Barcelona - Valencia: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

17 października 2021, 23:54

41 komentarzy

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Valencią zdaniem Redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: trzy punkty dające optymizm

Barcelona potrzebowała tego zwycięstwa, by odbudować się przed Klasykiem i decydującymi starciami w Lidze Mistrzów. Po słabym początku wiarę w triumf przywrócił Ansu Fati, pokazując, że nr 10 w żadnym razie mu nie ciąży. Wzrost formy potwierdził także Dest, który tym razem wystąpił w roli skrzydłowego i poza asystą pokazał sporo jakości. Z kolei bramki Depaya i Coutinho oraz powrót do gry Agüero dają nadzieję, że w kolejnych spotkaniach także nie będzie problemu ze strzelaniem goli. Na prawdziwą weryfikację wciąż trzeba jeszcze poczekać.

Najgorsze: wynik lepszy od gry

Jakkolwiek zwycięstwo musi cieszyć, gra zespołu po raz kolejny pozostawiała wiele do życzenia. Środek pola zwłaszcza w drugiej połowie nie funkcjonował najlepiej. Brakowało ciągłości w rozegraniu, a błędy w przekazywaniu krycia skutkowały dobrymi okazjami gości. Także gra Roberto na boku obrony z pewnością nikogo nie zachwyciła, szczególnie w ofensywie. Na Real i rywali w Lidze Mistrzów może to być za mało. Wciąż bardzo dużo pracy przed ekipą Koemana.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale analiza! Takie "najlepsze - najgorsze" to można pisać na dwa dni przed większością spotkań.

Podobała mi się wczoraj walka. Mimo błędów, każdy wczoraj walczył i dawał z siebie wszystko. I tak właśnie powinno być. Było dużo więcej spokoju i pewności wychodząc spod presingu. w 2 połowie było trochę gorzej, ale bez porównania z wcześniejszymi meczami. Widać, że mając Ansu, Depaya od razu jest więcej możliwości w ataku i gra jakoś wygląda. To co robi Gavi w tym wieku jest niesamowite. Do tego zaraz wróci Pedri. Już nie mogę się doczekać meczu w środę.

Jasne, że gra pozostawiała sporo do życzenia. Z drugiej strony, mimo słabszych momentów potrafiliśmy przetrwać i wyciągnąć wynik na swoją korzyść. Roberto słabo i nie wiem czy jest sens przedłużać mu kontrakt - chyba lepiej zimą oddać go razem z Dembele do City za Sterlinga i niewielką dopłatę z naszej strony.
Z innej beczki - wczoraj w pełnej krasie pokazane zostało dlaczego grają Nico i Gavi a Puig z ławki nie wstaje - widzieliście ile pasji i bezkompromisowej gry dawał szczególnie Gavi? A Puig - mimo artyzmu w grze - unika walki co czyni drużynę słabszą w obronie bo odpada jeden zawodnik z walki

Najlepsze to ofensywny Dest.

Najgorsze to Roberto. Może z tym Alvesem w takiej sytuacji to nie jest zły pomysł?

Najlepsze - nagła i zdecydowana poprawa gry, najgorsze - brak - nawet Pique zagrał dobry mecz.

Wynik akurat naprawdę lepszy niż gra, chociaż momentami ta gra była całkiem niezła i to na tle niezłego przeciwnika. Trzeba doceniać takie wyniki, bo nasza przewaga nad takimi drużynami stopniała do poziomu, którego dawno tu nie widziano. Podoba mi się to, że oddajemy trochę piłkę przeciwnikowi do rozgrywania. Dzieje się dokładnie to co powinno - przeciwnik nie wie co z nią zrobić i jest o połowę mniej groźny niż przy szybkich kontrach. Jeśli chodzi o Koemana - jestem trochę zawiedziony poziomem przygotowania fizycznego. Miałem nadzieję, że ta jedna rzecz będzie na najwyższym poziomie, a tu znowu są problemy w drugiej połowie. No nic, mamy tego niewiarygodnego Ansu, jakoś to będzie:)

Kilka słów komentarza do meczu. Moim zdaniem Barcelona wczoraj nie zagrała jakiegoś nadzwyczajnego meczu, a wynik jest raczej lepszy od gry. Pojawiło się jednak kilka światełek w tunelu za jaki można uznać coraz lepszą współpracę na linii Alba, Deyapy, Fati, niezła gra Desta, no i wzrost formy Terstegena (oby na stałe). A reszta ot taka sobie. Czy gra Barcelony na poziomie z wczorajszego meczu wystarczy na Dynamo Kijów, a zwłaszcza Real Madryt? Obawiam się, że nie, zwłaszcza, że na le clasico nie będzie jeszcze gotowy Pedri, a po drugie nasza młodzież jest też jeszcze za słaba fizycznie, pomimo widocznej zadziorności (patrz Gavi).
Niemniej miejmy nadzieję, że mecz z Valencią wleje piłkarzom na tyle energii, że niezależnie od wyniku najbliższych meczy w kolejnych pokażą wzrost swojej wartości, co pozwoli drużynie windować się w górę tabeli.
Oglądając wczorajszy mecz naszła mnie refleksja związana z naszym trenerem, a to w kontekście wielu krytycznych wypowiedzi o Koemanie, że strony jego byłych podopiecznych (ostatnia z 16.10.2021 r. – David Albelda – nie podam Koemanowi ręki). Przypomnę również pretensje jakie do Holendra miał Luis Suarez.
Dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że również w Barcelonie Koeman pod tym względem się nie zmienił (wspomniany Suasrez, Puig).
Również dobór i oczekiwania piłkarzy, których chce mieć w drużynie są niezrozumiałe. OK. chciał mieć Depaya, ma. Zobaczymy jak pożytek będziemy mieć z tego piłkarza na koniec sezonu. Na chwilę obecną rokuje to dobrze, piłkarz ma duży wpływ na grę drużyny, bierze ciężar gry na siebie lecz i tutaj zauważalny jest pewien spadek w stosunku do tego jak Holender wszedł w sezon. Druga to kwestia Luki de Jonga.
Można zadać pytanie po co był nam on potrzebny, chociażby zważywszy na fakt, że w klubie jest Collado, który co prawda nie jest typową „9” lecz w drużynie rezerw niejednokrotnie był wystawiany i na tej pozycji.
Boję się, że w przypadku Lukiego będzie tak jak z Princem Boatengiem, którego wypożyczyliśmy za 2,5 mln by w zasadzie siedzieć na trybunach lub na ławie.
Jest Depay, wrócił Fati, Aguero, a w być może w najbliższym czasie również Dembele.
No i jest jeszcze Coutinho i nasza wszędobylska młodzież. Uważam, że pozyskanie Holendra i jego pensja to zbędny wydatek. No ale może się mylę. Oby.
Szkoda tylko, że kosztem takiego przeciętniaka i uporowi Koemana tak utalentowany piłkarz jak Collado nie został zarejestrowany ani do drużyny A, ani B (przypomnę, że Collado w ubiegłym sezonie był nie tylko kapitanem drużyny rezerw ale jej najlepszym piłkarzem).
Nie wiem czy w obecnym sezonie nasza drużyna osiągnie jakikolwiek sukcesy ale uważam, że o ile tak się stanie to nie będzie to zasługa trenera lecz samych piłkarzy.
Wracając do Koemana to uważam, że również we wczorajszym meczu Holender „błysnął”.
Za takie olśnienie uważam wprowadzenie Aguero w 86 min mecz. Można zadać pytanie co miały dać Argentyńczykowi te 4 min ( z doliczonymi 8 min). Czy tylko tyle, żeby kibice go przywitali?
Mając w perspektywie najbliższe mecze piłkarz powinien dostać przynajmniej 20 min.

Również należy zadać pytanie czy słusznym wyborem trenera było wprowadzenie na boisko N.Gonzaleza, co spowodowało, że w zasadzie od tego czasu w II linii brakowało kreacji, a trzech piłkarzy było o podobnym profilu. No ale zapomniałem Koeman nie mógł wprowadzić Puiga bo to piłkarz przez niego skreślony.
Na koniec chciałbym odnieść się jeszcze do gry dwóch piłkarzy, a mianowicie Coutinho i Roberto.
Jak dla mnie Coutinho jest piłkarzem jednowymiarowy, który opiera swoją grę na próbie zwodu i zejściu ze skrzydła do środka. Niemniej od czasu do czasu Brazylijczyka stać na niekonwencjonalne zagranie. Może wczorajsza, bramka pozwoli się Coutinho psychicznie odbudować. Lecz na chwilę obecną nie widzę go jako podstawowego piłkarza drużyny, gdyż o ile wszyscy będą zdrowi to II linia winna prezentować się : Gavi – De Jong – Busqets - Pedri lub De Jong – Busqets – Pedri (Gavi jako zmiennik Pedriego)- (w obwodzie: Coutinho, Puig, Roberto – w takiej kolejności), a pierwsza linia: Depay - Fati / Aguero – Dembele.
Co do S.Roberto to już nie wiadomo co powiedzieć. Moim zdaniem piłkarz ten już dawno nie powinien grać w Barcelonie. Od 2-3 sezonów notuje totalny zjazd formy, a jego przydatność dla drużyny jest śladowa. W ofensywie słaby, w obronie kiepski. Wczoraj jeden z najsłabszych naszych piłkarzy. Na lewej obronie wykurował się Balde więc Alba będzie mieć naturalnego zmiennika, a na prawej zmiennikiem Desta winien być Mingueza(notabene również nieprzekonujący) lub któryś z piłkarzy rezerw. A w linii pomocy również przegrywa rywalizację z wszystkim z wymienionymi wyżej piłkarzami. Osobiście dziwi mnie, że Koeman taki odważny w rozmowach z Suarezem i Puigiem o ich roli w drużynie nie potrafi być równie odważnym w stosunku do Roberto i powiedzieć mu „Sergi szukaj sobie klubu bo nie widzę cię w drużynie”. Może wówczas zimą Roberto odszedłby, klub zarobiłby na jego pensji i na samym transferze…

Nie wiem jak Fati lub Memphis by zagrali na prawym skrzydle, ale któryś z nich musi tam zagrać i Desta przesunąć na prawą obronę, bo Roberto nie daje kompletnie nic, tylko lewa flanka hulała.

Swietny wynik jak na gre w "10",bo Sergio R. był duchem ,od strzału z którego padł gol bardziej sie chronił niż bramkę,a przy strzale w słupek też nie zdążył.Depay co prawda przysłużył drużynie ale grał dobrze 5 min w kluczowych momentach,potem gwiazdorzył.Świetny był Gavi,Alba (o dziwo ,chyba miał chęć pograć bez Messiego)Pigue i Stegen,reszta w miarę ok. Niestety w wolny Bussi i Sergio R.nie są w stanie ubezpieczać tyłów ,są za wolni.

Przeciez by nie gramy z Olimpią Grudziądz zeby nam nawet jednego strzalu nie oddali.
Co my oczekujemy ze bedziemy bronic jak Checlsea Mou i przeciwnik nawet do 30m nie dojdzie?
Przeciez Soler i Guedes to sa swietni zawodnicy nie dziwne wiec ze sie nie raz przedarli pod nasze pole. Nie mozna ich dyskredytować.
Oczywiscie popelnialismy bledy ale Valencia grała dobrze i mądrze wiec, zresztą dzieki temu sie otwierała często i mieliśmy kontry.

Mingueza za Roberto powinien grac na prawej. VeB

Gra duzo słabsza niż wynik, druga połowa była dramatem, Valencia miała mnóstwo przestrzeni. Nie wiem dlaczego Keoman ciągle ustawia formacje tak daleko od siebie. Pomocnicy odpuszczali notorycznie krycie, nasza obrona była dziurawa. Mamy od paru lat dziwny sposób krycia 5 metrów od zawodnika. Pressing daleki od tego co np prezentuje reprezentacja Hiszpanii. Zagubieni zawodnicy, brak automatymu, to co było widać wczoraj to to że nie mamy drużyny, bazujemy na indywidualnościach. Nie wierzyłem nigdy w Keomana jego C.V. już przez zatrudnieniem odpowiadało nam na pytanie jakim będzie trenerem. Mam nadzieję że te indywidualności dowiozą jakąś ten sezon

Kilka razy rzuciło mi się w oczy dziwne zachowanie Busquetsa i Pique w obronie - obaj gubili albo dublowali krycie, zostawiając piłkarzom Valencii dużo przestrzeni. Razi to w oczy w przypadku tak doświadczonych graczy

Jedyne z czym mogę się zgodzić z najgorsze to to, że problem w przekazaniu krycia było to widać kilka razy, a raz szczęście pomogło że Soler trafił w słupek. Również Roberto nie do końca przekonuje

Bez przesady , gra byla dobra

Pomimo gorszej kadry niz przed rokiem i kontuzji, w koncu zespol dobrze zagral i przede wszystkim osiagnal dobry wynik. Teraz przeciwnicy Koemana nie maja argumentow, bo to glownie jego zasluga. Jak wroci jeszcze Dembele i Martin, Araujo, Pedri oraz Aguero w pelnym wymiarze, to bedzie po 5-1

Plus: Fati, współpraca fati z albą i Depayem
Minus: Messi kolejny mecz nie widoczny na boisku

Najlepsze:
Brawa dla Koemana. Dobrze przepracowany czas w przerwie reprezentacyjnej. Barcelona wiedziała jak ma grać.
Depay - świetny mecz, ale trener powinien go z Dynamem oszczędzić. Widać zmęczenie na końcu meczu.
To co robi Gavi to jest kosmos. Koeman powinien nie rozdzielać pary Gavi-Nico, oni się idealnie uzupełniają.

Najgorsze:
Polscy komentatorzy w relacji meczu. Po raz pierwszy obejrzałem spotkanie w polskojęzycznej telewizji. Teraz wiem, czemu ludzie wypisują głupoty, które nijak się mają do tego, co się dzieje na boisku.

Zgadzam się co autor postu napisał.Dobrze że nikt nie miał kontuzji.Uważam że gotowi jesteśmy wygrać 2 mecze na real to trochę za mało.Brakuje Dembele Araujo i ogrania nowych i kontuzjowanych.Martin na końcówki też by się przydał.2 zwycięstwa i remis byłby w tej sytuacji pozytywny.

Najlepsze: wynik, Fati i Dest
Najgorsze: Sergi Roberto

Tym razem nie było najgorszego!

Najlepszy Fati i Dest...slaby mecz Gaviego ale mozna to wybacxyc 17- latkowi