Arnaut Danjuma - od bezdomności po rywalizację z Barceloną

Dariusz Maruszczak

26 listopada 2021, 13:30

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

  • Arnaut Danjuma jest obecnie prawdopodobnie największą gwiazdą Villarrealu, który jutro zmierzy się z Barceloną
  • Życiowa droga 24-latka nie była łatwa, a jako dziecko piłkarz bywał nawet bezdomny
  • Xavi będzie musiał znaleźć sposób na zatrzymanie utalentowanego Holendra

Danjuma przeżywa obecnie najlepszy etap swojej kariery, ale nie zawsze w jego życiu bywało tak różowo. Napastnik Villarrealu urodził się w Nigerii 24 lata temu ze związku Nigeryjki z Holendrem. Rodzice przeprowadzili się do Europy, ale później się rozstali, a Arnaut wraz z matką i dwoma braćmi mieli bardzo niepewne warunki mieszkaniowe. Piłkarz przyznał nawet, że w niektóre dni musieli spać w samochodzie, ponieważ nie mieli dokąd się udać. Przyszła gwiazda Żółtej Łodzi Podwodnej trafiła w końcu do rodziny zastępczej, która nie chciała zajmować się jego edukacją piłkarską. Na treningi PSV Eindhoven ostatecznie zabierał Danjumę jego biologiczny ojciec.

Arnaut nie odcisnął jednak znaczącego piętna w słynnym holenderskim klubie, a jeszcze jako nastolatek przeniósł się do NEC Nijmegen, gdzie wyróżniał się na tyle (14 goli i 17 asyst), że po dwóch latach trafił do Club Brugge. Od tego czasu jego kariera nabrała rozpędu. Co prawda poważna kontuzja uniemożliwiła mu regularne występy, ale i tak zdołał strzelić debiutanckiego gola w Lidze Mistrzów, w dodatku w starciu z Atlético na Wanda Metropolitano. Latem 2019 roku po Danjumę sięgnęło Bournemouth, płacąc ponad 16 milionów euro. Piłkarz nie odnalazł jednak spokoju w Anglii, ponieważ jego pierwszy sezon na Wyspach był naznaczony kontuzjami i spadkiem z Premier League. Danjuma się nie poddawał i w drugiej kampanii wydatnie przyczynił się do udziału swojego zespołu w barażach o awans, zdobywając 17 bramek i notując 8 asyst. Mimo dwóch goli Danjumy na tym etapie Bournemouth nie udało się wywalczyć promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Dobra postawa spowodowała jednak, że ostatniego lata sprowadził go Villarreal.

Gwiazda LaLigi

Hiszpańska drużyna za namową Unaia Emery’ego przeprowadziła drugi najdroższy transfer w swojej historii (20 milionów euro). Danjuma od razu zaczął się spłacać i był jedną z rewelacji początku sezonu. W 16 spotkaniach strzelił siedem goli i zanotował dwie asysty. Jest najlepszym snajperem zespołu i stale potrafi stwarzać zagrożenie pod bramką rywala. W reprezentacji dostał szansę jeszcze za kadencji Ronalda Koemana w 2018 roku, a w swoim drugim występie w kadrze strzelił gola Belgii po podaniu Memphisa Depaya. Do zespołu Oranje wrócił teraz po trzech latach przerwy, a jutro ponownie spotka się z kolegami z drużyny narodowej.

Xaviemu bez wątpienia przydałby się teraz na lewym skrzydle taki zawodnik jak Danjuma. Zawodnik potrafiący zrobić różnicę, ale zorientowany głównie na zdobywaniu bramek, tak brakujących katalońskiej drużynie. Danjuma w tym celu często schodzi do środka, aby uderzyć prawą nogą. Tylko Karim Benzema, Raúl de Tomas i Nabil Fekir oddają w LaLidze więcej strzałów na mecz. Danjumę trudno upilnować, ponieważ świetnie spisuje się w pojedynkach. Xavi będzie musiał znaleźć sposób na zatrzymanie 24-latka, ale może też wykorzystać to, że 24-latek nie jest zbyt zaangażowany w pracę w defensywie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.


kto wie moze sie nim zainteresujemy :D