300 meczów Marca-André ter Stegena... i co dalej?

Mateusz Doniec

23 grudnia 2021, 14:00

El Mundo, FCBarcelona.es, Barca TV

33 komentarze

Fot. Getty Images

  • Mecz z Sevillą był dla Marca-André ter Stegena występem nr 300 w barwach FC Barcelony
  • Niemiec notuje w tym sezonie najgorsze liczby w karierze, lecz zarząd uważa, że 29-latek nie jest na sprzedaż
  • Sam Ter Stegen przyznał w wywiadzie dla Barça TV, chce grać dla Blaugrany jeszcze przez długi czas

Xavi Hernández próbował przed meczem z Sevillą bronić Marca-André ter Stegena, chwaląc jego grę nogami. - Jego kontrola piłki daje nam życie. Tylko Manuel Neuer jest na jego poziomie pod tym względem - powiedział trener. Bramkarz Barçy stracił jednak w ostatnich miesiącach status nietykalnego piłkarza i przechodzi przez najgorszy okres w swojej karierze.

Víctor Valdés, jeden z najlepszych bramkarzy w historii Barcelony, ogłosił na konferencji prasowej 31 maja 2013 roku, że nie przedłuży kontraktu z klubem. Na końcu konferencji Valdés został zapytany o to, jaka powinna być rola bramkarza w Barcelonie. Víctor nie ukrywał, że czekał na to pytanie przez całą swoją karierę. - Wszyscy mówią o grze nogami, a ja zawsze powtarzam, że bramkarz Barçy musi być najlepszy na świecie w sytuacjach jeden na jeden. Liczby mówią, że w każdym sezonie mierzysz się z 25 lub 30 zawodnikami, więc ważniejsza od pracy nóg jest gra jeden na jednego. Nikt o tym nie mówi - przyznała legenda Blaugrany. Oświadczenie Valdésa przeszło zupełnie niezauważone. On sam zdawał sobie sprawę, że poprawa kontroli nad piłką mu pomogła, ale wiedział także, że gdyby nie notował kluczowych interwencji, nie zaszedłby tak daleko.

Jeśli jest coś, co czyni Ter Stegena wyjątkowym, to fakt, że nie okazuje on swoich emocji. Utrata bramki nie sprawia, że opuszcza głowę. Nie użala się nad sobą ani nie wyżywa się na kolegach z drużyny. Nie szuka wymówek. Po prostu zakłada rękawice i zajmuje miejsce między słupkami. - To jego sposób na odłączenie się od świata zewnętrznego - wyjaśniają osoby ze sztabu trenerskiego Barçy. Dyrektorzy klubu twierdzą, że nie mają żadnych wątpliwości co do niemieckiego bramkarza, dla którego mimo krążących plotek, nie poszukuje zastępcy. Xavi Hernández stara się go zachęcić i nie bierze pod uwagę Brazylijczyka Neto czy młodego Iñakiego Peñii. Trener bramkarzy José Ramón de la Fuente, który pozostał w sztabie po zarządzonych zmianach przez Xaviego, nadal jest wsparciem dla niemieckiego bramkarza. Problem w tym, że Ter Stegen nie broni już tak dobrze, jak kiedyś.

Gorszy jest tylko... Jan Oblak!

O ile prawdą jest, że porównywanie bramkarzy na podstawie ich statystyk może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego, ponieważ są oni najbardziej narażeni na błędy drużyny, o tyle liczby Ter Stegena są bardzo uderzające. Podobnie jak w przypadku Jana Oblaka. Obaj stracili pewność siebie, a ich drużyny coraz częściej pozwalali zagrozić bramce.

Marc-André ter Stegen jest drugim najgorszym bramkarzem pod względem procentu obron w LaLidze (58% obronionych strzałów) właśnie po Oblaku (50%). Choć to bramkarze słabszych drużyn mają zazwyczaj więcej okazji, by zabłysnąć, to np. Thibaut Courtois z Realu Madryt notuje aż 76% skuteczności obron. Lepsi od niego są tylko Bono z Sevilli (77%) oraz bramkarz Athleticu i reprezentacji Hiszpanii Unai Simón (77%).

Procent obron Ter Stegena nigdy nie był niższy niż 70%. W ubiegłym sezonie jego skuteczność obronionych strzałów wynosiła 71%, w sezonie 2016/17 79% i w a kampanii 2017/18 78%. Wtedy Niemiec osiągnął szczyt formy.

W tym sezonie ligowym Ter Stegen wpuścił 18 bramek w 15 meczach. W Lidze Mistrzów nie było lepiej - w sześciu spotkaniach fazy grupowej stracił aż dziewięć bramek. Tylko w sześciu z 21 oficjalnych meczów, które rozegrał w tej kampanii, udało mu się zachować czyste konto. Klub odsuwa od siebie myśl, że Ter Stegen mógł stracić formę po tym, jak leczył prawe kolano przez ostatnie trzy lata, poddając się operacjom ścięgna rzepki najpierw u doktora Ramona Cugata (sierpień 2020) i później u Szweda Håkana Alfredsona (maj 2021).

"Jestem bardzo szczęśliwy, że rozegrałem 300 meczów dla Barcelony, i mam nadzieję, że uzbiera się ich wiele więcej"

29-latek, którego kontrakt obowiązuje do 2025 roku, zagrał z Sevillą po raz 300. dla Barcelony. Więcej razy w bramce zagrali tylko Sadurní (332), Ramallets (387), Zubizarreta (410) i Valdés (535). Licząc mecz na Sánchez Pizjuán, Ter Stegen ma na koncie 201 zwycięstw, 56 remisów i 43 porażki w 198 spotkaniach w La Lidze, 71 w Lidze Mistrzów, 24 w Pucharze Króla, sześciu w Superpucharze Hiszpanii i jednym w Superpucharze Europy. W tych wszystkich meczach Niemiec wpuścił dokładnie 300 goli.

Ponadto Ter Stegen ma na koncie jeden Puchar Ligi Mistrzów, cztery mistrzostwa Hiszpanii, pięć Pucharów Króla, dwa Superpuchary Hiszpanii, jeden Superpuchar Europy i jedno KMŚ w siedmiu sezonach spędzonych na Camp Nou. Co więcej, w meczu z Osasuną 18 grudnia, "jedynka" Barcelony wyprzedziła Phillipa Cocu i stała się piątym obcokrajowcem z największą liczbą występów w barwach Dumy Katalonii. Wyprzedzają go tylko Leo Messi (778), Dani Alves (391), Javier Mascherano (334) i Ivan Rakitic (310).

- Gram tu już od kilku lat... Jestem bardzo szczęśliwy, że rozegrałem 300 meczów dla Barcelony, i mam nadzieję, że uzbiera się ich wiele więcej. Zawsze masz do spełnienia jakiś cel. Najważniejszy to wygranie wszystkiego, ale chcę też grać najczęściej jak to możliwe. Myślę, że przez te siedem i pół roku wiele zdobyłem. Było wiele zarówno pięknych, jak i trudnych momentów, ale zawsze staram się myśleć pozytywnie i pracować. Uwielbiam pracować każdego dnia, mając jasno wyznaczony cel. Chcę się cały czas poprawiać. Mam kolegów, którzy od dawna codziennie mi pomagają. Zbliżenie się pod względem liczby rozegranych meczów dla Barçy do tych legend jest czymś wspaniałym. Chcę nadal odnosić sukcesy z Barçą i walczyć jak nigdy - powiedział Ter Stegen w wywiadzie dla klubowych mediów.

- Trudno opisać w słowach narodziny syna. To najpiękniejsza rzecz, jak może się wydarzyć. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mamy na świecie nowego Katalończyka! To niezwykłe doświadczenie dla nas i dla niego. Wiele razy już mówiłem, że bardzo nam się tutaj podoba i będę jeszcze wiele razy powtarzał, że ludzie darzą nas szacunkiem. To wiele dla mnie znaczy - zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chłopaku wiec na swój szczyt formy

cięzko powiedzieć dlaczego tak obniżył loty , ale dalej myślę że obrona mu za wiele nie pomaga

Jestem za tym żeby Mats bronił naszej bramki jeszcze przez jakiś czas

Czas się rozejrzeć, mats osiadł na laurach

MATS powinien zostać i to bezdyskusyjnie, Barca poprawi forme to MATS znów będzie przez większości z was King xD

Ja bym go zostawił skoro wcześniej bronił nam nieraz tyłek to znaczy że potrafi to robić. Cała Barca ma problemy nie tylko u niego jest spadek formy więc pewnie z czasem wróci do formy jak i cała drużyna

Jeśli ktoś daje za niego dobrą kasę to sprzedać
konto usunięte

Szczerze, u nas też był okres, że Courtois był w dołku, puszczał wszystko i go ludzie od ręczników wyzywali a potem wrócił na swój poziom i jest znowu kozakiem. Ter Stegen też przez pewien okres był świetnym bramkarzem, ale myślę, że w tym momencie brakuje mu jakiejś rywalizacji i solidnej obrony. Nie ma co go sprzedawać tylko przydałoby się odbudować.

Mam nadzieję, że zobaczę kolejne 300 meczów z ter Stegenem w bramce!

Po jego reakcji na straconą bramkę z Sevillą...jestem dobrej myśli.
W końcu nie miał spuszczonej głowy, tylko od razu motywował resztę drużyny, a ostatnio nawet tego nie robił. Może to się wydawać dla wielu błahostką, ale moim zdaniem to duży pozytyw.

300 wystpow ładnych kilka sezonow i ani razu nie powąchał Zamory...
Chłopaczyna nigdy nie potrafił grać na przedpolu i już się tego nie nauczy.
Ja akurat nie jestem od transferow ale powiadam jeszcze raz,Niemiec nie jest dla nas żadnym wzmocnieniem.

Jestem pewny, że wroci do swojej optymalnej formy ale mimo wszystko rozważyłbym sprzedaż. Można na nim bardzo dużo zarobić, a pieniądze są potrzebne na kolejne wzmocnienia po Ferranie bo bez nich ten klub się nie podniesie. Do bramki Alex Remiro albo Juan Musso.

Bardzo ciekawe, co zrobi Barca, jak okaże się, że w kolejnym sezonie Marc to znowu ręcznik.
Może przydałby się ktoś do rywalizacji, jak kiedyś Bravo.
Neto to chyba nie ta półka.

Ławeczka na 4-6 tygodni, Neto do bramki i tyle.

Nigdy nie był topowym golkiperem, ale poziom Szczęsnego lub valdesa trzymał. Teraz to kompletnie zjechal

Nadal pamiętam, jakim kozakiem potrafił być kilka lat temu MAtS grający na przedpolu - jego wyjścia z bramki niejednokrotnie sprawiały, że napastnikom rywali uginały się kolana i nie trafiali w bramkę albo tłukli prosto w Niemca. A teraz... Przyspawany do linii, przewidywalny w zejściach do ziemi, ociężały, zazwyczaj broniący "na raz". O ile kiedyś mógł być stawiany za przykład nowocześnie grającego bramkarza, tak dzisiaj wygląda jak zawodnik wyjęty z innej epoki, zbliżający się do końca kariery, podczas gdy właśnie powinien wkraczać w swój najlepszy okres.

I wystarczy, niestety to nie jest casus Valdesa, który z wiekiem tylko zyskiwał. Jeżeli chcemy odbudować swoją pozycję w Europie, to zarząd w lato musi ruszyć po jakiegoś konkretnego bramkarza.

równia pochyla jest od jakiegoś czasu, ale miejmy nadzieje, ze wroci na właściwe tory, bo powoli zaczyna przypominać Kariusa

No nie wiem czy Ter Stegen zdoła się podnieść. W tym momencie nie dość, że zgraja niedoświadczonych dzieciaków to jeszcze Ter Stegen wszystko wpuszcza. Chociaż na bramce musi być kozak. W tamtym sezonie gdyby Ter Stegen był w swojej normalnej formie to bylibyśmy mistrzami. Ile Oblak i Kurtuła wybronili punktów, a Ter Stegen co najwyżej kilka zawalił. A w tym sezonie jest jeszcze gorszy.