Ansu Fati po 10 miesiącach w końcu wrócił na boisko i znów prezentuje bardzo dobry poziom gry. Powoli dostaje coraz więcej minut na boisku, a zdaniem Sportu w meczu z Valencią powinien już wystąpić od pierwszej minuty. Ten rywal jest dla wychowanka szczególny, ponieważ to przeciwko niemu został najmłodszym strzelcem gola w historii Barçy.
Przed Barceloną kluczowe spotkania z Valencią, Dynamem Kijów i Realem Madryt. Wszystkie odbędą się na Camp Nou, co może grać na korzyść Katalończyków. Z pewnością dużą rolę może odegrać w nich Ansu Fati, choć należy pamiętać, że 18-latek wciąż nie ma rytmu meczowego i może nie być gotowy na pełne 90 minut. Dodatkowo wspomniane trzy starcia odbędą się w dziewięć dni, więc prawdopodobne jest, że młody gracz nie zagra we wszystkich z nich. Mimo że nie należy zbytnio pompować balonika, Sport przypomina, że w ciągu 600 minut rozegranych w poprzednim sezonie Ansu strzelił pięć goli i zanotował cztery asysty.
Na początek przeciwnikiem Barcelony i Ansu będzie Valencia, z którą wiążą się dobre wspomnienia. W sezonie 2019/20 wychowanek w wieku 16 lat i 318 dni został najmłodszym strzelcem gola w historii Barçy w starciu właśnie z tym zespołem. Asystował mu Frenkie de Jong, a pięć minut później zamienili się rolami. Nie można też zapominać, że w poprzedniej kampanii, jeszcze przed odniesieniem kontuzji, został wybrany najlepszym graczem września, a następnie zdobył bramkę w El Clásico mimo porażki podopiecznych Ronalda Koemana.
W tym tygodniu powinny również posunąć się naprzód negocjacje ws. przedłużenia umowy Fatiego. Jego agent Jorge Mendes przyleci do Barcelony, a klub ma nadzieję, że wszystko zostanie uzgodnione jeszcze przed zgromadzeniem socios 17 października.
Komentarze (3)