Vinicius Junior był gościem programu "El Larguero" na antenie Cadena SER. Brazylijczyk opowiedział m.in. o kwestii wyboru pomiędzy przejściem do Realu Madryt i FC Barcelony.
Pedri: Praca dla drużyny i trofea zdobywane z zespołem są ważniejsze niż nagrody indywidualne, ale Pedri zasłużył na otrzymanie tytułu Golden Boy. Był bardzo dobry w zeszłym sezonie, rozegrał wiele meczów w Barcelonie, reprezentacji seniorów i U-23. Myślę, że to zasłużona nagroda.
Barcelona: Na pewno się poprawi. Po zmianie trenera będzie silniejsza. Czy jej kibicuję? Skupiam się na ludziach, którzy mnie otaczają. Miałem możliwość przejścia do Barçy i do Realu, wybrałem Królewskich ze względu na projekt i na to, jak ten klub o mnie zabiegał. Uznałem, że to najlepsza opcja, do tego zawsze imponowali mi tacy gracze jak Cristiano Ronaldo. Wybrałem dobrze, chcę zostać tu przez wiele lat.
Płacz po meczu Barçy z PSG w 2017 roku: To plotka, nie widziałem tego meczu. Tego dnia rozgrywałem mecz z Brazylią w ramach Copa Sudamericana. I to dzięki temu spotkaniu podpisałem umowę z Realem. Byłem najlepszym zawodnikiem i królem strzelców tego turnieju, potem dogadałem się z Królewskimi. Meczu Barçy z PSG nie oglądałem.
Rasistowskie okrzyki na Camp Nou: To smutne, że tego typu rzeczy wciąż się zdarzają, ale nie przejmuję się tym. Wygrywaliśmy 1:0, cieszyłem się meczem. Ale to nie może się powtarzać, trzeba skończyć z rasizmem. Tacy ludzie nie powinni mieć wstępu na trybuny.
Komentarze (58)