Trener Benfiki Jorge Jesús chwalił Barcelonę na konferencji prasowej oraz przyznał, że jutrzejsze spotkanie jest jak finał dla obu drużyn.
Barca: Mimo zmiany trenera nie spodziewam się, by rywale mieli inne ustawienie. Szkolą piłkarzy w La Masii, więc wiadomo, jak grają. Zarówno Koeman, jak i Xavi stosują system 4-3-3, a każdy trener wybiera swoich piłkarzy. Po przyjściu Xaviego są dobre nastroje, co sprawia, że zespół jest bardziej pewny siebie. Niezależnie od trenera Barcelona to świetna drużyna, ma graczy, którzy mogą zrobić różnicę. Do tego gra u siebie, co utrudnia nam zadanie. 70-80 tysięcy kibiców działa na jej korzyść, ale Benfica ma świetnych piłkarzy, którzy lubią grać na ładnym stadionie przed wieloma fanami.
Porażka: Wolę zastanawiać się nad wygraną, ale pytania zawsze dotyczą negatywnych rzeczy. Ważne jest, że podczas losowania 90% osób mówiło, że awansuje Barcelona i Bayern, a na dwa mecze przed końcem wciąż mamy szansę. To finał dla obu zespołów. To spotkanie nie będzie miało wpływu na mój kontrakt.
Ryzyko: Jeśli zremisujemy 0:0, to może to być dla nas zaleta w oczekiwaniu na mecz Bayernu z Barçą. Ten wynik byłby gorszy dla Barçy. Rywale mają często piłkę, ich trener na to stawia. U siebie wygraliśmy 3:0, niewiele ekip jest w stanie to zrobić. Jeśli przegramy, to koniec, ale jeśli zremisujemy, wszystko będzie zależało od Bayernu.
Kandydat: Nie gramy z byle kim, to kandydat do tytułu niezależnie od tego, co się mówi. Po odejściu Messiego normalne jest, że Barcelona nie jest już tak silna, ale dalej ma umiejętności.
João Mario: Jutro mamy trening. Został powołany i wydaje się, że będzie mógł zagrać.
Pressing: Będzie trudniej niż u nas, ale nasza idea jest taka sama. Jakość Barcelony może wytrącić nas z naszego pressingu.
Taktyka: Cechy piłkarzy mogą zmienić ustawienie.
Komentarze (17)