Barcelona poszukuje opcji do wzmocnienia linii ataku. Nowym pomysłem jest, aby sprowadzić młodego napastnika, który rozpocznie przygodę z klubem od gry w rezerwach, podobnie jak Ronald Araujo. W tej chwili wyklarowało się dwóch kandydatów z ligi urugwajskiej: Agustin Álvarez i Matias Arezo.
Trudna sytuacja finansowa zmusza FC Barcelonę do zmiany nawyków na rynku transferowym. Wobec rażącej nieskuteczności i wysokich cen transferów w zarządzie pojawiają się głosy, aby postawić na młode talenty, dając za przykład Pedriego oraz Ronalda Araujo, którzy nie wychowali się w klubie, lecz znakomicie wpasowali się w drużynę. Mundo Deportivo informuje, że Barcelona od pewnego czasu obserwuje napastnika Peñarolu Agustina Álvareza. 20-letni urugwajski napastnik zdobył niedawno mistrzostwo Urugwaju.
Álvarez budzi zainteresowanie wielkich klubów, m.in. Realu Madryt. Napastnik jest już powoływany do dorosłej reprezentacji Urugwaju i podjął decyzję o przenosinach do Europy już w styczniu. W wieku 20 lat rozegrał już 70 meczów w barwach Peñarolu. W tym sezonie w 40 meczach strzelił już 23 gole oraz został najlepszym strzelcem Copa Sudamericana z 10 trafieniami na koncie. Peñarol odpadł jednak w półfinale rozgrywek.
Agustin Álvarez wyceniany jest na około 12 milionów euro, a sam zawodnik jest otwarty na rozpoczęcie przygody z nowym klubem od gry w rezerwach, będąc w dynamice pierwszej drużyny. Cena nie jest zbyt wygórowana, lecz trudna sytuacja finansowa klubu sprawia, że Barça może nie być odpowiednią opcją dla 20-latka, który zamierza w młodym wieku przeprowadzić się do Europy.
Matias Arezo
Innym młodym talentem z ligi urugwajskiej jest Matias Arezo z River Plate Montevideo. 19-latek w swoim pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobył 16 bramek oraz zanotował 5 asyst w 29 spotkaniach. Arezo wycenia się na około 8 milionów euro i podobnie jak Álvarez, jest skłonny dołączyć do rezerw jednego z największych klubów Europy. Napastnik River Plate Montevideo także jest na radarze Barcelony, która bardziej interesuje się jednak Agustinem Álvarezem, którego uznaje się za „nowego Luisa Suáreza”.
Komentarze (28)