Barcelona cały czas stara się wzmocnić swój atak. Idealnym kandydatem jest Erling Håland, ale klub rozgląda się też za innymi opcjami.
Erling Håland w koszulce Barcelony to marzenie Joana Laporty. Prezydent doskonale wie, że jego sprowadzenie będzie bardzo drogie. Dwa tygodnie temu Laporta spotkał się z agentem zawodnika Mino Raiolą w Turynie. Media co jakiś czas dostarczają jakichś światełek w tunelu, które dają nadzieję na transfer Norwega. Gianluca di Marzio twierdzi, że napastnik woli grać w LaLidze zamiast Premier League. Jeśli to prawda, to głównym rywalem w walce o podpis Hålanda byłby Real Madryt, dla którego priorytetem jest jednak Kylian Mbappe. Z kolei Sport pisze o tym, że to Manchester City będzie chciał pokrzyżować plany i sprowadzić napastnika Borussii w obliczu problemów z pozyskaniem Harry'ego Kane'a.
Znakomita forma Dusana Vlahovicia także nie przeszła bez echa w piłkarskim świecie. Napastnik Fiorentiny wzbudza zainteresowanie największych klubów, w tym Barcelony. W tym sezonie strzelił on 18 goli w 22 meczach. Kontrakt 21-latka wygasa w 2023 roku, dlatego Fiorentina musi zacząć myśleć o jego sprzedaży. W zeszłym sezonie Atlético było bliskie jego sprowadzenia za 60 milionów euro, a po tym sezonie jego cena na pewno wzrośnie. Problemem dla Barçy może być też wysoka pensja Vlahovicia, który według Sportu zażyczyłby sobie 12 milionów euro rocznie.
Sport zwraca także uwagę, że Barça będzie chciała sprowadzić już zimą napastnika za niewielkie pieniądze. Do niedawna kandydatem był Edinson Cavani, ale według Gerarda Romero nie jest on już na liście życzeń. Oprócz tego dyrekcja rozgląda się także za dość tanim środkowym obrońcy, ale do tego potrzebne jest odejście na przykład Samuela Umtitiego lub Philippe Coutinho.
Komentarze (23)