Dlaczego Sergio Busquets gra lepiej w reprezentacji Hiszpanii niż w Barcelonie?

Mateusz Doniec

7 października 2021, 20:25

Sport

75 komentarzy

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii pokonała Włochy we wczorajszym meczu półfinałowym Ligi Narodów 2:1. Choć najwięcej mówiło się najmłodszym reprezentancie Hiszpanii w historii Gavim oraz o strzelcu dwóch bramek Ferranie Torresie, to opinii publicznej nie umknęła dobra dyspozycja Sergio Busquetsa, który odżywa za każdym razem, gdy wraca pod skrzydła Luisa Enrique.

Mimo że po wczorajszym meczu reprezentacji Hiszpanii z Włochami na ustach wszystkich jest Gavi, to na San Siro z bardzo dobrej strony zaprezentował się Sergio Busquets. Coraz wyraźniejsza staje się różnica między tym, jak 33-latek gra w kadrze narodowej, a jak w FC Barcelonie. To kolejny kamyczek do ogródka Ronalda Koemana. Wszczęto zatem dyskusję o dwóch wersjach Busquetsa i znaleziono kilka powodów tej sytuacji.

Agresywny pressing vs luki miedzy formacjami

Drużyna Luisa Enrique wywiera presję zaraz po stracie piłki. Pozwala to błyskawicznie odzyskać futbolówkę nawet pod bramką przeciwnika. Reprezentacja Hiszpanii zawsze ustawia swoje formacje bardzo szczelnie i blisko siebie. Na tym korzystają przede wszystkim pomocnicy. Podopieczni Ronalda Koemana są bardziej porozrzucani po boisku. Zespół nie zagraża pressingiem tak, jak w poprzednich latach, a linia obrony jest ustawiona znacznie niżej. Tak duże odległości pomiędzy liniami utrudniają grę i sprawiają, że drużyna bardzo często atakuje mniejszą liczbą zawodników.

Mnóstwo opcji podania vs mało ruchu

Jednym z wymagań Luisa Enrique jest to, aby jego zawodnicy poruszali się po murawie bardzo dynamicznie. Selekcjoner chce, aby to jego zespół wyznaczał rytm i grał na wysokiej intensywności zarówno z piłką, jak i bez niej. Fakt, że La Roja gra z fałszywą „dziewiątką” sprawia, że w kluczowej strefie więcej zawodników pokazuje się do podania, co zdecydowanie ułatwia pracę Busquetsowi. Z drugiej strony Barcelona przyzwyczaiła się w ostatnich latach do oddawania piłek Leo Messiemu, który wykorzystując swoją magię, decydował o grze zespołu.

Nieprzewidywalność vs przewidywalność

Lucho nalega, aby jego podopieczni zdecydowanie wchodzili w wolną przestrzeń nie tylko po to, aby stwarzać ruch, ale także by robić miejsce dla swoich kolegów. Jeśli napastnicy tylko czekają, aż piłka trafi pod ich nogi, obrońcom znacznie łatwiej jest odpowiednio się ustawić i sprawiać problemy zawodnikowi z piłką. Przestrzeń jest wtedy dużo mniejsza, co sprawia, że drużyna traci więcej piłek. W Barcelonie rzadko widać było, że napastnicy domagają się podań na dobieg, tym bardziej bez Ansu Fatiego i Ousmane'a Dembélé.

Określony plan vs ciągłe zmiany

Luis Enrique przygotowuje plan na każdy mecz do ostatniego szczegółu. Wie, czego oczekuje od swojego zespołu. Podczas meczu widać, że zespół znajduje rozwiązanie wszystkich problemów. Każde poprawne zagranie przybliża do sukcesu. Piłkarze wiedzą, jak przezwyciężyć pressing rywala i co robić w danym sektorze boiska. W Barcelonie natomiast można odczuć totalną improwizację w grze. Podczas gdy La Roja ma wytrenowane w każdym detalu ustawienie 4-3-3, Ronald Koeman nie może się przekonać do formacji, w której Busquets czuje się najlepiej.

Pressing po stracie piłki vs dezorganizacja

Sergio Busquets cierpi, gdy mecz się otwiera. Na jego nieszczęście w Barcelonie zdarza się to bardzo często. Brak pressingu po stracie piłki sprawia, że kontrataki rywala przynoszą owoce. Kapitan Barçy nie grzeszy szybkością ani siłą, przez co bardzo trudno jest mu temu zapobiec. Z drugiej strony w reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique przykładał wielką wagę do tego, jak zespół ma się zachowywać po utracie futbolówki, aby nie narażać się na kontry.

Bardzo duży wpływ na grę ma z pewnością również atmosfera. Środowisko Barçy to ostatnio jeden wielki pesymizm. W tym samym czasie reprezentacja pozostawia po sobie zupełnie inne wrażenie. Zawodnicy są ze sobą blisko, pocieszają i instruują się oraz, co najważniejsze, celebrują bramki. Gdy La Roja gra o zwycięstwo, Barça boi się kolejnej porażki...

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (75)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy