Od wczoraj napływają kolejne informacje na temat zainteresowania Barcelony Ferranem Torresem. W Manchesterze przebywali dyrektor generalny Ferran Reverter i dyrektor ds. sportu Mateu Alemany, a media podają kolejne szczegóły rozmów oraz aktualizują na bieżąco sytuację.
Według Mundo Deportivo i Sportu Barça zamierza bardzo postarać się o sprowadzenie napastnika. Zależy jej na kupnie, a nie na wypożyczeniu, już zimą. Pod uwagę może zostać też wzięte wypożyczenie z obowiązkiem kupna po sezonie. Jasne jest, że drużyna potrzebuje wzmocnienia ataku. Po przejrzeniu możliwości rynkowych Mateu Alemany przekazał Xaviemu nazwisko Torresa, którego zna jeszcze z Valencii. Trener miał odpowiedzieć, że jeśli istnieje jakaś szansa na jego kupno, to trzeba próbować. Ferran ma zaledwie 21 lat, więc może jeszcze się rozwinąć, a i tak gra już w reprezentacji Hiszpanii. Nie bez znaczenia jest także fakt, że jest on w stanie grać na środku ataku, co zdarzało mu się pod wodzą Luisa Enrique i Pepa Guardioli.
Barcelona jest więc zgodna co do chęci kupienia młodego Hiszpana. On sam miał wyrazić już zgodę na transfer, a nawet poprosić o to Guardiolę. Ten miał się zgodzić, jeśli tylko kluby dojdą między sobą do porozumienia. Na razie kwota, o której mówią media, to około 50 mln euro.
Przypomnijmy, że Torres przeszedł z Valencii do City w 2020 roku za 23 mln +12 mln euro zmiennych. Jego dobra forma sprawiła jednak, że jego wartość rynkowa wzrosła. W samej reprezentacji napastnik strzelił 12 goli w 22 meczach. W Barcelonie mógłby być liderem ataku, a w Manchesterze musi rywalizować w tym aspekcie ze starszymi Sterlingiem, De Bruyne, Mahrezem czy Bernardem Silvą. Na Camp Nou wziąłby na siebie większą odpowiedzialność.
Komentarze (44)