Busquets a przyszłość Frenkiego - jakie decyzje podejmie Xavi?

Błażej Gwozdowski

13 stycznia 2022, 19:15

141 komentarzy

Fot. Getty Images

To już jest ten czas, w którym Alemany wraz z Xavim pracują nad kadrą na kolejny sezon. W obliczu delikatnej sytuacji finansowej Klubu jedynym realnym rozwiązaniem w wielu punktach projektu będzie zgniły kompromis. Szczególnie ciekawa jest sytuacja na niezwykle ważnej dla Barcelony pozycji piwota, którą od lat zdominował Sergio Busquets. Jaką decyzję podejmie Xavi i na ile będzie ona podyktowana problemami finansowymi, a na ile założeniami projektu sportowego?

Kiedy w 2019 roku Frenkie de Jong trafił na Camp Nou, wydawało się, że będzie to początek końca kariery Busquetsa w Barcelonie. Sergio miał już 31 lat i eksperci coraz częściej wskazywali, że w nowoczesnym futbolu jego mankamenty zaczynają zbyt często decydować o wyniku meczu. O ile szybkość i sprawność to nigdy nie były atuty Busquetsa, o tyle z wiekiem dysproporcja między nim a rywalami stawała się przygnębiająca. Wciąż zachował jednak przegląd pola i przewidywanie na poziomie nieosiągalnym dla większości pomocników, co sprawiło, że kolejni trenerzy szukali dla Frenkiego de Jonga miejsca obok doświadczonego reprezentanta Hiszpanii. Trzeci sezon Holendra w Barcelonie skłania do wyciągania pewnych wniosków i jeden z nich nasuwa się sam - obecna rola i wkład w drużynę Frenkiego zupełnie nie przystają ani do kwoty transferu, ani wynagrodzenia, jakie pobiera. Jest to problem, który Xavi musi jakoś rozwiązać, a wysyp talentów na pozycji środkowego pomocnika w postaci Gaviego, Nico czy Pedriego podsuwa nierozważane do tej pory opcje. Z tyłu głowy trener Barçy musi jednak mieć to, że Sergio w tym roku skończy 34 lata i ktoś młodszy powinien się na jego miejscu powoli rozsiadać.

Frenkie czy transfer defensywnego pomocnika

Patrząc na interes kształtowanej obecnie drużyny w dalszej perspektywie, racjonalnym wydaje się powolne odsuwanie Busquetsa od wyjściowej jedenastki. Najlepiej rozpoczynając od zaraz. Barcelona posiada przynajmniej dwóch kandydatów do zajęcia pozycji defensywnego pomocnika z obowiązkami cofniętego rozgrywającego. Skupmy się na opcji holenderskiej. Dla Frenkiego częste cofanie się między dwójkę stoperów to chleb powszedni - na pozycji piwota oraz środkowego obrońcy rozegrał bowiem w karierze aż 126 spotkań. Naturalna zdolność do przeszywania formacji rywali z piłką i podłączania się do akcji ofensywnych z głębi pola czynią go wzorem nowoczesnego defensywnego pomocnika. W bardziej statycznym ataku pozycyjnym Holender traci jednak wiele, a i asekuracja w jego wykonaniu bardzo często pozostawia wiele do życzenia. Zyskanie powtarzalności wymaga jednak czasu, a tego Frenkie na pozycji piwota w Barcelonie póki co nie dostał praktycznie wcale.

W obecnej sytuacji testowanie De Jonga na tej pozycji wydaje się nie tylko rozsądne, ale wręcz konieczne. Jeśli za rok Sergio nie będzie już pierwszym wyborem, to sprawdzenie kupionego za grube miliony euro zawodnika, który przed transferem do Barcelony występował na jego pozycji, może rozstrzygnąć przynajmniej kilka dylematów. W tym wypadku złota zasada Xaviego, zgodnie z którą gra ten, kto na to najbardziej zasługuje, może być przejawem niebezpiecznej krótkowzroczności. Choćby Sergio grał bowiem wybitną wiosnę i omijały go kontuzje, to w kontekście projektu sportowego na przyszły sezon Barcelona może na tym tylko stracić. Z kolei sprzedaż Frenkiego - owszem, finansowo kusząca opcja - stwarza nowy problem. Klub musi za te pieniądze znaleźć defensywnego pomocnika gwarantującego odpowiedni poziom, a tych na rynku wcale nie ma wielu. Żaden nie da też dokładnie tego, co oferował i wciąż oferuje Sergio.

Odejście Sergio uruchomi reakcję łańcuchową

Busquets to pomocnik wyjątkowy. Przez lata niedoceniany, a stojący za największymi sukcesami Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. To do niego trzeba było dopasowywać grę zespołu, by przynosiła ona owoce. Kiedy go zabraknie, wiele z rozwiązań w zasadzie straci sens. Naturalną konsekwencją będzie pewne zrównoważenie środka pola, co może przynieść wymierne korzyści przynajmniej w aspekcie defensywy. Nico, Gavi, Frenkie i Pedri to zawodnicy, którzy wpisują się w profil nowoczesnego pomocnika. Potrafią zarówno bronić, jak i atakować, nie boją się dryblingu i bardzo dużo biegają. Na ich tle Sergio musi się jawić jako statyczny i przesadnie elegancki pomocnik z lat 90-tych. Posiadając takie zasoby, formację można ułożyć na wiele sposobów. Mobilność oraz przygotowanie fizyczne wymienionej czwórki pozwalają na wprowadzenie większej wymienności pozycji i wcale nie wyklucza to utrzymania równowagi między defensywą a ofensywą.

W Barcelonie „postbusquetsowej” rola piwota może wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast setki podań w meczu normą może stać się siedemdziesiąt, ale przy częstych szarżach z piłką przez naruszone zasieki w drugiej linii rywali. Boiskową codziennością mogą być też wycieczki defensywnego pomocnika w pole karne rywali, niczym te Rodriego z City czy Casemiro z Realu. O sprawniejszych powrotach do defensywy już nie wspominając. Taka transformacja - nawet przyjmując punkt porównawczy w Barcelonie 2021 - będzie oczywiście kosztować. Tym bardziej w przypadku sprzedaży Frenkiego i konieczności uzupełnienia środka pola dwoma lub nawet trzema nowymi zawodnikami. Ekipa Xaviego przejść ją jednak musi, a im później się to stanie, tym mniej będzie czasu na łatanie odkrywanych w kolejnych meczach dziur w koncepcji taktycznej.

To czas na odważne decyzje

Mateu Alemany w tle wykonuje niewyobrażalnie ważną pracę. Krok po kroku wymienia te elementy niezdarnie kompletowanej układanki, które do koncepcji Xaviego zupełnie nie pasują. Projekt sportowy w biurach klubowych ma jednak tylko swój początek. To od trenera zależy, jak rozwiną się poszczególni zawodnicy i jakie ruchy transferowe latem będą musiały nastąpić. Miliony futbolowych ekspertów wykonujących nieodpłatnie swój zawód z sofy ustawionej naprzeciw telewizora po przegranym Klasyku wydały już swój werdykt - Frenkiego trzeba sprzedać, a Busquetsa posadzić na ławce. Zapytani o dalsze niezbędne działania po uszczupleniu kadry o dwóch kluczowych pomocników, zapewne przedstawiliby CV kilku(nastu) pewniaków „do wyciągnięcia za grosze”. Między tym radykalnym rozwiązaniem a stagnacją jest jednak miejsce na kompromis i jeżeli Xavi je dostrzega, to musi częściej posyłać w bój jedenastkę, w której nie ma już Sergio Busquetsa.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sprzedaż Frenkiego to będzie już totalna tragedia i nieporozumienie. No ale jeśli ktoś obserwuje to się u nas dzieje w ostatnich latach nic nie powinno już go zdziwić. Dla mnie sprawa jest oczywista Busquet out lub na ławkę, De Jong na DM.

2 ziomeczki wysterują Holendra. Auslander pójdzie w odstawkę. To jest to kolesiostwo

Bushi na odpoczynek, FDJ na defensywnego, przed nim Gavi, Nico lub Pedri i mamy pomoc

Busi out , Frankie out. Ewentualnie dać Frankowi szanse na DM.

Sprzedać. Trzeba zbierać na Haalanda. W miejsce Frankiego kogoś komu kończy się kontrakt np Kessi

Powtórzę komentarz, który pisałem po meczu z Realem zaraz:
"Wczorajszy mecz Busquetsa dla mnie osobiście to tragedia, jego fajtłowapość już sięgała zenitu. Będzie miał 40 lat i nadal będzie grał bo u Guardioli był najlepszym pomocnikiem defensywnym na świecie? Porażka.. Xavi mam wrażenie nie ma jaj żeby go odsunac od podstawowej 11."
Jego braki w fizyczności jak się wywraca dając piłkę rywalom na kontre to już po raz któryś widzimy.. Był najlepszym długo, ale nie w obecnej piłce już, jedyne co zostało to ciasteczka czasami w postaci podań.

Nie sposób się nie zgodzić. Sergio z każdym rokiem gry zyskiwał coraz więcej mojej sympatii i podziwu. To jakim był punktem odniesienia na swojej pozycji w swoim prime time ciężko nawet do kogoś porównywać. Do dziś uważam, że wnosi do gry - zarówno w klubie jak i w reprezentacji - bardzo dużo. PESEL jednak robi swoje i rzeczywiście czas jego rolę w grze ograniczać. Xavi jeśli chce skorzystać z FdJ to rzeczywiście powinien podjąć męskie decyzje i zamieniać go z Sergio a nie kazać grać obok bo jednak grają oni zupełnie inaczej. Nie ma przypadku w tym, że najlepszy okres FdJ w Barcie to czas gdy wchodził do przodu ze ŚO - on po prostu gra piłką do przodu, bez zbędnego klepania w środku. Jeśli są obydwaj w środku to siłą rzeczy Sergio wymusza klepę. Gra do przodu FdJ pozwoliłaby uwolnić skrzydłowych Fati, Abde i Ferran, który nawet mógłby wykorzystać zagrania między linie jako fałszywa "9". Chyba rzeczywiście jeszcze sezon FdJ zostawić ale dać mu grać samodzielnie w środku. Jeśli Xavi chce utrzymać status quo w środku to lepiej FdJ spieniężyć bo za rok będzie tylko tańszy

Nie wiem czemu ale chętnie zobaczyłbym jak na śpd radzi sobie Eric Garcia z De Jongiem i Pedrim w pomocy.

Myślę że czas busiego dobiega końca. Nie mówię że już definitywnie zakończy, ale może być dobrym rezerwowym albo pomoc xaviemu w pracy. De jong jest trochę zagubiony ostatnie dobre mecze w jego wykonaniu to gdy łatal defensywe i grał na środku obrony. Może gdy busi ustąpi mu miejsce to pokaże na co go stać

Wiadomo że Frankie najlepsze lata w ajaxie grał na pozycji Busiego, wystawianie ich na siłę razem ogranicza nas też tak naprawdę w rozegraniu i ataku. Dać Frankiemu zagrać z 10 meczy na pozycji defensywnego i dopiero podejmować decyzje. A jeżeli już sprzedawać to już prędzej Busiego on ze swoim wiekiem i szybkością gwarantuje nam jedynie za zawsze będziemy o krok z tyłu za czołówką

Frenkie to tak naprawdę jedyny piłkarz jakiego Barcelonie zazdroszczę.

Po odejściu Kroosa i Modricia taki Holender by się nam naprawdę przydał...

Frenkie - Casemiro - Valverde

Scenariusz jednak nierealny.
Jeśli chodzi o poziom Frenkiego jaki prezentuje od miesięcy to wydaje się że dopadł go taki trochę syndrom Robbena czy Sneijdera za którymi w Madrycie nikt nie płakał gdy odchodzili, a po paru miesiącach płacz był ogromny wśród wielu.

Jak Do Jong nie poprawi się w tym sezonie to po sezonie sprzedać go i pożegnać Sergio, sprowadzić defensora z jajami Brozovića albo Kessiego

Tęsknię za De Jongiem z Ajaxu :(

Moim zdaniem Xavi powinien nimi rotować. Jeśli mecz zaczyna Busquets to w drugiej połowie koniecznie powinien być zmieniony przez de Jonga, no i odwrotnie. Wręcz niech stanie się pewniakiem, że w każdym meczu jeden zmieni drugiego, żeby jedna ze zmian była dla nich zarezerwowana. Chodzi o to, by de Jong grał na ŚPD, a jednocześnie by mógł obserwować czego mu brakuje w porównaniu z Hiszpanem.

Ja z De Jongiem wiążę długą przyszłość, ale coś jest ewidentnie nie tak. Potrzeba znaleźć mu odpowiednią pozycję. Jest crackiem, to nie ulega wątpliwości i jeśli odpowiednio się go dostosuje, to będzie tu wiele lat.

Marnujemy De Jonga grając nim wyżej, żeby zarabiający masę kasy Busquets mógł grać za dawne zasługi i robić masę kluczowych błędów, jak w ostatnim meczu.
Jednym ruchem możemy rozwiązać kilka problemów, im szybciej tym lepiej.

Wywalić wszystkich Holendrów nie pasują tutaj

Dać szansę Frankiemu, Busi z całym szacunkiem ale musi powoli schodzić ze sceny. Może grać profesora w końcówce meczu przy korzystnym wyniku. Wejść przytrzymac i dawać rady młodym.
Czas na nową, mloda generacje Pedri-Gavi-FDJ do tego do wejścia Nico.
Pozdrawiam

Autor słusznie zaznaczył nasz największy problem - klub chciałby zastąpić Busquetsa najlepiej drugim Busquetsem. I to dotyczy też innych pozycji. Chociażby Daniego Alvesa zastąpił dopiero Dani Alves, po kilku latach poszukiwań. Przekleństwem Barcelony jest od lat szukanie nowych Puyoli, Alvesów, Busquetsów, Xavich, Neymarów, Messich, zamiast wykorzystania tego co jest w zespole/ na rynku transferowym. De Jong nigdy nie będzie Busquetsem, bo właśnie gra jak nowoczesny defensywny pomocnik - wertykalnie i robiąc przewagę także w ataku. Ale nie skorzystamy z tego w prawidłowy sposób, jeśli sposób myślenia o taktyce będzie nadal obciążony tym, jak to wyglądało 10 lat temu i przekonaniem, że teraz trzeba odtwarzać sprawdzony schemat zamiast przemodelować go pod dostępne zasoby ludzkie.

Nie mamy problemu z pozycją piwota. Busi powoli schodzi ze sceny, a na jego miejsce czekają choćby Nico czy FdJ, jeśli zostanie, a mam nadzieję, że tak będzie. Busquets wciąż jest świetny, a w ekipie potrzebna jest rotacja. W całym środku pola mamy łącznie 5 geniuszy i niech tak zostanie. Wracając jeszcze do Holendra, myślę, że pozycja pomocnika defensywnego jest dla niego i drużyny najlepsza. Wyżej niech grają Pedri z Gavim. Nico nadaje się na obie pozycje.

Jest tylko jedna opcja. Kupić Krystiana Bielika!

Początek artykułu to dokładnie to co pisałem niedawno na LR. Świetny artykuł i dobra końcówka ;)

mówiło się o renato sanchezie z tego co pamietam to brakowało podpisu ale doznał kontuzji i temat ucichł

Jak to jaka Busi po tym co pokazuje w tym sezonie gra u nas jeszcze co najmniej 3 sezony, a Franki odbudowuje formę i zaczyna rywalizować z Pedrim i Gavim.

De Jong sie nadaje na ta pozycje a Busquets juz na takie mecze nie daje rady

Ja bym właśnie poważnie zaczął rozważać sprzedaż Fraenkiego. Co do defensywnego pomocnika- Mamy Nico, nie wiem jak gra aktualnie ale Jandro Orellana jest chyba w Barcy uważany za spory talent.
Nigdzie nie jest powiedziane ze De Jong u nas na defensywnym pomocniku rozwinie skrzydła. Coutinho miał się przebudzić gdy odejdzie Messi, Roberto co sezon ma być naszym "nowym" środkowym pomocnikiem, etc etc. Busquets odstaje motoryka i walnie przez to wielboda jak z Realem, ale na długości całego sezonu zdecydowanie więcej daje niż zabiera-zwłaszcza gdy Barca dominuje rywala, wtedy to wciąż top na swojej pozycji, reprezentacja Hiszpanii nieźle to pokazuje.
Plus musi mieć mocna osobowość, jest kapitanem i w Barcy, sam Puyol wyraźnie dal sygnał sygnał ma po nim odziedziczyć nr. Tacy ludzie w szatni i na boisku są potrzebni, zwłaszcza gdy połowa wyjściowego składu rok temu nie mogła sobie sama piwa kupić, a teraz ma na głowie przyszłość jednego z najpopularniejszych klubów w najpopularniejszym sporcie świata.

Wydaje mi się, że autor, chyba zapomniał o Nico o którym dość szeroko się mówi, że to właśnie on ma papiery na bycie „nowoczesnym” zastępstwem dla Busquetsa.

Zgadzam się z ogólną tezą, że Busquetsa trzeba będzie coraz częściej odsuwać a Frenkie powinien być świetną alternatywą, ale pomijanie Nico w tej układance uważam za dostosowywanie faktów pod tezę ;)

Kolejny świetny artykuł autorstwa tego Pana

Frenkie za czasów Valverde został przetestowany na pozycji Sergio i grał dobrze. Zmiana jest prosta cofamy go na defensywnego pomocnika, a Busquets będzie jego zmiennikiem ewentualnie graczem pierwszej jedenastki przy mniej wymagających drużynach. Co więcej Frenkie został kupiony z Ajaxu po spektakularnym sezonie na pozycji defensywnego pomocnika. Jeżeli pozwolą mu odejść to będzie jeden z największych błędów. Równie dobrze Frenkie może być naszym drugim Mascherano i może grać z Araujo na środku obrony.

Busquets to już przezytek i dopóki będzie grał w pierwszym składzie nie nastąpi kolejny krok do przodu w grze barcelony. Podobnie jest Albą który ważnych meczach, momentach zawodzi i któremu brak charakteru, klasy.

Jak dla mnie próbować Frankiego na pozycji Busquetsa coraz częściej

Nie rozumiem stwierdzenia, że Busquets nie dojeżdża. On po prostu cierpi w słabych ekipach, bo zamiast grać piłką, to trzeba latać i latać dziury. To nie jego profil. Ja sobie teraz Barcy nie wyobrażam bez Busquetsa, a De Kienga trzeba niestety poświęcić i sprzedać.

Mateu alemany obecnie najlepszy transfer za obecnej kadencji laporty

Ale ostatnio grał dobrze i teraz już tak out;)

FDJ to specyficzny gracz który lubi grać pod obrońcami a z drugiej strony ma słaby odbiór, to bardziej taki Pirlo niż prawdziwy DM stąd trzeba go opakowywać jak w kadrze Wijnaldumami którzy nadrobią jego braki w obronie. My Wijnaldumów nie mamy a jeżeli chcemy grać jednocześnie z Pedrim i Gavim to musimy mieć DM który sam ogarnie obronę. Mało jest takich kozaków. Wydaje się że najlepszym ruchem będzie przebicie Interu w staraniach o Brozovicia, będzie za darmo, pensja w okolicach 6 mln zupełnie wystarczy a łączy świetny odbiór dawnego Busquetsa z talentem do rozegrania piłki. Po ściągnięciu Chorwata można myśleć dalej coś z Sergio i FDJ, gdyby ktoś dał 75 baniek jak my to nawet bym się nie zastanawiał ale problem jest taki że ci co mają pieniądze mają szerokie równe kadry i zawodzący od 3 lat pomocnik za ponad 70 baniek nie bardzo im jest potrzebny. CO do obecnej gry FDJ to ja bym zaczął od ustawienia go w trójce stoperów jak za najlepszych meczów za Koemana, na pewno jest to logiczniejsze niż to ustawienie go za plecami napastnika z zadaniami wchodzenia w pole karne, widać że tego nie lubi, nie umie, a korzyści z tego się głównie z ogórkami ligowymi

Busquetsa już dawno nie powinno być w tym klubie, nic nie daje w defensywie i w ofensywie. Jest hamulcowym, wolnym, mało zwinnym i mało fizycznym graczem, taki Kante zjada Busquetsa pod każdym względem, ale to oczywiście marzenie mieć takiego gracza. A co do FDJ to już dawno powinien wskoczyć w miejsce Busquetsa i nie byłoby tylu błędów

Moim zdaniem po prostu FdJ powinien zostać, bo on zacznie grać to jest niemożliwe aby zaliczył tak potężny regres, trzeba dać mu czas i jeszcze raz czas jest najważniejszy.

Dobrego trenera poznaje się po tym czy potrafi podejmować trudne decyzje, czas pokaże czy Xavi dojrzał już do tej roli.

Żeby FDJ grał dobrze na DM, to po pierwsze musi chyba sam zechcieć się dostosować, zmienić niektóre nawyki, starać się doskonalić do wymagań na tej pozycji w FCB.
Tak jak zmienia się czasem skrzydłowego na bocznego obrońcę, po prostu gruntowna przeróbka zawodnika.
Profil ma dobry, wybiegany, techniczny, dużo widzi, potrafi grać cofnięty.
Tylko trochę musiałby popracować nad nonszalancją i stratami, bo tam to już niebezpiecznie jest.
Bo jak nie, to chyba transfer.

A co do Busiego, to on ma kontrakt i sporo zarabia, może nie być łatwo go
wytransferować, a płacić tyle kasy rezerwowemu to chyba klub nie ma ochoty.

Każdy średnio ogarnięty człowiek wiedział dobrze że jak Xavi przejmie Barcelone to na pierwszym miejscu będą amigosi i nie ważne w jakiej będą formie wczoraj był tego piękny przykład...

Busi ma swoje niepodważalne zalety ale prochu juz nie wymyśli. Jego rola powinna malec to oczywiste. Takich błędów jak przy wczorajszej bramce popełnia coraz wiecej a juz w sposób coraz bardziej widoczny odstaje fizycznie, szybkościowo od rywali. Nico, de Jong powinni grac wiodąca role a Busi coraz mniejsza.

Z całym szacunkiem ale Busquets jest przeciwieństwem dzisiejszych wymagań futbolu. Wątpię by w jakimkolwiek innym klubie z topu grał w pierwszym składzie.

Diagnoza problemu - słuszna. Rozwiązanie? Dyskusyjne, ale rozumiem, że autor tylko zadaje pytania a żaden z nas nie ma monopolu na wiedzę :). Frenkie już grał na DM w 4-2-3-1 Koemana. Jak to wyglądało? No słabo, odnalazł się chłopak dopiero po przesunięciu wyżej (a to ze się ostatnio pogubił to inna kwestia).

Czy to znaczy, że nie warto spróbować? Chyba warto, choć jeśli chłopak jest pod formą, to eksperyment wiadomo jak się skończy, a niekoniecznie dostaniemy prawdziwą odpowiedź.

Co do głosów, że za dużo holuje piłkę (o ile to prawda) więc się nie nada do kontrataków czy głosów że inne zespoły mają DMów lepszych w obronie niż Busi więc trzeba coś z tym zrobić. No to musicie chłopaki i dziewczyny odpowiedzieć sobie na pytanie co jest ważniejsze dla Xaviego dla utrzymania stylu Barcelony. Moim zdaniem na kontrataki czy częstą konieczność rozbijania akcji przeciwników jest tam mało miejsca. Nawet jeśli te umiejętności przydałyby się w niektorych sytuacjach, to na pozycji DM w Barcelonie, która jest w jakimś sensie unikalna, trzeba w pierwszej kolejności zwracać uwagę na te charakterystyki które uosabia Busi i dzięki którym tak długo trzyma się na tej pozycji.

Ja na pewno kupuję argument że na tej pozycji się wypromował i został zauważony przez Barcelonę.

Na koniec wszystkim którzy myślą, że Busquets się skończył proponuję przypomnieć sobie kto został MVP finału Ligi Narodów na jesieni. Temat zmiennika dla Busiego jest ważny, ale dopóki szukamy, to szukajmy też jak wciąż najlepiej wykorzystywać jego wielki kreatywny talent.

Niestety nic nie trwa wiecznie.

Sergio rezerwa to jest max. Wczorajszy mecz niestety znów kosztowny błąd.

De Jong powinien grać na swojej nominalnej pozycji śpd, a nie na siłę chcieli z niego zrobić śp. Busqetsa trzeba pożegnać po sezonie lub ewentualnie zostawić do rotacji na mecze z cadizem i tego typu podobnych drużyn, które nie są wymagającym przeciwnikiem.

Zostawić w zespole i dać grać jemu i Busiemu naprzemiennie. Obecnemu Panu z "5" trzeba dać trochę odpoczynku bo "hamulcowy" popełnia olbrzymie już błędy. Mamy świetnych pomocników obecnie, a Europa może tylko pomarzyć o Pedrim, Gavim czy Nico, ale oni muszą grać. Jeżeli mają siedzieć na ławie i patrzyć jak w pierwszym składzie wychodzi FDJ z Busim, to nie ma się co czarować nawet w nich coś kiedyś pęknie i poszukają sobie minut. Dograć sezon do końca, obecnym składem pomocy, nawet Puciem w głębokiej rezerwie, bo kontuzje mogą jeszcze przyjść. Po sezonie pomyśleć kogo zostawić z dwójki Fdj - hamulcowy.

Bardzo dobry tekst. Żałuje, że niektórzy dopiero teraz zaczynają dostrzegać ten problem. Dużo bardziej dziwi uporczywe stawianie na Busquetsa przez ostatnich trenerów. Jegogo osoba absolutnie nie równowagi pomiędzy formacja ofensywna a defensywna. Tłumaczę ten fakt jedynie brakiem odpowiedniego zmiennika, aczkolwiek już dawno powinien być testowany na jego pozycji chociażby de Jong. Wielka szkoda, że nie dołączył do nas Wijnaldum. Byłoby dużo większe pole manewru a i szansa na stopniowe odsuwanie Busquetsa od pierwszego składu. Za każdym razem przy straconej bramce obserwuje zachowanie Sergio i z przerażeniem oglądam jego braki w szybkości, fizyczności i umiejętności ustawienia się. Jako statyczny pomocnik, owszem spełnia (spelnial) swoją rolę, ale dziury jakie powstają przez jego postawę są nie do załatania przez innych zawodników. Z podobnymi rywalami jak ostatni wstawianie go do składu jest z góry obarczone ogromnym ryzykiem w grze obronnej. Kontrataki w połączeniu z biernością Sergio są wręcz zabojcze, nie mówiąc już o braku pewności w grze naszych defensorow. Dla mnie jego czas dobiegł bezpowrotnie razem z odejściem Xaviego i Iniesty. Rakitic równiez nie był w stanie pomóc w poprawie gry w obronie. Od tego czasu Busquets jest jedynie karykatura defensywnego pomocnika i niczego nie zmienia jego niektóre "poprawne" zawody. Na Barcelonę to zdecydowanie za mało. Jeśli Xavi tego nie zrozumie i nie zauważy nie nastąpi progres. Ale co ja tam wiem... Pozdrawiam.

Guardiola to mail jaja. Wywala jak szło bez patrzenia na zasługi. Deco, Ronni, Eto( później) . Robił wszystko, aby to Barca wygrywała nie ważne czy z kumplami czy bez
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dać Frankiemu 5 spotkań pod rząd na pozycji nr 5

Problem w ofensywie Frenkiego jest taki jak pisał autor że traci wiele w ataku pozycyjnym, jednak przy kontrach, w chwili gdy Barcelona odzyskuje piłkę i jest ona skierowana do niego to nie przyspiesza on gry, tylko przebiega z piłką kilkanaście metrów zamiast już podaniem uruchomić formacje ofensywne. Wiadomo zawodnik jest zawsze wolniejszy od piłki. Frenkie ma naturalną skłonność do holowania piłki przez co zamienia większość akcji które mogłyby być szybkim atakiem w atak pozycyjny.

Moim zdaniem Frankie powinien teraz zająć miejsce Busiego, na defensywnym pomocniku. Trzeba dać mu szansę, bo tak szczerze poprzedni sezon miał dobry, a jego pierwszy sezon był neutralny, nie grał źle, ale cudów też nie było. Wniosek z tego taki, że Frankie ma po prostu zjazd formy, którą można odbudować, a wręcz jestem pewien, że do tego dojdzie. Dajmy mu czasu. A co do Busiego to myślę, że jego czas się po prostu skończył. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :D VeB.

Nowoczesny defensywny pomocnik jest ostoją defensywy i koncentruje się przede wszystkim na destrukcji. To on powinien jako pierwszy robić wszystko żeby przerywać atak pozycyjny i kontry rywali. Właśnie z tego powinien być rozliczany. No a jeśli potrafi dać coś ekstra w ataku to jest już tylko wartość dodana.
Casemiro to idealny przykład. Jest kapitalny w defensywie i głównie z tego jest rozliczany. Od kreacji są wyżej ustawieni pomocnicy.
Mamy Frenkiego, który jest skrojony pod tą pozycję. Jest silny fizycznie, dobry w destrukcji, szybki. Ciężko mu zabrać piłkę i potrafi rozgrywać. To aż dziwne, że nie dostał prawdziwej szansy jako pivot.

Xavi miej jaja pozbądź się busiego... Nie po to reszta haruje aby on to psul

Busi zagra super mecz z Cadizem, Mallorcą czy innym Elche a potem przychodzi weryfikacja w postaci Realu czy Bayernu i tam wychodzą jego braki.

Każdy jedzie po Cou i Dembele ale powiedzmy sobie szczerze, iż de Jong również kiepsko gra. Gość kosztował dużo i sporo kasuje wypłaty. Jeśli nie wskoczy na wyższy poziom pasowało by go sprzedać, żeby odzyskać większość kasy zainwestowanej w niego.

Jeśli do końca sezonu nie wskoczy na TOP poziom, to sprzedać.

Podobno dom kupił.

Żaden zespół z topu nie ma tak słabego w defensywie defensywnego pomocnika jak Barcelona .

Busquests ława Frankie za niego, Nico tez można tam testować częściej