia taktyczne trenera, który przez całe spotkanie krzyczy i gestykuluje przy linii bocznej.

3. Normalizacja

Zawodnicy zaczynają rozumieć, że najlepsza dla drużyny jest współpraca. Akceptują zasady i założenia taktyczne oraz adaptują się do stylu gry, który uwydatnia ich zalety. To okres, w którym po raz pierwszy pojawiają się regularnie mniejsze lub większe sukcesy.

4. Produkcja

Oprócz przyswojonego stylu gry zawodnicy wierzą w pełni w swoich kolegów i znają ich mocne oraz słabe strony. Zacieśniają się także przyjaźnie, które napędzają drużynę. Piłkarze oddają swój talent do dyspozycji zespołu, który z drugiej strony ten talent rozwija. Zawodnicy stają się silniejsi, bardziej waleczni i potrafią szybko znaleźć innowacyjne rozwiązania, które pozwalają im na zmierzenie się ze złożonymi problemami i stawienie czoła rywalom.

Lider (trener) dyryguje zespołem z dala poprzez po zaprezentowaniu dokładnego planu na mecz. Szkoleniowiec stara się też wzmacniać swoich podopiecznych mentalnie, chwaląc publicznie ich indywidualne umiejętności oraz sukcesy drużyny. Trener jest też pierwszą osobą, która bierze odpowiedzialność za niepowodzenia swojego zespołu, starając się być sprawiedliwym i jednocząc przy tym kadrę. To faza, w której Barcelona zdobyła sześć pucharów w 2009 roku.

5. Rozwiązanie lub restrukturyzacja

To nieunikniona faza dla każdej drużyny klasy światowej, która następuje po okresie wzmożonych sukcesów. Na tym etapie aby uniknąć upadku, konieczne jest zastosowanie odpowiednich środków jeszcze przed pierwszymi symptomami. Może to być zarówno zmiana lidera, jak i wymiana większości zawodników, także tych, którzy wcześniej przynieśli mnóstwo radości. Dlaczego należy tak postąpić? Grupa zawodników jest tak zespolona i przekonana, że ich lider jest najlepszy, że nie będzie skłonna do wprowadzania jakichkolwiek zmian, wykorzystując w międzyczasie wciąż te same rozwiązania do różnych problemów.

Co więcej, owocem zażyłości i przyjaźni między zawodnikami może być sytuacja, w której nikt nie zgodzi się na to, aby przyjaciel został posadzony na ławce, mimo słabszej formy. Taki opór osłabia pozycję trenera i zarządu, który z kolei będąc pod presją piłkarzy i w obawie przed utratą poparcia wśród kibiców, godzi się na niezbyt korzysnte dla klubu kompromisy.

Jak widać, ta teoria ma swoje odbicie w tym, jak przebiegał upadek wielkiego klubu, jakim jest Barcelona, która aby mieć jakąkolwiek przejrzystość finansową, zależy teraz od banków inwestycyjnych. Planowanie wymiany zawodników i trenera było konieczne i powinno zostać przeprowadzone jeszcze w okresie pełnym sukcesów dla Dumy Katalonii, tak aby móc działać w momencie, w którym następują pierwsze załamania.

Autor analizy i socio FC Barcelony doktor Joan Anton Ros jest przekonany co do siły marki klubu oraz do przejrzystości zarządu i kadry. Klub ma rację w swoim obecnym podejściu. Drużyna jest na pierwszym etapie budowy wysoce konkurencyjnego, młodego i jakościowego zespołu z trenerem posiadającym DNA klubu, który nie tylko jest liderem, ale także wzorem sukcesu dla zawodników.

Nie mniej ważne było także sprowadzenie innego wzorca dla młodych graczy Daniego Alvesa, który jako piłkarz z największą liczbą zdobytych pucharów, wnosi nie tylko element rywalizacji i mentalność zwycięzcy, ale też wesoły charakter, który sprzyja spójności grupy. Ma to bardzo istotne znaczenie, aby szybko przezwyciężyć drugą fazę transformacji zespołu, jaką jest konflikt. Mimo porażki w ostatnim El Clásico pozytywna transformacja jest widoczna.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

My to rozpoczęliśmy od Konfliktu. A Dembele to jest od 5 lat na etapie budowania.

Tylko Xavi może zmienić ten zespół na lepsze, potrzebuje tylko czasu

Nie przebiega. Xavi mówił że zawodnicy tacy jak busi, pique czy alba nie mogą rozgrywać meczów co 3-4 dni a są zawodnikami z największą ilością minut. Do drużyny ściągany jest kolejny relikt przeszłości Alves któremu sił wystarcza zaledwie na 45 min. Miało nie być świętych krów w drużynie a jednak są. Kolejny Roberto zawodnik którego dawno nie powinno być w Barcelonie a prowadzone są rozmowy żeby mu kontrakt przedłużyć tylko po co obecnie to 5 czy 6 wybór do gry w pomocy. A do obrony się nie nadaje bo jest za wolny i za mało zwinny. Obecnie w Barcelonie priorytetem nie może być haaland a wzmocnienie obrony i to spore bo tam tylko Araujo i może Garcia się nadają. Albę nie chce się już grać staje się powolny i odstaje defensywnie. Busi schematyczny ociężały hamujący wiecznie grę. Pique chyba najjaśniejszy punkt weteranów ale czasem miewa problemu z motoryka, zwinnością czy prostym ustawieniem się. No i ta wieczna klepka miliony nic nie dających podań. Czas najwyższy na dynamiczna grę łatwiej strzela się czy rozgrywa piłkę jak ma się przed sobą 4 czy 5 zawodników a nie np 9 który stawiają autobus w bramce bo wiecznie gramy pozycyjne. Xavi stosuje oklepany schemat który od dawna nie przynosi żadnych korzyści. Wieże w niego ale zmiany są potrzebne i to znaczące. Siła pomocy obecnie powinna opierać się na takich zawodnikach jak Pedri gavi Nico czy FdJ. Busi to już wg mnie 5 wybór do gry.

Wystarczy wyjść na prostą z finansami bo zawodników mamy

S. Busquet: "Jestem betonem, byłem betonem, zostanę betonem.. " :) Ot to całe podsumowanie tych rekonstrukcji xD