Kiedy Barcelona grała ostatni raz w Lidze Europy?

Mateusz Doniec

25 listopada 2021, 13:00

Sport

23 komentarze

Fot. Getty Images

  • Barça zmarnowała szansę na zapewnienie sobie awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów, remisując bezbramkowo z Benficą na Camp Nou
  • Podopieczni Xaviego Hernándeza nadal mają wszystko w swoich rękach, aby wyjść z grupy, lecz w ostatniej rundzie będą musieli zmierzyć się z Bayernem Monachium na Allianz Arena
  • W najgorszym przypadku Barça zajmie trzecie miejsce w grupie, zapewniając sobie grę w 1/16 finału Ligi Europy, czyli w rozgrywkach, w których nie brała udziału od ponad 17 lat

W sezonie 2003/04 Barcelona Franka Rijkaarda doszła do 1/8 finału rozgrywek zwanych wtedy jeszcze Pucharem UEFA. Blaugrana odpadła wtedy w rywalizacji z Celtikiem. Tamten sezon był pierwszym z Joanem Laportą u sterów klubu i z Ronaldinho w zespole Dumy Katalonii.

W przeciwieństwie do tegorocznych okoliczności, w tamtym czasie Barça uznawała możliwość gry w Pucharze UEFA jako wielkie osiągnięcie po tym, jak sezon 2002/03 zakończyła na szóstym miejscu w lidze, ocierając się o widmo braku gry rozgrywkach europejskich w kolejnym sezonie. Z tamtego okresu do tej pory wspomina się słynną pañoladę skierowaną do ówczesnego prezydenta klubu Joana Gasparta po porażce z Sevillą na Camp Nou. Przyczyniło się to do zorganizowania wyborów, które wygrał ostatecznie Joan Laporta.

Matador Puchov, Panionios i Brøndby

Puchar UEFA był rozgrywany w formacie play-off z rewanżami. Barça uniknęła wcześniejszych faz eliminacyjnych i grę rozpoczęła meczem ze słowackim Matadorem Puchov, który zdołał wywalczyć remis w pierwszym meczu u siebie. Wszystko miało rozstrzygnąć się na Camp Nou. Wielu kibiców obawiało się odpadnięcia już w pierwszym starciu, lecz Frank Rijkaard nie mógł na to pozwolić i wystawił na rewanż galowy skład, który pokonał Słowaków aż 8:0 po hattricku Ronaldinho oraz dubletach Javiera Savioli i Luisa Enrique.

Panathinaikos, Olympiakos i AEK Ateny to greckie drużyny, które dosyć często meldują się w rozgrywkach europejskich, lecz Barça mierzyła się wówczas z Panioniosem. W tym przypadku Blaugrana miała od początku do końca wszystko pod kontrolą. W pierwszym meczu na wyjeździe podopieczni Rijkaarda pokonali Greków 3:0 po bramkach Luisa Garcíi, Patricka Kluiverta i Xaviego Hernándeza, a na Camp Nou Barça wygrała 2:0 po golach Savioli i Luisa Garcíi w pierwszej połowie meczu. Co ciekawe w tamtym spotkaniu czerwoną kartkę w 26. minucie otrzymał Luis Enrique.

Barça pewnie kroczyła przez kolejne rundy. W 1/16 finału Duma Katalonii musiała zmierzyć się tym razem z duńskim Brøndby, znów rozgrywając mecz rewanżowy na Camp Nou. W pierwszym spotkaniu Barcelona pokonała skromnie gospodarzy 1:0 po bramce Ronaldinho w 63. minucie, a w rewanżu wygrała 2:1 po golach Luisa Garcíi i Phillipa Cocu. Barça znalazła się zatem wśród 16 najlepszych zespołów rozgrywek z coraz większą szansą na walkę o tytuł.

Odpadnięcie z Celtikiem w cieniu zamachów w Madrycie

Losowanie 1/8 finału nie było już zbyt łaskawe dla Barcelony, która została sparowana z Celtikiem. Pierwszy mecz zbiegł się w czasie z tragicznymi atakami terrorystycznymi w Madrycie. Barça sugerowała przełożenie spotkania z tego powodu, lecz UEFA nie zgodziła się i po wysłuchaniu „You’ll never walk alone” ku czci ofiar zamachów Szkoci pokonali Katalończyków 1:0 po golu Alana Thompsona. Drużyna prowadzona przez Martína O’Neilla przybyła zatem na Camp Nou z minimalną przewagą, którą zdołała ostatecznie utrzymać, remisując z Barceloną 0:0. Oznaczało to koniec marzeń Blaugrany o tytule.

Triumf Valencii

Po wyeliminowaniu Barcelony Celtic zmierzył się w ćwierćfinale z Villarrealem. Drużyna Żółtej Łodzi Podwodnej wyszła z tego pojedynku zwycięsko i w półfinale starła się z Valencią Rafy Beníteza. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu na El Madrigal, w rewanżu Los Ches przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i awansowali do finału, gdzie czekał na nich Olimpique Marsylia z Didierem Drogbą na czele. W finale drużyna z Estadio Mestalla pokonała Francuzów 2:0 po bramkach Vicente i Misty. Sezon 2003/04 Valencia zakończyła zatem dubletem, dokładając do triumfu w Pucharze UEFA mistrzostwo Hiszpanii.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

wtedy rodziła sie nowa Barca , kto wie może i w tym przypadku bedzie tak samo

Ja 9sobiscie uważam że bez napastnika nie ma nawet co kombinować. Chyba że by fati zagrał i spróbował Dembele na 9 coś w stylu Eto też jest bardzo szybki i z kontry lecieć na długie piłki na obieg albo prostopadłe, wolałbym chyba żebyśmy ligę Europy grali chociaż tam też napewno wyląduje Atletico, BVB, villareal, Leipzig,i ..

Po co to ciśnienie, Barca ma się rozwijać, zagra w LE to będzie miała czas na rozwój a przy odrobinie szczęścia może zajdzie wysoko bo tam trochę inny poziom, lepiej niż miałaby odpaść w LM po wyjściu z grupy.

Osobiście myślę że wygrana z Bayernem jest możliwa. Punktujac:

+Bayern gra o pietruszkę ma pewne pierwsze nie ma po co cisnąć
+Barca ma motywacje (widmo 3 miesjsca)
+ Dynamo jest w stanie powalczyć z Benfika o 3 miejsce

-Brak skutecznego ataku w Barcy na chwilę obecną
- Nie gramy na Camp Nou
-Mimo że Bayern gra o nic ... to jednak Bayern

Myślę że przy odrobinie szczęścia jestesmy w stanie wygrać jakąś małą przewagą 1:0. Obstawiam tez ze Benfika z Dynamo może zakończyć się remisem

Ech to byl 3 sezon mojego kibicowania.. mam koszulke z tego sezonu.
Ciezkie to byly czasy.. co by dzisiejsi kibice wtedy zrobili, kogo zwolnili i obrzucali błotem.
Ja sie wtedy cieszylem jak my wogole bramki zdobywalismy.

Po co takie artykuły??? My w Monachium wygrywamy .

Koszulki sztos.

nie ma co się łudzić panowie ale nadzieja umiera ostatnia, w innych okolicznościach byłbym przekonany ze dostaniemy z 4:0 teraz z xavim to inna bajka.

Tyle o tej lidze Europy ze faktycznie zaraz pomysle ze w niej już gramy

Nie za szybko??
Jeszcze jest szansa (przynajmniej matematyczna) na LM ...

Pamiętam te mecz z Celtickiem .... Celtik miał wtedy mocną paczkę ale mimo wszystko na papierze my chyba mocniejsza .... Wtedy cieszyłem się że wogole awansowaliśmy do pucharów ....chyba to było w ostatniej kolejce z Bilbao albo Sociedat ....

Zaczyna się oswajanie kibiców Barcelony z rzeczywistością *_*