Sergio Busquets: Biorę odpowiedzialność za straconą bramkę

Mateusz Doniec

27 października 2021, 21:10

Barca TV

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Sergio Busquets zawinił dzisiaj przy bramce Radamela Falcao. To po jego stracie rozwinęła się akcja bramkowa. Kapitan Barçy wziął odpowiedzialność za tę sytuację i przyznał, że sytuacja jest niepokojąca.

Skomplikowana sytuacja: Mamy problem. Składa się na to to wiele rzeczy. Dziś popełniłem błąd i ponoszę za to odpowiedzialność. Jesteśmy rozregulowani. To wiele drobnych rzeczy. Nie jesteśmy gorsi, ale przegrywamy.

Niewykorzystany karny: Może to problem mentalny. To nie pierwszy raz. Dest i Gavi również mieli sytuacje. To jednak niegroźny problem.

Odwrócenie sytuacji: Gdy wygrywasz, wszystko się zmienia. Trzeba to wszystko poprawić. Sytuacja zaczyna być niepokojąca.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I tak to właśnie jest z tym Busim. W moim odczuciu u niego to już od kilku sezonów równia pochyła. Co jakiś czas zanotuje jakieś dobre mecze jak ostatnio ta Liga Narodów czy nawet niezły (ale czy aż taki dobry?) klasyk, po których wielu ekspertów pieje że "pokazał tym, którzy go wysyłają na emeryturę, że wciąż daje radę!". (np. T. Ćwiąkała)
Problem w tym, że to jest jedynie ta przysłowiowa jaskółka z powiedzenia "jedna jaskółka wiosny nie czyni", bo potem przez dłuższy czas gra przeciętnie lub wręcz bardzo słabo.

On powinien mieć następcę znalezionego już parę sezonów temu, a dzisiaj powinien być doświadczonym zmiennikiem, do rotacji albo wejścia z ławki. Niestety takowego dotąd nie znaleziono i jesteśmy skazani na Busiego, bo należy mu jednak oddać, że bez niego gra Barcy wygląda jeszcze gorzej niż z nim, nawet w kiepskiej formie.

P.S. Inna kwestia to też to, że ja ogólnie uważam, że nawet dawny Busquets w formie i tak by dzisiaj mocno odstawał na tle mocniejszych rywali. Dlatego że po prostu futbol rozwinął się w takim kierunku, że nawet jego inteligencja boiskowa i umiejętności przewidywania i mądrego ustawiania nie rekompensowałyby jego powolności. Dzisiejszy futbol stał się tak fizyczny i kładzie taki nacisk na siłę i szybkość, że nasz Sergio nawet w swoim dawnym prime to zawodnik "niedzisiejszy", za mało współczesny na obecnie panujące standardy w piłce na najwyższym poziomie. Nie chcę zwalać całej winy na jednego piłkarza, ale takie klęski jak ta z Bayernem to są tego świadectwa.

Przecież ty trzeci sezon się kompromitujesz, a idiotyzm o rozregulowaniu zespołu to szczyt cynizmu. Jesteś żałosnym kapitanem, który nic nie daje temu zespołowi. To pieprzenie o niegroźnym problemie jest pudrowaniem trupa, jakim stał się ten zespół przez takie leniwe hieny jak ty i tobie podobni. Wam już nawet nie chce się biegać, tylko szukacie błędnym wzrokiem za nowym liderem. Przegrywamy bo ani trener, ani kapitan nie widzą problemu. Rayo zjadło Wielką Barcelonę a to nie drobna rzecz lecz wielki problem, ty święta krowo.

"Nie jesteśmy gorsi, ale przegrywamy"
Jeżeli ktoś liczy na jakąś poprawę, to to zdanie powinno mu jasno dać do zrozumienia, że NIE.

Zrób nam przysługę i odejdź z klubu

Dopóki on, Pique i Roberto będą grali dopóki nic się nie zmieni.

"To jednak niegroźny problem" jeśli to jest dobrze przetłumaczone to turwa mać to jest dramat co on powiedział.

no i co z tego?
"Jesteśmy rozregulowani. To wiele drobnych rzeczy. Nie jesteśmy gorsi, ale przegrywamy." to chyba wychodzi ze nie sa to takie drobne rzeczy i ze jednak jestescie gorsi, bo to nie pierwszy mecz

A moze chłopaki grają pod Q-mana, żeby go wyj....bali.

Na początku sezonu napisałem, że zamiast sie martwić o to czy zagramy w LM, może powinniśmy się martwić, czy nie spadniemy z LL do niższej klasy rozgrywkowej, obym nie był prorokiem.

Wielkie drewno, już dawno powinni mu podziekowac za gre!

A ja to pie****e pies to wszystko jebał

Słowa, słowa, słowa

Robimy zrzutę na zwolnienie Koemana
konto usunięte

Biezesz to za duża kasę, za taką padake jaka grasz

Tu nie chodzi o jeden blad. Busquets nagminnie zwalnia grę,jedyne co robi to wycofuje wiecznie do tyłu, zero strzałów,zero gry na raz,wiecznie i bez końca zwalnianie,i do tyłu,wiecznie zamiast napędzać grę zwalnia podaniem do tyłu , uspokajając grę i dając rywalom się ustawić i powrócić do ustawienia formacji. Najgorsze jest to że klub jest biedny nie ma alternatywy,ale wolę już oglądać młodego Nico, przynajmniej mam świadomość że to jest jakaś nauka ,że jest młody i się rozwinie. Wracając do Busquetsa on jest też słaby fizycznie,w walce fizycznej jest jak pionek , przestawiamy przez rywala,byle spięcie i leży jak panna, tak już nie gra nikt w Europie. Bez wielkich partnerów w drużynie,jest zwykłym Janem. ...no dramat.

Tam nie ma kto strzelać kto podać kto bronić. Wydaje mi się że zmiana trenera za dużo nie da.

Ja rozumiem, że Busi nie jest typem osoby, która będzie strzelać piorunami, ale to już przesada, że któryś raz z rzędu słyszymy to samo "poprawimy się, nie jest tak źle" Pique przynajmniej nie owija w bawełnę i nie kryje się z tym, że jest fatalnie, uważam, że to właśnie Żerard powinien wychodzić z opaską kapitana, najepsze lata może już ma za sobą, ale serducha do zarządzania nie można mu odmówić

Jeśli przegrywasz, to w ogólnym rozrachunku jesteś gorszy, bo nie potrafisz przychylić wyniku na swoją korzyść. W Hiszpanii jak na lekarstwo szukać autokrytyki. Mówię to od lat i zdania nie zmienię - Busquets powinien przynajmniej dwa/trzy lata temu odejść, bo już wtedy czołówka mu odjechała. Chwilowe zwyżki formy tego zdania nie zmieniają - niektórzy nie wiedzą, kiedy ze sceny zejść (Pique, Busquets i nawet Roberto zdaję się, że ten moment przegapili).

Strata stratą, ale przez 90 min nic nie zrobili żeby zmienić wynik meczu kolejny na chodzonego

Panie Busquets, chyba pora zejść ze sceny.

No k.... serio ? Dzieki za cynk.

Busi spier.... po całości, zdarza się. Najgorsze jest to, że my nie jesteśmy w stanie nic ciekawego zaproponować przez 90min.

Tak, trzeba to naprawić xd

zero skruchy,po prostu sytuacja robi sie niepokojaca,a marnowanie smiesznych sytuacji to niegrozny problem

Pique tez niech wezmie

Wyciągniemy wnioski :)