Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Dynamem Kijów zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: pierwsza połowa
Do przerwy Barcelona przypominała swoją najlepszą wersję sprzed kilku lat, kiedy od początku narzucała swój styl gry i szybkimi trafieniami niemalże zabijała spotkanie. Tak też było dzisiaj - błyskawiczna bramka Fatiego i gol Busquetsa na 2:0 ustawiły przebieg gry, a wykończenie Depaya ukoronowało świetną postawę gości przed przerwą. Nie tylko strzelone gole świadczyły o przewadze gości - piłkarze Sergiego Barjuana byli częściej przy piłce niż Celta i w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń.
Najgorsze: druga połowa i kontuzje
Trudno wytłumaczyć to, co stało się po przerwie. Obraz gry uległ zmianie o 180 stopni - to gospodarze byli stroną dominującą i szybko zdobyli bramkę. Kwadrans przed końcem Nolito strzelił kontaktowego gola i zrobiło się naprawdę gorąco. W szóstej minucie doliczonego czasu Iago Aspas strzelił gola na wagę remisu i chwilę później arbiter zakończył spotkanie.
Do fatalnej postawy Barcelony z drugiej połowy musimy dołożyć kontuzje. Z powodu urazu murawę opuścić musiał jeszcze przed zmianą stron Ansu Fati, a w drugiej odsłonie uraz zasygnalizował Nico, który również odczuwał dolegliwości mięśniowe. Wydaje się, że problemom zdrowotnym w Barcelonie nie ma końca...
Komentarze (34)