Mimo wczorajszych doniesień Sportu, że Barcelona doszła już do porozumienia z Xavim, wydaje się, że na podpisanie umowy z byłym pomocnikiem trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Wciąż pozostaje bowiem do ustalenia kwestia rozwiązania obecnego kontraktu Hiszpana z Al-Sadd, który obowiązuje do 2023 roku.
Jak donosi rozgłośnia RAC1, Barcelona nie chce ponosić tych kosztów i liczy, że sam Xavi przekona obecnego pracodawcę, aby pozwolił mu odejść za darmo. Niektóre informacje wskazywały na istnienie klauzuli odejścia 41-latka, a inne media podawały, że nie ma takiego zapisu w umowie, choć katarski klub nie utrudniałby byłemu pomocnikowi powrotu do Blaugrany. Niezależnie od tego RAC1 uważa, że Barça nie rozpocznie negocjowania szczegółów kontraktu Xaviego, dopóki ten nie uzgodni warunków odejścia z obecnego klubu. Barcelona nie planuje też na razie wysyłać żadnych przedstawicieli, aby negocjowali z Al-Sadd.
Według COPE Katarczycy są gotowi na wyrażenie zgody na odejście Xaviego, jeżeli dojdzie do tego po 3 listopada, kiedy to ich drużyna zmierzy się z Al-Duhail - kluczowym rywalem w walce o mistrzostwo. Po tym spotkaniu nastąpi półtoramiesięczna przerwa w rozgrywkach. Barcelonie taki wariant nie byłby na rękę, ponieważ 2 listopada zmierzy się w bardzo ważnym starciu z Dynamem Kijów, ale może nie mieć wyjścia. Al-Sadd oczekuje też zorganizowania meczu towarzyskiego z Blaugraną.
Powody, dla których Barcelona nie chce narażać się na dodatkowe koszty, są oczywiste. Klub nadal jest w bardzo złej sytuacji finansowej, a w najbliższym czasie będzie musiał stawić czoła kolejnym wydatkom związanym z odejściem Ronalda Koemana. W TV3 poinformowano nawet, że klub poprosił Holendra o obniżenie odszkodowania, ale ten zamierza otrzymać całą kwotę. Zdaniem katalońskiej telewizji Barça będzie dłużna poprzedniemu trenerowi 12 milionów euro nie tylko za należność do końca umowy, ale też przełożenie zaległych wypłat. Dodatkowym wyzwaniem jest zmieszczenie się z wynagrodzeniem Xaviego i członków jego sztabu w limicie narzuconym przez LaLigę.
Aktualizacja
11:46 Jak donosi AS, Xavi chce jeszcze dziś zamknąć temat odejścia z Al-Sadd. Klauzula odejścia trenera jest dużo wyższa niż milion euro, ale były pomocnik ma słowo szejka, że będzie mógł opuścić klub za darmo, jeśli dojdzie do tego „w uporządkowany sposób”. Kiedy porozumienie zostanie zawarte, nadejdzie czas na ustalenie szczegółów z Barceloną dotyczących wynagrodzenia, czasu trwania kontraktu czy liczby członków sztabu.
Komentarze (57)