Barcelona wywozi punkt i niedosyt z Sewilli

Błażej Gwozdowski

21 grudnia 2021, 20:13

401 komentarzy

Fot. Getty Images

Sevilla FC

SFC

Herb Sevilla FC

1:1

Herb Sevilla FC

FC Barcelona

FCB

  • Papu Gomez 32'
  • 45' Ronald Araujo 
  • Wtorek, 21 grudnia 21:30
  • Ramón Sánchez-Pizjuán
  • Canal + Sport
  • Barcelona zremisowała z Sevillą 1:1, choć przez pół godziny grała z przewagą jednego zawodnika
  • Wynik otworzył Papu Gómez, a pod koniec pierwszej połowy wyrównał Araujo
  • Żółte kartki obejrzeli dzisiaj Busquets i Gavi, przez co nie zagrają w najbliższym meczu ligowym z Mallorcą

Pierwsza połowa pojedynku z Elche wlała w serca kibiców Barcelony nadzieję, że nawet bez kluczowych zawodników zespół może dominować i strzelać bramki. Po przerwie mecz się jednak skomplikował i powróciły dobrze znane błędy. Wyszarpane w końcówce zwycięstwo dało odrobinę spokoju, ale przed meczem z Sevillą trudno było o huraoptymizm. Xavi zdecydował się na podobne ustawienie, jak to z meczu przeciwko Elche, przy czym miejsce Lengleta zajął Gerard Piqué. Po raz kolejny w wyjściowej jedenastce wyszedł Ferran Jutglà, przez co na ławce rezerwowych musiał zasiąść jeden z trójki: Gavi, Abde i Nico. Drugi mecz z rzędu padło na Gonzáleza.

Od pierwszych minut Sevilla wyszła bardzo wysokim pressingiem, sprawiając gościom ogromne problemy przy wyprowadzaniu piłki. Barcelona odwdzięczyła się podobnym zaangażowaniem, zmuszając Sevillę do ryzykownych zagrań pod własną bramką. Pierwsze 10 minut przyniosło jednak tylko jeden strzał na bramkę w wykonaniu Jutgli, niestety niecelny. W 14. minucie głową uderzał De Jong, ale nie zaskoczył Bono. Sevilla odpowiedziała za sprawą Rafy Mira, który trafił nawet do siatki, ale sędzia gola anulował z powodu spalonego. Rosły napastnik w kolejnej akcji uderzył z dystansu, na szczęście niecelnie.

Barcelona dominowała w posiadaniu piłki, ale większość strzałów była z nie najlepiej przygotowanych pozycji. W 30. minucie celnie uderzył Dembélé, dobrze interweniował jednak Bono. W 32. minucie to Sevilla wyszła jednak na prowadzenie, dzięki precyzyjnemu uderzeniu Papu Gómeza. Barcelona mogła natomiast dopisać na swoim koncie kolejną straconą bramkę po stałym fragmencie. Ostatni kwadrans pierwszej części to znów spora przewaga Barcelony i kilka dobrych akcji indywidualnych Dembélé, którym brakowało finalizacji. W 46. minucie to Francuz zagrał w pole karne z rzutu rożnego, a tam najwyżej wyskoczył Araujo i nie dał szans Bono, strzelając gola do szatni.

Po przerwie okazję miał Delaney, ale uderzył z powietrza niecelnie. W 54. minucie znów uderzał Duńczyk, na szczęście z podobnym efektem. Barcelona odpowiedziała dopiero w 62. minucie strzałem Abde, ale piłka poszybowała ponad poprzeczką. Chwilę po tej akcji panowanie nad sobą stracił Koundé i rzucił piłką w twarz Alby, za co zasłużenie obejrzał czerwoną kartkę. W 72. minucie zza linii szesnastego metra uderzył Dembélé, ale niecelnie. W 81. minucie Abde dośrodkował wprost na głowę Gaviego, a ten fatalnie przestrzelił w doskonałej sytuacji.

Barcelona zamknęła gospodarzy w polu karnym i spokojnie budowała kolejne akcje. W 84. minucie znów uderzył Dembélé, ale piłka zatrzymała się na słupku. W doliczonym czasie gry szansę na wykorzystanie swojego wzrostu miał Luuk de Jong, jednak uderzył zdecydowanie za lekko. Ostatecznie goście nie potrafili wykorzystać przewagi jednego zawodnika i musieli zadowolić się jednym punktem wywiezionym ze stolicy Andaluzji.

Barcelona: Ter Stegen, Piqué, Araujo, Éric García (min. 72, Lenglet), Jordi Alba, Busquets, Frenkie de Jong (min. 85, Luuk de Jong), Gavi, Abde, Dembélé, Jutglà (min. 73, Nico).

Sevilla: Bono, Koundé, Diego Carlos, Rekik, Fernando, Delaney (min. 86, Agustínsson), Jordan, Rakitić (min. 70, Gudelj), Ocampos (min. 90+2, Valentino), Papu Gómez (min. 86, Juanlu), Rafa Mir (min. 70, En-Nesyri).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

niedosyt... większość by się nie spodziewała takiego wyniku, dobry mecz dobrze się to oglądało i fajnie że młodzi zaczynają brać odpowiedzialność na siebie. Jesteśmy na dobrej drodze. VeB!

To że Jordan i Papu Gomez skończyli mecz bez choćby żółtej kartki to jakieś jaja... obaj mieli faule na "pomarańczową".. w dodatku Papu miał w 2 połowie przegrzane styki i parę razy faulował

progres mimo wszystko jest bo nie przegrywamy z mocnym rywalem, a nawet cały mecz to raczej my jesteśmy na boisku lepsi i stwarzamy więcej okazji. To cieszy mimo wszystko..

Szkoda tego meczu, dużo szans i czerwona kartka

Gdzie można obejrzeć powtórkę całego meczu? Usnąłem...

Powiem szczerze, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony postawą zespołu - rozegraliśmy najlepszy mecz od przybycia Xiaviego. Sevilla to bardzo silny i dobrze zorganizowany zespół, zatem wszystkim należą się wielkie brawa!
Warto zwrócić uwagę szczególnie na poniższe aspekty:
1. Gavi - to nieprawdopodobne w dorosłym futbolu, ale dzieciak wyrasta na jednego z liderów drużyny - coś pięknego.
2. Taktyka Xaviego - odrobił lekcję z meczu z Elche i zespół nie dopuszczał do pojedynków 1 na 1 we własnej linii obrony. W obronie uczestniczył cały zespół, zamykał wolne przestrzenie i zaowocowało to tylko jednym celnym strzałem Sevilli na naszą bramkę - brawo.
3. Zmiany Xaviego - słuszne wybory: zastąpienie Garcii sporo szybszym Lengletem jako reakcja na wejście En Nesyriego i Gudelja broni się, zastąpienie Jutgli w postaci Nico również się broni bo zasłużył na wejście za to co pokazał w poprzednim meczu. Nawet wejście na końcówkę LdJ miało sens, gdyż bardzo dobrze zna zespół z Sevilli, a na ławce nie miał zbyt wielu opcji wyboru.
4. Druga połowa gorsza pomimo gry Sevilli w osłabieniu - różnica w kreowaniu realnych sytuacji bramkowych czy strzałów jest znacząca - tutaj nie ma co się czepiać nikogo - widać że robili co mogli - zabrakło siły w walce z fizycznie grającym zespołem, ale przede wszystkim doświadczenia.
5. Araujo - ktoś powie że za kadencji Xaviego co mecz popełnia błędy kosztujące nasz bramki, ale jego błędy wynikają z braku doświadczenia i automatyzmów z tego wynikających, zatem nie można się go czepiać. Polecam prześledzić karierę van Dijka - taka kolej rzeczy, za 3-4 sezony Ronald będzie jak skała i nie do przejścia - potrzeba jedynie czasu i tyle.
6. Dembele - pół żartem pół serio u kibiców Barcelony często jest tak, że piłkarz jest tak dobry jak jego ostatni mecz, dlatego dzisiaj warto z nim podpisać nową umowę, a jeszcze wczoraj nie dla wszystkich było to oczywiste. Nie da się ukryć, że Dembele ma umiejętności, a jeśli chodzi o urazy, które miał w ostatnim czasie to wynikały one bardziej z frajerskich decyzji sztabu medycznego, który przedwcześnie dawał mu zielone światło na grę. Barcelony nie stać na kupno zawodnika o takim profilu, zdecydowanie taniej jest przedłużyć umowę, wtedy mamy piłkarza albo do grania z bezpiecznikiem że można go korzystnie sprzedać w razie czego.

Czy tylko ja zasypiam na meczach Barcy w ostatnim roku?

Szkoda tego remisu, ale szczerze? Nie spodziewałem się niedosytu po tym meczu. A to bardzo dobry znak. Sevilla to nie jest łatwy rywal, a byliśmy dzisiaj lepsi. Wiadomo - jest masa rzeczy do poprawy, ale ten mecz pokazał tylko, że malutkimi kroczkami zbliżamy się do naprawdę dobrego momentu naszego teamu.

Natomiast Jutgla, choć widać po nim dużo błędów młodzieńczych, pasuje znacznie lepiej do nas niż Depay. Prawdę mówiąc, póki mamy Dembele, nie widzę kompletnie miejsca dla Holendra w wyjściowej XI. Nie z jego formą z ostatnich spotkań przed kontuzją.

A pomyslcie, ze nastepny ligowy mecz juz po okresie przygotowawczym:)

Zauważyliście jaki wniosek się nasuwa po tych meczach bez Depaya? Gdy wróci do gry, nie powinien wykonywać rożnych. Dwa ostatnie mecze, dwie wrzutki Dembele = 2 gole. Dumny jestem dzisiaj z tego meczu. Oby ten rok 2022 był dla Nas wszystkich lepszy. Wesołych Świat Cules!

Brakło paru żółtych dla Sevilli i to zasłużonych, których nie dostali chyba w prezencie na święta xd...

Dobry mecz. Braklo sil na druga polowe, bo w sumie w pierwszej dali chlopaki czadu. Sevilla zdominowana,.przez pol godziny nie mieli nawet pol sytuacji. Chwile pozniej niestety flaszbaki z liverpoolu, ale wrazenia ogolnie dobre. Poprosze o taki sklad w nastepnym meczu. W sumie to chyba bedzie 3x z rzedu, ale czuja sie dobrze w ttym zestawieniu.

Dembele niesamowicie szarpał. Widać u niego braki meczowe, ale odniosłem wrażenie, że jego rola w drużynie jest niepodważalna. W końcówce większość piłek do niego (jak do Messiego) a on się nie bał i mało nie trafił zwycięskiego gola. Jest surowy jeszcze w dośrodkowaniach, ale jak wpadnie w rytm meczowy za kilka spotkań, to drżyj ligo.
Muszę pochwalić też Nico. Widać że chłopak zawzięty i widać było jego zmianę.

Mecz przyzwoity, ale mam uwagi do zmian, bo wyszły bardzo "Kumanowsko"
Lenglet za Garcie a pozniej LdJ za FdJ, to zmiany pod wrzutki. Moze trzeba bylo jednak nuty szalenstwa i wstawić Couta i/lub młodziana?
Skoro Puig nie wszedł w takim momencie, to już chyba skreślony.

Nie wiem jak Wy ale ja dałbym Dembele to czego oczekuje aby podpisał kontrakt. Ciężko będzie znaleźć skrzydłowego, który będzie w stanie go zastąpić.

Dobry mecz Barcelony. Dzisiaj widziałem piłkarzy zaangażowanych i walczących o każdą piłkę.

Wynik lepszy od gry. Niestety ten rezultat najbardziej zadowolił real...

Niezły mecz - pierwsza połowa, gdyby nie tradycyjny bład przy stałym fragmencie gry byłaby nawet bardzo dobra.
Tak naprawdę wygraliśmy walkę o środek pola i to my mieliśmy więcej z gry.
Szkoda końcówki, zabrakło większej determinacji...

Świetny mecz nowej - młodej Barcelony, będzie z tego chleb!!!

Dla mnie też Araujo trochę obnażony w tej Barcelonie Xaviego. Uwielbiam gościa i dałem się ponieść narracji, o geniuszu obrony, a teraz widać że trochę jednak wad jest. Wiem że nie jego pozycja, ale trochę surowy z piłką pod pressingiem, trochę złych decyzji. Tu musi popracować.
Dla mnie kolejny mecz Gavi zawodnik spotkania. Niby bez gola i asysty, ależ ile on dawał opcji, tylko nie jak Puig tylko po to, by zachować się jak kura bez głowy, ale dopóki miał siłę, ciągnął naszą pomoc. Na jego tle Busquets i De Jong jak para statystów nieruchawi.
Dla mnie gracz meczu, bo sprawił że ciężar gry się przeniósł na połowę Sevilli, dzięki czemu nasza obrona w sumie nie miała wielu szans się pomylić.

Mam pare przemyśleń którymi chciałbym się z Wami podzielić .

Zauważyłem poprawę w Naszej grze . Mimo krótkiego czasu jaki jest Xavi w Barcelonie . Podoba mi się motoryka takich piłkarzy jak Gavi, Nico i Abde . Są młodzi, dynamiczni, ze świetną technika i przede wszystkim głodni walki . Zaangażowanie ich mi daje nadzieje, że będzie co raz lepiej . Kolejna sprawa, to stałe fragmenty gry . Dzisiaj był 2 mecz w którym strzeliliśmy bramkę z rzutu rożnego, widać, że mamy trenowane wiele rozwiązań i jest kładziony nacisk na to . Wielkim filarem naszej obrony jest Araujo . Gość jest nominalnym ŚO, a na pewno radzi sobie lepiej na PO, niż S.Roberto, a nawet pozwolę sobie napisać, że lepiej od Desta . Zaczynam również zauważać poprawę gry u Frenkiego, który stara się angażować w ataki, ale również być pierwszym atakującym przeciwnika, gdy przeciwnik rozgrywa akcje . Busi, też co raz lepiej . Niestety jak chwaliłem pozytywne strony rzutów różnych dyktowanych dla Nas, tak w przeciwną stronę jest sporo do poprawy . Przede wszystkim gubimy się przy tych różnych . Krycie wygląda słabo i za każdym razem się modlę oby nic nie wpadło . Kolejna sprawa, to Alba . Wydaje mi się, że jego lata świetności minęły i przydałby się ktoś na jego miejsce . Często zagrywa na „siłę”, rozumiem, że nie jest kreatorem gry, ale podać z głową, to jest wymagane w takim klubie jak Barca . No i Ter Stegen, jak kiedyś byłem pewny Marca, tak od 2 lat, boje się gdy ma piłkę przy nodze . Kiedyś wychodziło mu to sto razy lepiej, teraz jego wybicia, czy podania, wywołują u mnie palpitacje serca … Ok, reasumując - nie jest źle, jest co raz lepiej i wszystko po mału Xavi ustawia . Trybiki trzeba dotrzeć, dać im czas, a wszystko będzie chodziło, jak w zegarku szwajcarskim . Nie oczekujmy, że w tym sezonie, będą cuda, bo nam cudów nie potrzeba . Potrzebujemy zgrania, wiary w siebie, zaangażowania i głodu wygranych, a jak już wszystko zacznie hulać, to o cud będą modliły się drużyny przeciwne . Dziękuje :)

Szkoda, że na Baleary nie polecą Gavi i Busquets :/

Ile się można tłumaczyć, że przeciwnik dobry... Zagrali słabo, jak zwykle w przewadze liczebnej nic nie wykorzystali. Kocham Barce ale nie ma co się oszukiwać. Mecz był słaby. Samo posiadanie piłki nic nie da.

Remis przed meczem brałbym w ciemno ale po dobrej pierwszej i czerwieni w drugiej jest niedosyt. Dzisiaj zagraliśmy jak drużyna, młodzi ciągną Barcelonę. Szkoda że doswiadczeni nie dowożą, dzisiaj kolejne bardzo słabe zawody zagrał Alba, kompletnie nic nie daje , a bezsensowne wrzutki w ostatnich 10 minutach są podsumowanie jego zjazdu formy. W pierwszej połowie Dembele po za asystą z różnego grał tak jakby mu zie nie chciało, w drugiej połowie największe zagrożenie z jego strony. Na plus , Busi , Gavi 1/2Dembele. Araujo , Pique. Na minus Garcia, deJong , Alba i choć nie wiele miał szans na obronę to Ten Stegen , jeden celny strzał Sevilli, jednak od jednego lepszych bramkarzy świata oczekuje się wybitnych interwencji a Niemiec wpuszcza wszystko co możliwe. Podsumowując dobre zawody mimo braków kadrowych. Brawo Barcelona, brawo Xavi , nie spodziewałem się że w tak krótkim czasie zobaczę różnice w grze.

Niedosyt jest ale przed meczem remis brałbym w ciemno

Lekki niedosyt, ale ostatecznie jestem zadowolony. Jeden z najgorętszych i najcięższych wyjazdów za nami, jest 1 pkt. Byliśmy lepsi, ale w końcówce zabrakło sił w nogach oraz szczęścia (główka Gaviego, słupek Dembele), by zamknąć mecz. Widać rękę Xaviego, coś się zaczyna klarować. Teraz chwila złapania oddechu, święta i wracamy walczyć dalej. Wróci Fati, Pedri... Jestem pozytywnie nastawiony.

ps: czy komuś brakuje Memphisa?

Przestancie marudzic. Ten mecz pokazal, ze mamy druzyne.
Sevilla to jedna z najlepiej przygotowanych atletycznue druzyn w Europie, do tego szczelna defensywa i doswiadczeni gracze. Nasze przedszkole dalo rade.
Dodajmy jeszcze warunki pogodowe i fakt, ze sedzia byl stronniczy jak za pamietnych sezonow Mourinho.
Czerwa nie mogl nie pokazac ale reszta decyzji to cyrk ba kolkach i jawne faworyzowanie gospodarzy.

Wierny po porazce, dumny po remisie.

Dobry mecz Barcelony.Zabrakło trochę charakteru kilera.

Jest niedosyt po tym meczu . Pierwsza połowa bardzo dobra w wykonaniu Barcy druga już pod dyktando Sevilli aż do momentu kiedy Kounde kompletnie zgłupiał . Mieliśmy swoje szanse trochę więcej dokładności przy strzale głową Gaviego , szczęścia przy strzale Dembele w słupek i mielibyśmy to a tak jest poczucie niedosytu . Zasłużyliśmy dziś na wygraną byliśmy lepsi szkoda tego remisu . Na plus napewno nasza gra bo wyglądaliśmy bardzo fajnie .

Świetny mecz, świetne nastawienie, tylko tych bramek wciąż brakuje. Prócz pierwszych 15 minut drugiej połowy, które należały do Sevilli to my dominowaliśmy. Cieszy bardzo szybkie odzyskiwanie piłki, i ograniczanie pola gry.
Wielka szkoda tej straconej bramki, nadal kiepsko idzie nam bronienie stałych fragmentów, chociaż trzeba przyznać że był to bardzo zaskakujący wariant.
Araujo powrócił, jego fizyczna dominacja jest aż nadto widoczna, przy bramce nie do powstrzymania.
Cieszy mnie dynamika i ogromne chęci napastników, brakowało jednak zgrania i skuteczności, Abde bardzo mi imponuje, obrońcy musieli być wobec niego bardzo uważni, bo chwila zawahania i im uciekał. Co do Dembele to mam mieszane uczucia, wziął na siebie odpowiedzialność, ale tych akcji indywidualnych było po prostu za dużo, nie da się jednak ukryć że był bardzo blisko bramki.
Ogólnie widać wyraźny progres, mam wrażenie że Sevilla była mocno zaskoczona jak zostali pozbawieni piłki przez niemal cały mecz. Gdybyśmy strzelali chociaż połowę tego co tworzymy, to takie mecze mamy w kieszeni.

Czekalem na taka Barce ktora wyjdzie bedzie miala przewage i dobrze to sie bedzie ogladac,szkoda remisu,bo mozna bylo wziasc 3 pkt.A sedzia juz w 1 polowie powinien dostac czerwona kartke ...

Brawo Barca!!! Była walka i zaangażowanie!!! Chłopaki dobrze poradzili sobie na trudnym terenie wicelidera, zagrali bez wstydu i bez kompleksów!

Jest progres i to duży , będzię się jeszcze działo i będzie dobrze.

Kurde mistrzostwo się oddala. Nie ma różnicy w porównaniu z Koemanem. La Liga to jednak za wysokie progi dla Xaviego. Szkoda bo był legendą.

Widać , że Xavi ma jakiś pomysł , nawet pójście do pressingu różni się o 180 stopni od tego co pokazywała Barcelona za Koemana , brakuje oczywiście zawodników , którzy zrobią różnicę , ale wierzę , że niedługo nadejdzie bardzo solidny zespół . Widoczny też jest brak typowej 9- tki

Jak to powiedział Koeman ,że jak patrzy na Luka to widzi w nim Lewandowskiego. Jeśli serio to są jego słowa to kur** dzban jakich mało.

Po nowym roku Busi na ławkę De Jong za niego i pedri gavi i pomoc będzie kreować akcje . Dembele też wreszcie na plus i coś wniósł z przodu .powoli coś się zmienia .

Totalnie sędzia pozwolił spokojnemu meczowi przerodzić się w bijatykę i zamiast karać stosownie do wykroczeń, to karał raz tym raz tym".
Co z tego że wyleciał gracz Sevilli, jak powinien co najmniej jeszcze jeden i z 3-4 zółte się posypać, a w Barcy żółte dostali nie ci co trzeba.
Ale sam mecz bardzo dobry, widać że gracze mają jeszcze braki, podejmują złe decyzje (na Dembele, choć w sumie zaangażowany w gola i najgroźniejszą sytuację, to już szkoda strzępić ryja bo stosunek produktywnych rzeczy/beznadziejne głupoty, nonszalancje, zaniedbania, ma taki, że macki i ośmiornicy opadają). Potrzeba im rutyny, spokojnego opanowania schematów, nieco głębi składu, jak kilku graczy zarejestrują do pierwszego zespołu. Będzie dobrze.
To na prawdę widać nie tylko po tym meczu, ale Xavi koncepcje ma.
Na wyniki, może jak u Rijkarda trzeba będzie poczekać, a Laporta nie ma takiej swobody w inwestowaniu jak wtedy.
Generalnie na prawdę zadowolony jestem. Może gdyby Sevilla grała w 11, trudniej byłoby dowieść dobry w sumie wynik, bo fizycznie odstajemy, ale sam Gavi zebrał 6 fauli na nim, więc sprawiał rywalom kłopoty i zmuszał ich do przekraczania przepisów, więc może nawet ten baton sędzia, by czerwoną w końcu dał.

No myślę że jeden z najlepszych meczów w ostatnim czasie, błędy były, to oczywiste, głupie zagrania itd. Ale jakoś dość przyjemnie dla oka to fajnie chodziło, wróci Fati, Pedri, rozkręca się, najważniejsza na ten sezon to pierwsza czwórka LaLiga, a co będzie w LE to się zobaczy

Sądzę, że lepiej mieć niedosyt niż niesmak jakbyśmy zremisowali to fuksem. A tak to miło było patrzeć, że Barca gra jak równy z równym, a nawet jako ta lepsza (no bo w obecnych czasach różnie bywa). Szkoda tylko, że znowu się ujawniają największe problemy czyli nieskuteczność w obronie stałych fragmentów gry i słaba dyspozycja MATSa.

niesamowite jest to że skończyliśmy ten mecz z większą ilością zółtych kartek niż sevilla :/

Wracamy ,pomału ale wracamy , Vamos !!
Komentarz usunięty przez użytkownika

No to faktycznie przyjście Xaviego odmieniło pozycję Puiga o 180 stopni xD przy obowiązku wystawienia określonej liczby graczy pierwszej drużyny Riqui nawet nie wstał z ławki


Dobry mecz ale boli gdy widzę niektórych zawodników. Wolę Lengleta niż Erica Garcie.

Super mecz, brakuje dobrej 9tki....napisze to kolejny ra, z Dembele musi zostać!!!!

No w końcu nasze wilczki pokazały pazurki, oby tak dalej

Szkoda tego słupka Dembele...:(

Oglądanie Barcy znowu jest mega przyjemnością!
Brawo Xavi!!!
Ps. nie bierz więcej Luuka, lepiej czwartego bramkarza zabrać!

Dobry mecz z naszej strony - graliśmy z Sevillą jakby nie było. Widać zdecydowaną poprawę, jednak widać też te same problemy i błędy. Niewątpliwie jest ich mniej, ale ciężko oczekiwać poprawy z dnia na dzień. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Szkoda trzech punktów, ale LM w przyszłym sezonie nie wygląda już tak odlegle. Po zarejestrowaniu młodych w 1 zespole i powrocie fatiego, pedriego i depaya z kontuzji nie widzę dlaczego mielibyśmy skończyć ligi na 3/4 może nawet 2 miejscu. Puchar króla też w zasięgu. Co do Ligi Europy - jeśli poradzimy sobie z Napoli to jak dla mnie mamy realne szansę na jej wygranie. No i jest też zmiana w mentalności - wcześniej były uśmiechy po przegranej, a teraz wściekłość po "tylko" remisie z wiceliderem tabeli"

Alba tragedia ,aby nie pisać więcej to ten Luk strzał w dziesiątkę. Wpuścił typa, aby było po 10 na boisku . Dziś mógł dać szansę Coutinho na prawe skrzydło, warunki ciężkie dla bramkarza ,a Brazylijczyk lubi uderzyć zza pola.

Po raz pierwszy od kilkudziesięciu spotkań widać w grze, że nasi zawodnicy mają "cojones" xD brawo! oby tak dalej, a zwłaszcza z tak trudnymi przeciwnikami!

Dobry jeden punkt 23 strzały i jedna bramka...

La puta madre. Bylo blisko. Zabrakło odrobinę szczęścia przy główce Gaviego i strzale Debuzy.
Hit to invicible /untouchable Gomez

Ależ szkoda tego meczu !!! Zabrakło szczęścia...

Jestem mega dumny przede wszystkim z zaangażowania i walki jaką podjęli nasi gracze. Mogło być różnie w tym meczu dlatego trzeba bardzo szanować ten wynik, tym bardziej, że graliśmy z mega potężną Sevillą. Teraz przerwa i z Mallorcą 3 pkt obowiązkowe! Vamos Barca!!

Dwie różne połowy. Słabsza druga połowa. Dużo gry skrzydłami tylko szkoda że nikt nie wchodzi albo te wrzutki nie celne.
konto usunięte

No szkoda, z przebiegu spotkania byliśmy lepsi, ale się nie udało. Niestety skuteczność naszych przeciwników, szczególnie ostatnimi czasy, jest o dwa nieba lepsza niż naszych zawodników. Szczególnie tego słupka szkoda, byłaby taka piękna bramka

Bardzo dobry mecz. Widac poprawe. Wiadomo, ze patrzymy przez pryzmat najlepszych lat i mozemy pomyslec ze slabo itd. Czas czas czas
Komentarz usunięty przez użytkownika