AS: Pedri zacznie proces rekonwalescencji od zera

Mateusz Doniec

20 listopada 2021, 16:30

As, Sport

31 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Hiszpańskie media zgodnie informują, że Pedri doznał kolejnego nawrotu kontuzji, co przedłuży proces rekonwalescencji o kolejny miesiąc
  • Jak podaje AS, przeoraganizowany sztab medyczny FC Barcelony chce, aby 18-latek rozpoczął proces powrotu do zdrowia od zera
  • Sport zwraca uwagę na to, że powodem kłopotów zdrowotnych Kanaryjczyka jest bez wątpienia zbyt duża liczba rozegranych meczów w poprzednim sezonie

Jak przypomina AS, Xavi Linde, fizjoterapeuta odpowiedzialny do niedawna za opiekę nad Pedrim, został zwolniony z pierwszego zespołu. Linde znalazł się w ogniu krytyki już miesiąc wcześniej, gdy młody pomocnik doznał pierwszego nawrotu kontuzji. Wytworzył się wtedy konflikt między sztabem trenerskim a medycznym. Media donosiły, że asystent Ronalda Koemana Alfred Schreuder starł się z szefem fizjoterapeutów Juanjo Brau. Świadkowie tego zajścia przyznają, że obaj obwiniali się nawzajem o kłopoty zdrowotne Pedriego i omal nie doszło do rękoczynów.

Również kierownik medyczny pierwszej drużyny Lluis Til poniesie konsekwencje i nie będzie już obserwował rekonwalescencji 18-latka. Zajmie się tym natomiast nowy kierownik fizjoterapii w pierwszym zespole Carles Nogueira, który osobiście będzie doglądał proces powrotu do zdrowia pomocnika. To wszystko dzieje się jednak w oczekiwaniu na powrót do klubu doktora Ricarda Pruny, którego Xavi darzy wielkim zaufaniem. Pruna szuka aktualnie możliwości polubownego rozwiązania umowy z jego obecnym klubem Shajrah FC, aby dołączyć do FC Barcelony.

Głównym celem całej reorganizacji jest zatrzymanie ciągłych nawrotów kontuzji i złych odczuć Pedriego, który w tym sezonie rozegrał tylko cztery mecze. Należy przypomnieć, że od 14 września, gdy w meczu z Bayernem rozpoczęły się jego kłopoty zdrowotne, już trzy razy doznawał nawrotu kontuzji.

Dlatego też nie ustalono żadnej daty powrotu Kanaryjczyka do gry. Sztab medyczny koncentruje się teraz tylko na tym, aby wyleczyć uraz. Zamysł jest taki, aby Pedri rozpoczął proces rekonwalescencji od zera, uznając ostatni nawrót kontuzji jako pierwszy uraz i przechodząc od początku przez kolejne fazy rehabilitacji. Zdrowie fizyczne jest równie ważne jak psychiczne, a Pedri jest w tym momencie załamany, po tym jak na jego drodze pojawiła się kolejna przeszkoda.

Sztab Xaviego uważa, że popełniono poważne błędy w procesie powrotu do zdrowia pomocnika Barçy i trzeba je jak najszybciej zniwelować. Priorytetem specjalistów jest odzyskanie pełnej sprawności fizycznej przez Pedriego bez pośpiechu i bez błędów. Tym samym wykluczono obowiązującą wcześniej zasadę, że to zawodnik ma ostatnie słowo, jeśli chodzi o datę powrótu do gry. Teraz odczucia zawodnika będą brane pod uwagę, lecz w na pewno nie będą głównym wyznacznikiem przy podjęciu ostatecznej decyzji.

Dwie strony medalu

Sport zwraca uwagę na to, że przygoda Pedriego w Barcelonie ma obecnie dwie strony medalu. 18-latek przeszedł drogę od wielkiej rewelacji i bycia kluczowym zawodnikiem zespołu Ronalda Koemana już w wieku 18 lat do powracających kłopotów zdrowotnych. Kanaryjczyk nie gra od meczu przeciwko Benfice na Estadio da Luz 29 września, a przed nim kolejny miesiąc absencji spowodowanej nawrotem urazu.

Od spotkania z Juventusem 29 października 17-letni Pedri był już bezdyskusyjnym członkiem wyjściowej jedenastki. Z tego powodu praktycznie jednak nie odpoczywał. Grał wszystko zarówno pod okiem Ronalda Koemana, jak i Luisa Enrique w reprezentacji Hiszpanii. Wziął udział w mistrzostwach Europy i igrzyskach olimpijskich, rozgrywając w sumie ponad 5 tysięcy minut w 73 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach: 52 dla Barçy i 21 dla reprezentacji Hiszpanii. W barwach Barçy strzelił cztery gole i zanotował sześć asyst i udało mu się rozegrać cały sezon praktycznie bez żadnych kłopotów zdrowotnych. Konsekwencje miały nadejść później.

Pedri zakończył sezon 2020/21 finałem igrzysk olimpijskich 7 sierpnia i od razu rozpoczął kampanię 2021/22. Osiem dni po zakończeniu igrzysk Kanaryjczyk rozegrał już całe spotkanie przeciwko Realowi Sociadad i dopiero po godzinie gry w kolejnym meczu z Athletikiem udał się na zasłużone wakacje.

Pomocnik wrócił na mecz Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium i od razu znalazł się w wyjściowym składzie. Właśnie w tym spotkaniu doznał urazu mięśnia czworogłowego lewej nogi. Ominęły go wtedy trzy spotkania z Granadą, Cádizem i Levante, lecz wrócił znów na mecz z Ligi Mistrzów, tym razem przeciwko Benfice. Kiepska sytuacja kadrowa Dumy Katalonii zmusiła Ronalda Koemana do podjęcia ryzyka. Pedri znów zagrał od początku i wytrzymał 68 minut. Po zakończeniu spotkania Barcelona wydała komunikat o nawrocie kontuzji 18-latka.

Data jego powrotu do gry nie była pewna, lecz istniała nadzieja, że Kanaryjczyk wkrótce otrzyma zielone światło. We wtorek trenował z grupą, lecz już w czwartek i piątek był nieobecny. Sport potwierdza doniesienia TV3 o tym, że nastąpił kolejny nawrót kontuzji, przez co Pedri będzie musiał pauzować kolejny miesiąc.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tutaj obwiniam też Pedriego, bo jak był problem i każdy o tym mówił, tzn Koeman, Enrique i reszta, to on mówił że wytrwa i nie ma problemu. Pytanie co dalej. Fani, Dembele, Pedr. Albo przypadek albo fuszera

Amatorka na poziomie hard

Powiedzcie mi jak możliwe jest na takim poziomie ? Przecież każdy z nas amatorów wiedział że to się skończy kontuzja, kwestia czasu było kiedy. Wtedy Ci Profi trenerzy zajechali gościa bez mrugnięcia okiem i teraz wszyscy są zdziwieni...

A ile było ochów i achów jak grał i śrubował ilość występów w jednym sezonie... ech... przecież to było do przewidzenia, niestety :( Szkoda chłopaka, oby jak najszybciej wyzdrowiał, wrócił do formy i cieszył nas swoją grą dla Barcy, a nie odnawiał kontuzję.

cytujecie ten hiszpanski The Sun?

Zawsze będę go pamiętal jako tego co strzelił pięknego samobója na Euro. Cóż fajnie było Cie mieć w Barcelonie.

Zyskuje na tym nico także luz, Pedri i tak mało dawał
konto usunięte

Może na Igrzyska Wójta jeszcze sobie pojedź..

Czkawkę po Koemanie będziemy jeszcze długo odczuwać:-(

Najprawdopodobniej nie jedynie wyniki ale i zaistniala sytuacja kontuzjogenna spowodowala do podjecia takiej a nie innej decyzji. Bo jak Koeman Pedriego jechal, a potem Lucho to wiekszosc z nas wypominalo, ze ta sytuacja kotuzjogenna nadchodzi. A Koeman jedynie cos o nie marudzeniu.
Najwidoczniej wiekszosc chce wyniki a zdrowie ma w nosie.

Za mało meczuf grał, doyebać wiecej cza było to by miał forme a tak sie połamał bo nie mial cionguości.
Koeman tak samo winny jak sztab. Warci siebie nawzajem

Ten sztab medyczny to jedna wielka porażka.

Wiadomo kiedy Pruna do nas będzie w stanie dołączyć?