Dyskretny debiut Ferrana Torresa

Julia Cicha

14 stycznia 2022, 16:00

Mundo Deportivo

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Ferran Torres zadebiutował w środę w El Clásico, wracając przy okazji po dłuższej nieobecności z powodu kontuzji. Skrzydłowy nie błyszczał, ale w jego grze dało się zauważyć pewne pozytywy.

21-latek rozegrał w Rijadzie 45 minut i oczywiście brakowało mu jeszcze ogrania. Dopiero od krótkiego czasu trenuje z nowymi kolegami, a liczba treningów została jeszcze zmniejszona z powodu przejścia przez niego koronawirusa i przymusowej izolacji. Dodatkowo półfinał Superpucharu Hiszpanii był dla Torresa pierwszym meczem od 10 października. Starcie z takim przeciwnikiem jak Real Madryt było więc wyzwaniem. Xavi zaryzykował stawiając na Hiszpana, a ten nie zabłysnął, na co jednak mogła mieć wpływ ogólnie gorsza pierwsza połowa w wykonaniu Barçy. Być może Ferran lepiej spisałby się, wchodząc na boisko w drugiej połowie.

Mimo to Mundo Deportivo podkreśla diagonalne podania zawodnika za plecy Mendy’ego, dobre wyczucie tempa i unikanie spalonych oraz odebranie dwóch głębokich podań z pierwszej piłki. Następnie Torres próbował znaleźć w polu karnym Luuka de Jonga. Dobrze poradził też sobie z dośrodkowaniem Busquetsa, ale obrońca Realu wybił potem piłkę. W drugim przypadku Dembélé nie uderzył najlepiej. Oprócz tego Ferran dobrze wyskoczył do dośrodkowania Ousmane’a, ale uprzedził go Luuk de Jong.

W sumie były gracz Manchesteru City był przy piłce 17 razy. Wykonał sześć dobrych podań i otrzymał sześć piłek. Odzyskał dwie piłki dzięki wysokiemu pressingowi i otrzymał żółtą kartkę za faul na Mendym. Było to jego jedyne przewinienie. Skrzydłowy spróbował też jednego dryblingu, który zakończył się sukcesem, i stracił pięć piłek. Wszystko to pokazuje, że jego początek w klubie nie należy do najbardziej udanych, ale nie można też określić go jako tragiczny. Po spotkaniu Torres sam podkreślał, że teraz pora na ciężką pracę. Najlepsze z pewnością jeszcze przed nim.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja tam do dziś nie wiem jakimi pobudkami kierował się Xavi licząc na cokolwiek z jego strony od pierwszej minuty biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności.

Od kogoś kto przychodzi za 55mln wymagać należy bardzo dobrej gry a nie pier...... że wspaniale unikał spalonego xD

Nic w tym dziwnego,, gdyż jest po kontuzji, nowy zespół, nowa taktyka, nowe otoczenie, a do tego pierwszy sklad w meczu z RM.
Czas...

To tylko pokazuje, jakie miejsce w hierarchi ma to holenderskie drewno Depay...

Czas najlepiej go zweryfikuje, potencjał ma, a co nam zaprezentuje to się okaże

Nie można go ocenić po jednym meczu, trzeba mu dać czas

Moim zdaniem nie sprawdzi się w Barcelonie, jak Andre Gomes. To tylko moje zdanie i było ono takie same zanim jeszcze były negocjacje. Czas pokaże czy się myliłem.

Wcale nie był to taki zły występ. Miał kilka fajnych wejść w pole karne, zwłaszcza te za plecy obrońców.

To ze zagral niewidocznie to jedno, a to że barca atakowała tylko lewa stroną to drugie.

Dyskretny to mało powiedziane, ten mecz mu w ogóle nie wyszedł. Ale nie winię go, za szybko został wpuszczony na boisko. Bez treningów, obeznania z zespołem, po 2-miesięcznej kontuzji kontuzji i covidzie, w dodatku na Real. Combo nie do przeskoczenia.

Dajmy mu trochę czasu

Gość nie potrafił podać piłki, wyglądał jak by grał w B klasie XD

Raczej występ bez historii. Czekamy na następne.

raczej nikt nie spodziewał się, że po trzech miesiącach kontuzji i covidzie gość zagra super mecz