Media: Xavi i Robert Martínez faworytami do zastąpienia Ronalda Koemana

Julia Cicha

25 września 2021, 10:19

Marca, Mundo Deportivo

80 komentarzy

Fot. Getty Images

Praca Ronalda Koemana na ławce trenerskiej FC Barcelony wydaje się dobiegać końca. Dlatego od kilku dni w mediach pojawiają się coraz to nowe nazwiska szkoleniowców, którzy mogliby zastąpić Holendra. Kolejni kandydaci dementują te plotki, a obecnie wydaje się, że największe szanse na zatrudnienie mają Xavi i Robert Martínez.

Obaj trenerzy mają zdawać sobie sprawę z zainteresowania klubu, ale nie doszło jeszcze do oficjalnych kontaktów. Obaj są też obecnie związani z innymi drużynami. Według mediów mogą jednak rozwiązać kontrakty bez większych problemów. Marca podaje, że Xavi chciałby przyjść do Barcelony z własnym sztabem, który obejmuje także część dyrekcji sportowej. Otoczenie Martíneza jest mniejsze, co może mieć znaczenie.

Nie bez znaczenia jest także czas. Były zawodnik Barçy mógłby objąć zespół w dowolnym momencie, podczas gdy aktualny selekcjoner reprezentacji Belgii ma przed sobą final four Ligi Narodów, które odbędzie się 6-10 października. Dopiero później mógłby ewentualnie zmienić pracodawcę. Mimo różnic między kandydatami obie opcje wydają się ciekawe. Xavi zna Barcelonę jak nikt, a jego przygoda w Katarze jest pełna sukcesów. Z kolei Martínez to renomowany trener, a Belgia pod jego wodzą od trzech lat jest na pierwszym miejscu w rankingu FIFA.

Mundo Deportivo dodaje, że Xavi nie był faworytem Laporty podczas kampanii wyborczej ani w czerwcu, gdy rozważano zwolnienie Koemana. Zdaniem prezydenta brakuje mu doświadczenia, które powinien zdobyć, prowadząc Barçę B. Nie można też zapominać, że był on częścią projektu Víctora Fonta. Teraz jednak szanse Xaviego rosną, a Laporta zmienił zdanie. Były zawodnik uwielbia grę pozycyjną, której uczy się w La Masii, jego naturalnym ustawieniem jest 4-3-3, ma obsesję na punkcie taktyki, dobrze radzi sobie w mediach, kibice go podziwiają, a na początek otrzymałby od większości osób duży kredyt zaufania. W przypadku Martíneza problemem ma być właśnie fakt, że nigdy nie pracował w Barcelonie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Martinez na pierwszego trenera a Xavi asystentem i będzie git.

Dawać Xaviego. Jak będzie Xavi to wyciągnie ze szkółki nowego Messiego. Od razu! A i Ronaldinho pewnie by namówił do powrotu. A w ogóle to przyjedzie z walizką szczepionek zmieniających DNA zawodników na katalońskie, żeby cała kadra w końcu pojęła w jaki sposób gra się w Wielkiej Barcelonie. Może zabrać też ze sobą kilka walizek petrodolców to kupimy sobie jeszcze Neymara i Lewandowskiego. Czy może mamy jeszcze inne oczekiwania? Piszcie! Xavi to cudotwórca rozwiązujący wszystkie problemy.

A tak serio: Koeman zostaje do końca sezonu w którym i tak nie mamy prawa mieć wygórowanych oczekiwań. Skończą się kontuzje - wróci Fati, Aguero - zobaczymy jak to będzie wyglądać. Już raz zmieniliśmy Valverde bo nam się styl nie podobał...

Ludzie wy tak wybrzydzacie i gardzicie Xavim, jakbyście myśleli że tu stoją kolejki chętnych do trenowania xd Kto o zdrowych zmysłach z górnej półki zgodzi się wejść do tego bagna? Conte już wyraźnie zasugerował że leje na ten klub. Xavi jak nie teraz to nigdy.

Skończcie te spekulacje, to żałosne. Jak zwolnią to zwolnią. Póki co Kuman jaki by nie był jest trenerem 1 zespołu. Szukanie zastepstwa, kiedy jest jeszcze na stanowisku jest obrzydliwe.

Xavi tylko w przypadku, kiedy w drużynie nie będzie już zawodników z którymi grał.

Kolejny no name trenerski jako trener. Katolonczycy są obłąkani, jeśli myślą, że ktoś bez doświadczenia jak Xavi coś pomoże. Ten klub idzie na dno. Pytanie tylko jak głęboko jest to dno. W głębi oceanicznej dna nie widać. Ale grunt że Xavi ma d. n. a.

Martinez może tak, ale Xavi niech poprowadzi jakiś poważny klub albo jego rezerwy chociaż.

Koman zwolniony z barcy !

Nie rozumiem w takim razie dlaczego Xavi nie został ściągnięty do Barcelony B przed sezonem, tym bardziej, że zwolniony został trener w tej drużynie. Teraz mielibyśmy odpowiedź jak Xavi sobie radzi. Kolejny zarząd z ciemnymi interesami...

Serio jak to jedynie kandydaci to może niech lepiej Rudy zostanie. Czy ktoś mi wreszcie odpowie dlaczego takie parcie ludzie mają na Xaviego? Tylko nie piszcie, że zna klub bo to śmieszny argument.

Ja już mam Deja Vu ... Już widzę jak nasi kibice jadą po Xavim tak jak teraz po Koemanie. Bo nikt cudu w 2 tygodnie nie dokona. Niestety ..

Jakby przyszedł to powinien z miejsca odstawić od 1 składu starą gwardię Niech grają nowi zawodnicy a ślimaki typu Busquets jedynie z ławki na ostatnie minuty meczów.

Kurczę no Xavi to był fenomenalny grajek, ale boję się, że dla niego ławka trenerska to zbyt wiele.

Oho, slynne DNA barcelony w ostatnim akapicie xD Bojmy sie nadal nowego, na pewno daleko zajedziemy

Uważam jak kilku poprzedników poniżej że Xavi ma teraz swoję 5 minut żeby wskoczyć w rolę wybawcy Barcelony. Argumenty że ma zbyt małe doświadczenie można schować do worka i spakować. Doświadczenia nie miał: Rijkard, Pep, Tito, nawet Enrique też zbyt obfitej kariery trenerskiej przed podjęciem pracy w Barcelonie nie mieli, czy chociażby Zidane w Realu a wszystkich powyżej można uznać za trenerów którzy odnosili sukcesy. Więc dlaczego nie dać szansy Xaviemu myślę że pod względem charyzmy i przywództwa sprawdzi się wszak chłopacy którzy pukają do drzwi pierwszego składu dorastali w latach świetności Xaviego. A weterani którzy pamiętają go z wspólnej gry mieli go za przykład i kapitana. Jeżeli chodzi o grę którą wszyscy kibice Barcelony uwielbiają i za którą tęsknią to właśnie Hiszpan jest jej ambasadorem przecież wszyscy utożsamiają go właśnie z grą polegająca na dominacji, utrzymaniu się przy piłce i elemencie przyspieszenia gry celem wypracowania sytuacji. Kolejnym atutem jest to że względem Xaviego zarówno kibice jak i zarząd będą mieli większy kredyt zaufania co przełoży się na komfort pracy a i aklimatyzacja przebiegnie wzorcowo.

W zeszlym roku w realu byli slabi wypaleni i beka cisnieta z hazarda, asensio viniciusa i rodrygo - zmienil sie trener i taa daaam - zmienilo sie wszystko

Xavi to trener marzenie. Oby tu przyszedł i został Fergusonem Barcelony. Od razu efekty byłyby widoczne w stylu gry. Puig zacznie grać i cały zespół ruszy z kopyta.

Mam nadzieję że nie będzie to xavi

Wg mnie xavi szybko sie spali i balonik peknie - on bylby dobrym trenerem na samograja co mielismy kilka let temu - nie kazdy wielki pilkarz jest dobrym trenerem

Xavi w pierwszej kolejności powinien objąć Europejski klub, nabrać doświadczenia na wyższym poziomie, na ten moment to trener na Barce b a. Martinez trener reprezentacyjny w klubach nie wiele ugrał, Belgia mimo wielkiego potencjału nie gra nic ponad, bez sukcesów od wielu lat. Osobiście upierałbym się przy trenerze Ajaxu, ten Hag gra nowoczesną piłkę, szybkość, wymiana krótkich podać, styl zbliżony do naszych najlepszych czasów. Drugi to Conte który jest większa gwarancja sukcesu niż wszyscy pozostali, ale to mocny charakter który często wchodzi w konflikty z zarządem.

Żaden trener nie pomoże jeżeli piłkarze są słabi, wypaleni i nic nowego nie wnoszących do zespołu. Z roku na rok zespół coraz słabszy odchodzą piłkarze którzy coś wnosili do zespołu teraz został zlepek piłkarzy młodych niedoświadczonych trzeba czasu...

Właściwe pytanie nie powinno brzmieć CZY Xavi Hernández Creus będzie trenerem Azulgrany, tylko KIEDY nim będzie. On, człowiek prowadzący od najmłodszych lat zapiski z taktyką poszczególnych drużyn, oglądający ogromne ilości meczów, niezależnie od ligi i poziomu rozgrywek. Jego znajomi zdradzają, że wymieniłby bez trudu reprezentantów Japonii, nie mówiąc o zawodnikach wszystkich europejskich lig czy drużyn narodowych. Człowiek, który wyrósł w Katalonii, który przeszedł wszystkie szczeble młodzieżówek Blaugrany, który o Klubie wie wszystko. Ten, który sam szkolił się pod okiem takich trenerów jak Van Gaal, Rexach, Rijkaard, Guardiola, Enrique, Aragonés czy Del Bosque. Ma duszę i serce barcelońskie, a dodatkowo bordowo-granatowe DNA. Ciężką, pełną wyrzeczeń pracą na boisku zasłużył na powszechny szacunek i uznanie. Oczywiście minie kilka lat, z pewnością zacznie od pracy asystenta u boku któregoś z autorytetów trenerskich. Być może będzie prowadził drużynę rezerw. Tak czy inaczej, Xavi jeszcze nie zapisał swojej ostatnieego rozdziału w historii Barcelony.

Co do Xaviego. Piłkarz idealny, firmowe 360 i piłki pomiędzy 5graczy. Pięknie sie go oglądało do spółki z iniesta i Messim. Tylko jedno Ale. Tj uważam go za legerdanego gracza tak zawsze go uważałem za osobę o watlej osobowości. Zawsze jak wypowiadał się po meczu nie miał Jan by przyznać się do błędów drużyny i zasłużonej porażki. Zawsze szukał winny w przeciwniku, pogodzie i sędziach. Chyba nie o takim trenerze myślimy, jeśli chce by ktoś poskładał ten burdel do kupy, plus trenowanie jakiegoś kataru to chyba za mało by mówić o wielkim doświadczeniu.

trochę nie kumam xaviego zamiat objąć jakiegoś średniaka np championship czy cos i jak by awansowal to można pomyśleć o nim narazie to trener nie dla barcy

Tylko spokój i ciężka praca. To jedyna słuszna droga do sukcesu

Xavi niech sobie tam narazie w szejkach siedzi. Chyba że opcja Martinez jako trener i Xavi drugi trener. To by mogło wypalić.

Lista ewentualnych następców Koemana jest jak widać niezbyt szeroka. Jeśli chodzi o Xaviego to niestety nie jestem do niego całkowicie przekonany, ponieważ uważam, że najzwyczajniej w świecie brakuję mu doświadczenia na stanowisku trenera a to podstawa jeśli chodzi o prowadzenie tak dużego klubu jakim jest Barcelona. Poza tym obawiam się, że nasza taktyka gry wróciła by do bezmyślnego klepania piłki między graczami, które w późniejszym etapie historii Barcelony do niczego nie prowadziło. Oczywiście to tylko moje przewidywania. Jeśli chodzi o Martineza to o doświadczenie możemy być spokojni. Nasuwa się pytanie czy trener ,który nie prowadził do tej pory żadnego mocnego klubu poradzi sobie z rozbitą od środka Barceloną? Jest tyle pytań a tak mało odpowiedzi. Jesteśmy w wielkim dołku, który póki co tylko się pogłębia.
Koeman w kółko szuka wytłumaczeń, klub jest spacyfikowany kontuzjami ważnych graczy a ostatnie wyniki są fatalne. Wierzę jednak, że za jakiś czas Barca wróci na właściwe tory w wśród nas kibiców na twarzy w końcu zagości długo wyczekiwany uśmiech i radość z oglądania naszych ulubieńców.

jeśli zatrudnią R.Martineza to z każdym przegranym meczem będzie znów podkopywanie trenera i sondowanie kiedy może przyjść Xavi.

Xavi, pustynny książe nie udźwignie tego. Nie ten rozmiar kapelusza.

Dawać już Xaviego,idealny moment żeby teraz objął Barce. Może sobie budować zespół od podstaw tak jak chce,dać mu kredyt zaufania w postaci kilku lat pracy. Xavi to wizjoner,ma jasno określony plan jak chce grać i jestem pewien że dobrze ułożyłby zespół. Vamos Xavi

W komentarzach fajnie się mówi „potrzeba nam trenera z topu” tylko zdradźcie mi tajemnice jak jak takiego zamierzacie sprowadzić do Barcelony? Zaoferować absurdalnie wysoki kontrakt? obiecać transfery na które nas nie stać? Czy założyć worek na głowę i uprowadzić xD Nie mówiąc, że większość topowych trenerów ma teraz zatrudnienie. Praca w Barcelonie w tej chwili to mina, która może takiego trenera z tego topu wysadzić. Malo zachęcające nie prawdaż?

To, że Koeman w końcu jednak poleci to już kwestia czasu. Zasadne jest tylko pytanie kiedy. Osobiście poczekałbym jak wrócą kontuzjowani i dał mu jeszcze trochę czasu bo tak ciężkiej sytuacji nie miał chyba żaden trener Barcy chyba przez ostatnie 20 lat i nie chodzi tylko o siłe kadry bo to jest kropla w morzu naszych problemów. Jeśli gra się poprawi, zakładam ze jak wszyscy wrócą i zespół się trochę lepiej zgra to tak będzie to spokojnie Koeman wytrzyma do końca sezonu, a klub zaoszczędzi na odprawie po czym Laporta wymieni go na jakiegoś swojego wybrańca. Po sezonie tez powinno pojawić się więcej opcji, a nawet trenerzy którzy maja posadę będą na pewno bardziej skorzy do odejścia niż na początku sezonu. Taki trener tez w miarę naszych możliwości finansowych będzie mógł wzmocnić kadrę wg swojej wizji i dobrze żeby to był trener na lata, który jest gotowy budować projekt w perspektywie trochę dłuższej niż „2 lata”. W każdym razie kto by nie przyszedł przyda mu się dużo szczęścia i cierpliwości.

Ktokolwiek przyjdzie będzie miał przewalone - presja wyniku, presja okłamywania wszystkich że walczymy o mistrzostwo, presja Laporty bo jak zrobi się coś nie pomyśli to medialne szambo przejdzie, stres skracający życie o kilka lat itd.
Jedno jest pewne - kimkolwiek będzie ten bohaterski samobójca będę mu kibicował - teraz wiedząc jak medialnie klub sprzedaje swoje problemy oraz jaka panuje na ten temat opinia w środowisku już mi wszystko jedno czy będzie to selekcjoner, który w piłce klubowej nigdy ani jednego młodego piłkarza nie wyciągnął sportowo, czy kolejna legenda klubu, ale tym razem bez warsztatu trenerskiego nawet na poziomie Barcelony B - jeden kit - ważne aby Laporta zaczął naprawiać syf do którego dopuścił bo nie możemy miesiącami jako kibice żyć w zawieszeniu.
Może na meczu z Levante jak po raz kolejny ludzie z zarządu nasłuchają się obelg socios z ponad 20-letnim stażem, którzy siedzą w bliskiej odległości to zaczną coś robić.

„W przypadku Martíneza problemem ma być właśnie fakt, że nigdy nie pracował w Barcelonie”.

No to jest argument, który po prostu zwala z nóg swoją błyskotliwością. Jeszcze brakuje tego, żeby nie zatrudniać piłkarzy bez doświadczenia w Barcelonie. ;)

Drugi Milan na parę ładnych lat

Potrzebujemy trenera co nie będzie kumplem w szatni, a potrafił by zmusić ich do biegania. W tej drużynie od lat jest tylko klepanie po plecach i przekłamywanie rzeczywistości. Jeżeli były wyniki, piłkarska Europa nie znała tiki - taki, można było sobie klepać i mądrze stać niżeli głupio biegać. Czasy się zmieniły, kluby zrozumiały na czym polega piłkarskie DNA Barcelony i z zaskoczenia jakościowego pozostało jedynie wspomnienie. Ile lat można oglądać to klepanie i powolne przegrywanie jednej akcji, które kończy się próbą wejścia z piłką w bramkę. Nie oddajemy żadnych strzałów, a próby uderzeń z dystansu można wyliczyć na palcach, na przestrzeni całego sezonu. Ja, jak i pewnie większość z Was ogląda mecze Barcy kilkanaście lat i od czasu grania Fabregasem jako 9ką nie pamiętam takiej nudy w meczach. Mam dosyć tego klepania, chcę piłki szybkiej jak gra Europa. Nie musimy kończyć akcji, poprzedzonej 50 podaniami, może być jedno byle doprowadziło do strzelenia bramki. Dość meczy bez strzału na bramkę, w składzie gdzie spokojnie możemy grać o top 3 w lidze. Dlaczego to piszę, bo wiem, że Xavi NIC NIE ZMIENI!.
Jego DNA barcelońskie dalej będzie klepało piłkę po boisku, lecz teraz jeszcze dodatkowo, niecelnie bo nie ma kim.

Jeżeli miałbym wybierać to postawiłbym na kogoś kto jest doświadczonym trenerem lecz Barceloński styl jest mu obcy. Niech odrodzi się Barca wielka, która znów zaskoczy czymś wielkie europejskie tuzy.
VeB

Nie wiem na co tu patrzeć, ale Holandię też prowadził rudy i grali dobrze . Tu nie ma piłkarzy do gry .

Xavi zapewne potrzebowałby kilku sezonów spokoju i dobrych transferów, widzę go jako trenera, który stawia swoją wizję gry ponad to czym dysponuje. Martinez może powtórzyć casus Koemana - dobry selekcjoner nie musi być dobrym trenerem klubowym, zwłaszcza pracując z ograniczonym materiałem ludzkim. Ja wiem, że DNA Barcelony, mała gra, efektowność ponad efektywność i w ogóle, ale nam w tej chwili trzeba doświadczonego zadaniowca, który poskłada to jakoś do kupy, bo zespół po prostu zdaje się rozbity na poziomie fundamentalnym, a nie piłkarskiego filozofa w stylu Guardioli

żadna nowość droga redakcjo :)

Kryterium wyboru: doświadczenie w Barcelonie. I dlatego wszystko dookoła klubowi odjechało.

Tutaj trzeba brać pod uwagę czy Martinez dałby radę ze względu na kadrę jaką posiadamy, bo w Belgii ma obsadzony cały skład topowymi piłkarzami.

Wolałbym Xaviego od Martineza.

Chciałbym Martineza.

Myśle ze każdy będzie lepszy na ten momemnt od Koemana

Tak Belgia jest na 1 miejscu w rankingu Fifa ale niczym to się ma do tego co prezentują i co osiągają. Ten ranking to jakiś fake. Żaden Martinez tu nic nie zmieni czy Xavi. Potrzeba trenera z czołówki z osiągnięciami. Nawet gdybyśmy mieli przeczekać ten sezon z Koemanem to już lepiej tak niż wymieniać na kolejnego gościa bez sukcesów trenerskich bo to się po prostu nie sprawdza. Na kolejnego Guardiole nie trafimy, nie ma co liczyć.

Na Xaviego jest za wcześnie. Sukcesy w Katarze...
jak to brzmi
gdzie La liga, gdzie LM a gdzie "sukcesy w Katarze"...
Xavi powinien dostać w Barcy szansę, ale najpierw niech poprowadzi przynajmniej rezerwy nasze :), albo jakiś klub z nieco wyższej półki niż to co uprawia tam w Katarze. Poza tym ta nasza kadra, która ni z gruchy ni z pietruchy
Martinez... spoko, tylko w czym on ma tu rzeźbić...