Marca: Pojedynek wielkich bramkarzy

Mateusz Doniec

23 października 2021, 18:00

Marca

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Rywalizacja Marca-André ter Stegena z golkiperem Realu Madryt to jedna z gorących części ostatnich Klasyków. W niedzielę przekonamy się, kto tym razem będzie górą w tej rywalizacji. Jak dotąd minimalnie lepszy bilans ma bramkarz Blaugrany.

Niedzielne El Clásico będzie również pojedynkiem jednych z najlepszych bramkarzy świata. Według wielu Marc-André ter Stegen oraz Thibaut Courtois dzielą to miano z Janem Oblakiem i Manuelem Neuerem. Wymieniony bramkarski kwartet zdominował w ostatnich latach czołówkę piłkarzy na tej pozycji, wyznaczając także drogę m.in. dla Alissona Beckera, Edersona Moraesa czy Gianluigiego Donnarummy.

Camp Nou znów ugości dwóch gigantów hiszpańskiego futbolu. Będzie to także ósmy raz, gdy naprzeciwko siebie staną między słupkami Ter Stegen i Courtois, lecz szósty w ramach El Clásico. Do tej pory niemiecki bramkarz pokonał drużynę z Belgiem na bramce trzykrotnie. Dwa razy padł remis i dwa razy górą był obecny bramkarz Królewskich. Co ważne, te dwa zwycięstwa Belga miały miejsce w dwóch ostatnich Klasykach: 2:0 na Santiago Bernabéu jeszcze przed pandemią oraz 2:1 na Valdebebas. W spotkaniu z zeszłego sezonu zakończonym wynikiem 3:1 dla Los Blancos niemiecki bramkarz nie brał udziału.

Obaj bramkarze po raz pierwszy spotkali się w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów w sezonie 2017/18. Barcelona mierzyła się wtedy z Chelsea w 1/8 finału. Duma Katalonii wyeliminowała The Blues, remisując z Londyńczykami 1:1 na Stamford Bridge oraz wygrywając 3:0 w Barcelonie.

Rywalizacja w LaLidze rozpoczęła się pamiętnym Klasykiem zakończonym wynikiem 5:1, który pogrążył Julena Lopeteguiego. Courtois walczył wtedy o miejsce w bramce z Keylorem Navasem. Kolejne starcie również rozstrzygnęło się na korzyść Ter Stegena, po tym jak jedyną bramkę w meczu zdobył Ivan Rakitić. Od tamtego momentu role się odwróciły i reprezentant Belgii nie przegrał już ani razu z Niemcem. Bilans od tamtej pory to dwa zwycięstwa i jeden remis 0:0.

W meczach reprezentacji nie byliśmy jeszcze świadkami kolejnego odcinka tej rywalizacji. Choć Courtois jest nietykalny w kadrze Belgii, to Ter Stegen cały czas żyje w cieniu Manuela Neuera.

Zarówno Belg, jak i Niemiec wiele razy ratowali swoje zespoły w ostatnich latach przed utratą goli. Gdy Barça i Real nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, mogli przynajmniej liczyć, że ich bramkarze zapewnią czyste konto albo uratują punkty. Przykładem może być interwencja Ter Stegena w spotkaniu z Valencią, gdy jedna ręką wybronił strzał Goncalo Guedesa. Thibaut Courtois również ma przyzwoitą kolekcję genialnych parad.

Jeśli jednak spojrzy się na suche liczby zarówno bramkarz Barçy, jak i golkiper Realu są w rozgrywkach ligowych w cieniu Jana Oblaka. Słoweniec zanotował w LaLidze już 374 interwencji oraz 70 czystych kont. Ter Stegen może pochwalić się 358 paradami i 57 spotkaniami na „zero z tyłu”, a Belg 351 interwencjami i 56 czystymi kontami. Bramkarz Atlético rozegrał we wszystkich rozgrywkach 152 spotkania – o 6 więcej niż Niemiec i o 12 więcej niż Belg.

Na murawie Camp Nou obaj bramkarze znów zmierzą się w El Clásico, które choć nie jest decydujące w perspektywie całego sezonu, to zapewni jednej z drużyn spory zastrzyk moralny. To od nich może w niedzielę wiele zależeć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Stegenowi do wielkości to bardzo daleko
konto usunięte

mats to wielkim bramkarzom moze rekawice nosic. Co to kurtula nie mam zdania

Mats od 2 lat z wielkościa nie ma nic wspólnego

Ter Stegen obecnie wielki tylko wzrostem

MATS obniżył loty jak cała Barcelona, Ja Niemca podziwiam i oby został jak najdłużej :)

Z tej dwójki, obecnie wielki jest tylko jeden z nich... Courtois

Oby Ter Stegen zagrał jutro mecz życia, forma słaba, a real na pewno będzie miał kilka dobrych okazji. Każda wygraną biorę w ciemno :)

MATS w obecnej formie może Kurtule podawać ręcznik

Jak widać na na obrazku Kurtuła jednak ma tych kilkanaście centymetrów więcej.