Analityk La Vanguardii Alex Delmas przedstawił kluczowe aspekty dzisiejszego meczu Barcelony z Rayo Vallecano. Jego zdaniem Barça musi wykorzystywać przestrzeń powstałą w środku pola i uważać na Radamela Falcao oraz lewe skrzydło gospodarzy.
Bez marginesu błędu i bez Frenkiego de Jonga
Sytuacja w ogóle nie jest komfortowa dla Barcelony, która musi natychmiastowo podnieść się po niedzielnym ciosie, aby nie uciekły jej kolejne punkty w starciu z bardzo skomplikowanym rywalem. Rayo było nie do pokonania jako gospodarz, ale Blaugrana przyjeżdża bez marginesu błędu. I bez Frenkiego de Jonga, który doznał kontuzji w spotkaniu z Realem. Dodając do tej absencji brak Pedriego, w drugiej linii pozostało niewielu zawodników.
Główna niewiadoma dotyczy tego, jak zespół się przebuduje. Pierwsza możliwość dotyczy występu Sergiego Roberto lub Nico w ustawieniu 4-3-3. Trener może też zmienić taktykę na 4-2-3-1 z Coutinho w roli ofensywnego pomocnika, a niżej graliby jako piwoci Busquets z Nico lub z Roberto. Gavi mógłby wówczas przenieść się na prawą flankę.
Warianty w pressingu
Interesujące może być zastosowanie pewnych detali w zakresie pressingu. Opcje mogą być różne. Przejście do pressingu mieszanego, zorientowanie się na naciskanie skrzydła, aby potem doskoczyć indywidualnie, lub wybieranie określonych momentów, żeby nękać rywala. Zobaczymy, co postanowią Koeman i jego sztab w zakresie skupienia się na tym decydującym aspekcie gry i co wyznaczy ton obu drużyn, które pretendują do zadomowienia się na połowie rywala.
Kombinacje wewnętrzne
Rayo zwykle gra w ustawieniu 4-2-3-1 (lub 4-3-3). W każdym z nich chodzi o otwartą, odważną i bardzo wertykalną grę, zwłaszcza na Vallecas, gdzie drużyna świetnie sobie radzi z dużymi odległościami na placu gry. To przekłada się też na pojawianie się wewnętrznych przestrzeni dla rywala. Barcelona musi wykorzystać ten czynnik, aby stosować diagonalne podania do pomocników, którzy tworzyliby sporo trudności swoim rywalom. Na podstawie tego ważne będzie, żeby dwaj środkowi pomocnicy Barcelony dobrze się przemieszczali na boisku, aby otrzymać piłkę wyżej, za drugą linią Rayo.
Więcej strzałów
Oczywiste jest, że Barcelona ma trudności ze zdobywaniem bramek, a kiedy drużyna ma ograniczenia w strzelaniu goli, podstawową rzeczą, jaką trzeba zrobić, jest generowanie wielu okazji do oddania strzału. To pierwszy krok do zwiększenia mocy przy wykańczaniu akcji. Następnym będzie uzyskanie większej precyzji w tym aspekcie, a to normalne, że bez jednego nie będzie drugiego. Jednym z celów podopiecznych Koemana musi być wykonywanie dużej liczby strzałów, aby zacząć nabierać zdecydowania w tym aspekcie.
Falcao i lewe skrzydło
Uwaga na Radamela Falcao, który w wieku 35 lat wrócił do LaLigi we wspaniałym stylu. Wertykalna gra i ataki ze skrzydeł, które praktykuje Iraola, świetnie służą napastnikowi, ponieważ jego zdolność radzenia sobie w polu karnym pozostaje taka sama. Po rozegraniu zaledwie 182 minut ma na koncie już 3 gole. Wychodzi spektakularna średnia jednej bramki na 60 minut, a na Vallecas Falcao czuje się szczególnie komfortowo.
Najmocniejszy punkt Rayo znajduje się na lewej stronie z duetem García (Fran i Álvaro). Współpraca ta nie jest czymś nowym, była już jednym z filarów awansu w poprzednim sezonie. Álvaro jest we wspaniałej formie. W rozgrywkach strzelił już cztery gole, ma 45 dośrodkowań i należy do najaktywniejszych zawodników pod bramką rywala.
Komentarze (9)