Sport: Kulisy transferu Abde Ezzalzouliego

Mateusz Doniec

21 listopada 2021, 16:30

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Po wczorajszym meczu FC Barcelony z Espanyolem wiele mówi się o Abde Ezzalzoulim. Marokański skrzydłowy pokazał się z bardzo dobrej strony w drugiej połowie derbowego spotkania. Co ciekawe, o przebiegu kariery Abde zadecydowało 10 tysięcy euro, których Valencia nie chciała zapłacić Herculésowi.

Abde wszedł na boisko w przerwie meczu, zmieniając Iliasa Akhomacha, i zaprezentował swoje wyjątkowe umiejętności w grze jeden na jeden. Choć 19-latek nie będzie mógł zagrać we wtorkowym meczu z Benficą, ponieważ nie został zarejestrowany do rozgrywek Ligi Mistrzów, to możemy być pewni, że pozostanie ważnym zawodnikiem w układance Xaviego Hernándeza, wykorzystując absencje wielu piłkarzy z ofensywy.

Życie Abde drastycznie się zmieniło w bardzo krótkim czasie. Dorastał w skromnej rodzinie w Elche. Był nawet testowany przez klub z Estadio Manuel Martínez Valero, lecz nie podpisano z nim profesjonalnej umowy. Chwilę potem dołączył do Herculésa CF, balansując między pierwszą drużyną a rezerwami. Dyrektor sportowy klubu z Alicante Carmelo del Pozo wierzył w potencjał skrzydłowego.

Trudne początki w Herculésie

Start w Herculésie nie wyglądał tak, jak sam zawodnik oczekiwał. Jego udział w spotkaniach pierwszej drużyny ograniczał się do gry w ostatnich minutach meczu. Abde rozczarowany swoją sytuacją poprosił w końcówce 2020 roku o odejście. Nie był szczęśliwy i bez zaufania trenera nie potrafił odnaleźć formy.

Zerwane porozumienie z Valencią

Wtedy do akcji wkroczyła Valencia skłonna sprowadzić Marokańczyka do zespołu rezerw. Osiągnięcie porozumienia było już bardzo blisko, lecz w ostatniej chwili Herculés dodał do umowy klauzulę mówiącą, że jeśli Abde nie zagra co najmniej 45 minut w pięciu spotkaniach, Valencia będzie musiała zapłacić 10 tysięcy euro kary. Włodarze Los Ches nie zgodzili się na uwzględnienie tej klauzuli i negocjacje zostały zerwane.

Występy w pierwszym składzie

Od tamtej pory Abde otrzymywał więcej szans. Przyczyniła się do tego przede wszystkim zmiana na ławce trenerskiej Herculésa. Manolo Díaz zastąpił Davida Cubillo. Nowy trener, który w przeszłości był odpowiedzialny za szkółkę Realu Madryt, zaufał Marokańczykowi, który stał się kluczową postacią zespołu z Alicante. Abde spisywał się coraz lepiej, a w kwietniu i maju pokazał swoje możliwości w pełnej krasie.

Pożegnalny prezent Ramona Planesa

Świetna dyspozycja Abde została zauważona przez byłego już dyrektora sportowego Barçy Ramona Planesa. Do walki o skrzydłowego dołączył także Real Madryt, lecz Blaugrana była bardziej zdecydowana. Transfer Abde do Dumy Katalonii domknięto bez większych problemów. W umowie uwzględniono kilka bonusów, zależnych od występów 19-latka. Gdy wydawało się, że wszystko jest już gotowe, negocjacje znów zawisły na włosku. Herculés domagał się, aby Marokańczyk pozostał w klubie na wypożyczeniu do końca sezonu 2021/22. Barça nie była z tego zadowolona, ponieważ chciała sprowadzić Abde natychmiast.

Po kilku nerwowych dniach i pod presją czasu Barça wpłaciła klauzulę wykupu w wysokości 2 milionów euro, aby pozyskać zawodnika bez żadnych przeszkód. Teraz Abde stał się nadzieją kibiców Barcelony, lecz gdyby Herculés nie zażądał dodatkowych 10 tysięcy euro, historia potoczyłaby się zupełnie inaczej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy