Dziś losowanie par kolejnej rundy Ligi Europy z udziałem Barcelony

Dariusz Maruszczak

13 grudnia 2021, 09:55

Mundo Deportivo, własne

52 komentarze

Fot. Getty Images

  • Barcelona po raz pierwszy od 17 lat zamiast w losowaniu par Ligi Mistrzów weźmie udział w ceremonii dotyczącej Ligi Europy
  • Wydarzenie odbędzie się dziś o 13:00 w Nyonie, a Barça może trafić na trudnych przeciwników
  • Spotkania tej fazy zmagań odbędą się w lutym

Katalończycy zagrają z jedną z drużyn, które zajęły drugą pozycję w fazie grupowej Ligi Europy. Barcelona może więc zmierzyć się z Rangersami, Napoli, Olympiakosem, Lazio, Bragą i Dinamem Zagrzeb. W koszyku wiceliderów grup są też Real Sociedad i Betis, ale nie mogą one trafić na Blaugranę jako ekipy z tego samego kraju. Zespoły z pierwszych miejsc włączą się do rywalizacji od następnej rundy (1/8 finału). Pierwsze spotkania fazy play-off odbędą się 17 lutego na stadionach ekip z Ligi Mistrzów, a rewanże są zaplanowane na 24 lutego. Przypomnijmy, że nie obowiązuje już zasada nadawania większej wartości golom strzelonym na wyjeździe. Przyjrzyjmy się potencjalnym rywalom Barcelony.

Napoli

Włosi mieli doskonały początek sezonu i przez długi czas prowadzili w Serie A. Dopiero w 13. kolejce znaleźli swojego pogromcę. Ostatnie pięć meczów to jednak tylko jedna wygrana i trzy porażki, przez co drużyna Luciano Spallettiego spadła w ligowej tabeli. Warto zwrócić uwagę, że Napoli straciło raptem 13 goli w 17 kolejkach i jest pod tym względem najlepsze w Serie A. W Lidze Europy Włosi dopiero w ostatniej kolejce zapewnili sobie awans dzięki pokonaniu Leicester City 3:2, choć nie zdołali już wyprzedzić Spartaka, który dwukrotnie z nimi wygrał. Pod względem potencjału Napoli może być uznawane za najmocniejszego potencjalnego rywala Barcelony, a tacy gracze jak Víctor Osimhen, Piotr Zieliński, Eljif Elmas czy Dries Mertens pokazywali się ostatnio z bardzo dobrej strony.

Rangers

Szkoci poza kiepskim występem w eliminacjach Ligi Mistrzów (odpadnięcie z Malmo) mają udany sezon, choć trzy tygodnie temu musiała nastąpić zmiana na stanowisku szkoleniowca, a Stevena Gerrarda zastąpił były piłkarz Barcelony Giovanni van Bronckhort. Rangersi przegrali tylko jeden mecz w lidze i mają cztery punkty przewagi nad Celtikiem. Zmagania w Lidze Europy zaczęli od dwóch porażek, ale potem udało im się wyprzedzić Brøndby i Spartę Praga. Uwagę zwraca dorobek prawego obrońcy Jamesa Taverniera (13 asyst) oraz napastników Alfredo Moralesa i Kemara Roofe’a (po 10 goli).

Lazio

Drugi z włoskich klubów ma w tym sezonie spore problemy po odejściu Simone Inzaghiego. Lazio zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w Serie A i bardzo trudno mu będzie walczyć o powrót do Ligi Mistrzów. Jedyną szansę na to może stanowić sukces w Lidze Europy, gdzie drużyna Maurizio Sarriego straciła tylko trzy bramki w sześciu spotkaniach, ale i tak została wyprzedzona przez Galatasaray. Co ciekawe, defensywa nie jest mocną stroną Lazio w Serie A, gdzie tylko pięć ekip dało sobie strzelić więcej goli. Skutecznością wciąż imponuje autor 16 trafień Ciro Immobile, a ważnymi postaciami zespołu są Sergej Milinković-Savić, Luis Alberto czy wielokrotnie przymierzany do Barcelony Luiz Felipe. Potencjalna rywalizacja z Lazio byłaby okazją do powrotu Pedro na Camp Nou, podobnie jak dla Pepe Reiny, Luisa Alberto czy Patrica.

Braga

Kolejna z drużyn, która ma w swoich szeregach wychowanka Barcelony. Abel Ruiz wciąż nie potrafi stać się podstawowym napastnikiem Bragi, choć wziął udział w 17 meczach (738 minut na murawie). 21-latek strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. W portugalskim klubie występuje też Yan Couto, który w ostatniej chwili zdecydował się na odejście do Manchesteru City (z którego jest wypożyczony) zamiast do Dumy Katalonii. W lidze Braga znajduje się tuż za plecami wielkiej trójki, ale po porażce z Porto strata do zajmującej ostatnie miejsce na podium Benfiki wynosi już dziewięć punktów i zespół Carlosa Carvalhala raczej nie przeskoczy tego poziomu. W Lidze Europy Portugalczycy wyprzedzili Midtjylland i Łudogorec, ale lepsza od nich była Crvena zvezda.

Olympiakos

Olympiakos nieoczekiwanie przegrał z Łudogorcem w eliminacjach Ligi Mistrzów, a w fazie grupowej Ligi Europy też miał pewne problemy, ale ostatecznie udało mu się awansować wraz z Eintrachtem, wyprzedzając Fenerbahçe i Antwerpię. W greckiej Superlidze drużyna Pedro Martinsa pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo. Wyróżniającymi się piłkarzami Olympiakosu są dobrze znany Barcelonie z występów w Hiszpanii Youssef El Arabi (10 goli) i Georgios Masouras (6 goli, 4 asysty). Podstawowym bramkarzem jest sprowadzony z Sevilli Tomas Vaclik. W kadrze znajduje się też wypożyczony z Brighton Michał Karbownik, który ostatni występ zaliczył jednak 26 września, także przez kontuzję.

Dinamo Zagrzeb

Również w chorwackim zespole doszło ostatnio do zmiany trenera, a Damira Krznara zastąpił Zeljko Kopić. Dinamo przebrnęło przez trzy rundy eliminacji Ligi Mistrzów (wygrywając m.in. z Legią), ale w decydującej fazie zmagań przegrało z Sheriffem. W Lidze Europy było już lepiej, a drużyna awansowała z grupy za plecami West Hamu, wyprzedzając Genk i Rapid Wiedeń. Odpadnięcie z pucharu Chorwacji i dopiero trzecie miejsce w lidze nie świadczą najlepiej o formie Dinama w tym sezonie, ale w przypadku zwycięstwa w dwóch zaległych spotkaniach mistrzowie wrócą na pierwszą pozycję w tabeli.

Którą z tych drużyn Wy chcielibyście zobaczyć w starciu z Barceloną? Przypominamy o możliwości wzięcia udziału w ankiecie i zachęcamy do śledzenia relacji na żywo z losowania, które przeprowadzimy na FCBarca.com.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (52)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy