Xavi nawet na konferencji prasowej przyznał, że liczył na inny występ swojego zespołu i był rozczarowany tym, ile Blaugranie zabrakło do Bayernu. W przerwie meczu, gdy Barcelona przegrywała już 0:2, frustracja trenera wzięła górę. Według relacji Sportu Xavi miał zwrócić się do piłkarzy słowami „niektórzy z was nie rozumieją, co oznacza gra w Barcelonie”. Zgodnie z tymi informacjami były pomocnik skupiał się głównie na tematach związanych z zaangażowaniem, a nie kwestiami taktycznymi. Przemówienie Xaviego nic jednak nie dało, a w drugiej połowie Barça nie potrafiła zareagować. Momentami wyglądała na drużynę, która już się poddała.
Po zakończeniu meczu Xavi był już mniej impulsywny. Jak podaje Sport, przesłanie trenera było krótkie, choć stanowcze, ale bez podnoszenia głosu, tak jak zrobił to w przerwie. Oblicze Xaviego mówiło wszystko. Nie było już wściekłości z pierwszej części gry, ale zapanowała grobowa atmosfera. Żaden zawodnik nie chciał zabierać głosu.
Według Sportu Xavi zdawał sobie sprawę z trudności, jakie przechodzi klub, ale liczył, że zespół będzie w Monachium bardziej waleczny. Sztab szkoleniowy został odarty ze złudzeń i już wie, że drużyna potrzebuje zdecydowanych decyzji. Zgodnie z tymi informacjami przekazano to już dyrekcji. Słowa Xaviego o początku nowego etapu mogą stanowić zapowiedź szerokich zmian w kadrze drużyny.
Sport uważa, że już w zimie Barcelonę może opuścić 4-5 piłkarzy. Pierwsi w kolejności do odejścia są Samuel Umtiti i Luuk de Jong. Z Francuzem może nawet zostać rozwiązana umowa, jeśli nie będzie chciał zmienić pracodawcy. Podobny problem może być w przypadku Philippe Coutinho. Barça rozważa sprzedaż Oscara Minguezy, a także jest gotowa na wysłuchanie oferty za Sergiño Desta. Odejść może Neto i niewykluczone, że karierę zakończy Sergio Agüero. Dziennik podsumowuje, że Barcelona może wyrazić zgodę na przystąpienie do rozmów ws. większości swoich piłkarzy, poza tymi młodszymi, którzy mają stanowić o przyszłości klubu.
Komentarze (145)