Przegrany mecz z Realem Betis to już siódme spotkanie w tym sezonie, w którym graczom Blaugrany nie udało się zdobyć bramki. To najgorszy wynik od dekady.
FC Barcelona znów zakończyła spotkanie z zerowym dorobkiem bramkowym, tym razem przeciwko Realowi Betis. To już drugi raz za kadencji Xaviego i siódmy, biorąc pod uwagę wszystkie 20 spotkań, jakie Duma Katalonii rozegrała w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Daje to niepokojącą statystykę 35% meczów bez zdobyczy bramkowej. To najgorszy wynik ostatniej dekady. Problem ze strzelaniem goli jest aż nadto wyraźny i Xavi musi sobie z tym poradzić.
Barça kończyła mecz „na zero z przodu” w LaLidze aż pięciokrotnie. Problem istnieje już od dawna. Po raz pierwszy wydarzyło się to w spotkaniu na wyjeździe z Cádizem (0:0). Dwie kolejki później Barça pod wodzą Koemana nie potrafiła strzelić gola z Atlético (0:2), a mecz z Rayo (0:1) ostatecznie zakończył przygodę Holendra z ławką trenerską Blaugrany. Dziś stało się to po raz pierwszy na Camp Nou.
W trzech ostatnich domowych meczach, podczas których Barcelonę trenował już Xavi Hernández, dwa zakończyły się bez zdobyczy bramkowej (Benfica 0:0, Betis 0:1), a w spotkaniu z Espanyolem padła tylko jedna bramka z rzutu karnego, której autorem był Memphis Depay. Trener Barcelony musi przebudować drużynę, która za chwilę wkroczy w jedną z najważniejszych faz sezonu.
Pierwsze 20 meczów sezonu w ostatniej dekadzie:
2012/13 – 0 meczów bez zdobyczy bramkowej
2013/14 – 2
2014/15 – 2
2015/16 – 2
2016/17 – 1
2017/18 – 3
2018/19 – 0
2019/20 – 4
2020/21 – 3
2021/22 – 7
Komentarze (27)