Okiem Chowańskiego: Barça grająca jak Stoke budzi żal

27 września 2021, 22:35

118 komentarzy

Ronald Koeman podczas meczu z Cádiz CF [Getty Images]

Wymówki. Usprawiedliwienia. Oskarżenia. Brak stylu na boisku. Brak klasy poza nim. Kiedy trenerem Barcelony został José Mourinho?

Pozowanie na męczennika wygląda słabo u faceta, który w piłce wygrał wszystko. Gorsze od obrazu gry Barçy w ostatnich spotkaniach są tylko wypowiedzi jej trenera. Słuchanie z ust Holendra uników od odpowiedzialności znudziło mi się w maju. Kto liczył na poprawę w nowym sezonie – mógł się rozczarować.

Zero celnych strzałów z Bawarczykami jest 8:2 kadencji Koemana. Obecna gra jego zespołu zraża najwierniejszych kibiców. Start Barçy w sezon wywołuje drwiny. Jeśli trzy punkty ze słabym Levante dają komuś promyk nadziei po czterech kolejnych pokazach bezsilności, to oszukujecie samych siebie.

Jedna wygrana przez holenderskiego szkoleniowca bitwa tylko wzmaga efekt déjà vu u sięgających pamięcią dalej niż dzisiejsze śniadanie. Schyłek jego kadencji w Walencji wyglądał identycznie. Zdobyty Puchar Króla. Spalone wszystkie mosty.

Mam prostą odpowiedź. Spójrzcie na listę powołanych. Co można z nimi zrobić, grać tiki-takę? Uważam, że robiliśmy to, co musieliśmy.

[Ronald Koeman na konferencji po meczu z Granadą, 20.09.2021]

Holender objął stanowisko 19 sierpnia ubiegłego roku. Trzynaście miesięcy później wygłosił ekspertyzę posiadanego składu w formie, jaką trudno mi przyjąć. W skrajnie trudnym położeniu ani klub, ani zawodnicy nie zasługują na takie recenzje ze strony swego reprezentanta. Japońskie powiedzenie radzi, że nie idziesz na wojnę, której nie możesz wygrać. Przez dwa miesiące kampanii 2021/22 Koeman ruszył z mieczem na wszystkich: prezesa, zarząd, media, w końcu piłkarzy i sędziów. To dużo frontów. Koeman przegrał je wszystkie.

Takie podejście szkodzi Blaugranie. W zespole mającym przekuć serię klęsk w lepszą przyszłość – postępowanie Holendra tworzy problemy, które trzeba będzie rozwiązać innymi środkami. Decyzje meczowe, mowa ciała przy linii bocznej i publiczne występy bohatera z 1992 roku wywołują rosnące rozczarowanie każdego, komu zależy na katalońskim klubie.

Po meczu Ligi Mistrzów szkoleniowiec zasugerował, że na otwartą grę z Bayernem ma za słabych piłkarzy. Powtórzył to po Granadzie słowami, jakie przytoczyłem wcześniej. W próbie podbicia stadionu Los Cármenes salwą niecelnych dośrodkowań najlepsze było to, że się nie powiodła. Motywów wyboru taktyki o finezji procy nie poznaliśmy. Po meczu więcej uwagi poświęcił przedłużaniu gry przez rywali i krytyce własnych graczy, a przy kolejnej okazji odebrano mediom możliwość zadawania pytań. Ostatnie chwile z Kadyksem przyniosły kolejne rozgoryczenie, gdy Koemana usunięto na trybuny. Drużyna, która od drugiej połowy z Realem Sociedad sprawia wrażenie grającej bez spójności, bez wizji, bez sensu, bez trenera – straciła go dosłownie.

Ach, jest jeszcze futbol.

Początkowi sezonu towarzyszą z zasady świeżość, entuzjazm, taktyczne usprawnienia, mobilizacja, determinacja. Na Camp Nou nie widzę teraz nic z tych rzeczy.

Żartowano, że po odejściu Suáreza i Messiego jedenastka Barçy zyska dwóch graczy więcej w pressingu. Wygląda, jakby miała o sześciu mniej. Z ekipy zdolnej kilka miesięcy temu dobrze zaprezentować się w Paryżu Barça stała się drużyną duchów. Wyjąwszy Araújo, obrona popełnia błąd za błędem. Atak jest jałowy jak grunty Andaluzji sprzed inwestycji w irygację. Środek pola złożony z Busquetsa i De Jonga pełni rolę bramek na autostradzie. Przepuszcza każdego, kto przyjedzie. Poziom gry, wyniki i zbliżenia twarzy zawodników ilustrują zespół w rozsypce. To ekipa, która zabłądziła i nie zna drogi powrotnej. Jeśli w dwóch starciach otwierających rozgrywki LaLigi ktoś dostrzegł światełko w tunelu – kolejne tygodnie zweryfikowały, że był to błysk lufy nadjeżdżającego czołgu. Erystyczne fikołki Koemana z medialnych przemów budzą niesmak, gdy gracze Nagelsmanna nie strzelili Barçy więcej goli głównie dlatego, że im się nie chciało. Granada ich nie potrzebowała. Kadyks próbował. Zremisował. Mógł wygrać. Benfica wyjdzie przeciw Barçy po to co inni. Po trzy punkty.

Odkąd ruszył sezon 2021/2022, decyzje kadrowe Koemana, plany taktyczne i zarządzanie składem w trakcie spotkań tworzą sieć oskarżeń w jego stronę, z których nie wywinąłby się nawet SpongeBob. Pouczający, łajający, nieskuteczny w swych metodach Koeman traci resztki zaufania. Jego stosunki z drużyną przypominają mi toksyczną relację pary związanej tylko wspólnym kredytem.

Jak pokazały finisz poprzednich rozgrywek i początek obecnych, po błędnych wyborach jedenastki Koeman nie umie wyciągać skutecznych wniosków. Bywa uparty – jednych graczy „mrozi” pół sezonu na ławce, a innych wystawia co mecz. Jego od początku nienachalny autorytet taktyka słabnie z dnia na dzień, skoro system gry zespołu odczytują, dezaktywują, „gniotą” nie tylko Juve, Real, Bayern, PSG. To samo robi dziś ligowy średniak.

Dla dobra klubu, ocalenia sezonu i morale szatni Laporta musi jak najszybciej zakończyć ten cyrk. FC Barcelona grająca jak Stoke z Shawcrossem, Delapem i Crouchem wzbudza we mnie żal.

Trener z Zaandam nie daje sportowego rozwoju. Miał na to dużo czasu. Może za dużo? W rozchwianym innymi problemami klubie pogrąża go postawa. Zamiast gasić pożary w obszarach swych kompetencji, Holender rozpala kolejne. Zamiast budować swych piłkarzy na resztę sezonu – pastwi się nad nimi przy mikrofonie. Po słowach zacytowanych na początku tego felietonu u mnie straciłby pracę.

Wracając do piłki, Ronald Koeman po ponad roku pracy dalej szuka płynności gry. W ostatnich miesiącach pressing na Camp Nou był równie nieobecny co kibice. Z boiska wieje asekuranctwem. Nie ma na co czekać.

Barça i Koeman powinni się rozstać. Fetowana w dniu jego trenerskiej prezentacji twardość charakteru odsłoniła w kilka miesięcy ograniczenia taktyczne, zarozumiałość oraz bliską zeru zdolność samokrytyki. To nie jest profil dobrego menedżera. Tym bardziej nie jest to profil menedżera, jakiego w obecnych okolicznościach potrzebuje kataloński zespół.

Jedynym klubem z wyższej półki, jaki okazał wobec Barçy w minionym sezonie ostrożność, „respekt” cechujące nie tak dawno 90% rywali Katalończyków – było Atlético. Prawdę mówiąc, nie wiem, na jakiej podstawie, choć uległość okazana w dwóch finałach LM Królewskim może mieć to samo podłoże. W każdym razie ta wersja Barçy nie martwi ani Bayernu, ani Getafe. Polecam Wam spytanie znajomych kibicujących innym klubom, czy boją się meczu z Blaugraną – i dlaczego nie.

Ligowy bilans podopiecznych Koemana brzmi: 3 zwycięstwa, 3 remisy. Po popisie w Kadyksie zajęli siódme miejsce w tabeli. W trzech meczach (wszystkich rozgrywek) przed Levante FC Barcelona zdobyła jedną bramkę – ktoś mógłby ubrać taką koszulkę na konferencję przed Benficą.

Czy Koeman zostanie na stanowisku do jednego z kluczowych w rundzie jesiennej meczu z Valencią? Sądzę, że Laporta może do tego nie dopuścić. Czułości Planesa z wczoraj dają zarządowi czas na jutro. Laporta kalkuluje. Dzwoni. Planuje. Kilkanaście dni przerwy na kadry pokaże, co postanowił.

Na rynku byli i są dostępni odpowiedni fachowcy. Rozstanie nigdy nie jest procesem przyjemnym. Jednak przedłużanie tego, co nieuniknione, wyrządza więcej szkód niż korzyści. Joan Laporta powinien coś o tym wiedzieć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na razie to te statystyki ma w lidze francuskiej i francuskiej ekipie gdzie ma świetnych piłkarzy.W LM z Neymarem czy veratim też niczego wspólnie nie osiągnęli przez cały kontrakt.Na mistrzostwach świata to go nie było.Dziwny zawodnik teoretycznie kandydat na najlepszego zawodnika po skończeniu karier Messiego Neymara Ronaldo a coś z nim nie tak.Jak mówię nie jest wysoko w złotych piłkach zawsze od 4 miejsca w dół.

To, że Koeman jest koszmarnie uparty wiadomo od dawna. Jeśli to komuś przeszkadzało, to trzeba było go nie zatrudniać.

A Luis Enrique na początku też grał kupę. A jak się skończyło - pamiętamy.

Pokora, praca i cierpliwość - tego trzeba w Barcy. Coś w tym stylu powiedział niedawno nawet Pique.

A ja bardziej widzę związek przyczynowo - skutkowy, niż czuję żal.

Gdy kilka lat temu pisałem, że socios wybrali Bartomeu zaślepieni trypletem i że to jest zły wybór, to zostałem tu zjedzony.

Gdy po nominacji Valverde pisałem, że on jest trenerem formatu tylko ligowego i że nie nadaje się na Barcę, to znowu zostałem zjedzony.

No to teraz jest co jest, nie mogło być inaczej.

A Koemanowi trzeba dać czas. Nie ma trenera, który przyjdzie i Barca nagle spotężnieje do miana faworyta. Klub jest teraz jak okręt na morzu w czasie sztormu. Trzeba czekać, aż sztorm przejdzie. Tyle.

pięknie napisane popieram !
nie każdy wielki piłkarz będzie dobrym trenerem!
koniec koemana wuefisty !
i koniec kolonii z francjii i holandii!
La masia + Ameryka Płd !

"Bywa uparty – jednych graczy „mrozi” pół sezonu na ławce, a innych wystawia co mecz. Jego od początku nienachalny autorytet taktyka słabnie z dnia na dzień, skoro system gry zespołu odczytują, dezaktywują, „gniotą” nie tylko Juve, Real, Bayern, PSG. To samo robi dziś ligowy średniak."
Przecież barcelona zawsze miała problem z murujacymi druzynami ....

Słucham w takim razie alternatyw, kto tu przyjdzie zamiast niego. Bo rozumiem, że szukamy kogoś lepszego, kogoś kto przywróci magię gry w jakże lubianym ustawieniu 4-3-3 w zespole, który właśnie stracił swój główny filar i też kilka innych w postaci kontuzji. No i jeszcze nie może chcieć zarabiać więcej niż Ronald.
Fajnie by też było, jakby Ronald sam odszedł honorowo, bez ubiegania się o jakąś należną odprawę.

Obecnie najlepsze co prezes i kibice mogą zrobić to okazać wsparcie obecnemu trenerowi. Przynajmniej do czasu aż do gry wrócą połamani.

nie zgadzam sie. rozumiem ze media24 powoduja, ze o wszyskim trzeba napisac ostro i bez przerwy ale to juz powoli sie robi nudne. rozumiem, ze kazdy autor moze miec inne zdanie na KAZDY temat, ale nie poruszanie wielu kwesti (ktore akurat pozostaja niezmienne) robi sie juz powoli irytujace.
wiele razy na tej stronie poruszane kwestie takie jak:

-kto nowym trener? ktos jest wolny? jakies wielkie nazwisko, czy po raz kolejny wezmy kogos bez nazwiska i albo sie uda albo nie uda? futbol sie zmienil, przypadek valverde, sentiena i wlasnie koemana to udowdnil. nie wiem w czym taki wielokrotnie wymieniony roberto martinez mialby byc lepszy, a jest to kolejne ryzyko niepowodzenia.

-rudy jest charakterny gosc, kazdy to wie. wszysyc jada po nim, na kazdej konferencji. ma jaja, za to go wiele razy lubilismy w poprzednim sezonie. mowie jak jest. bo jaki on ma przepraszam sklad? kim on ma straszyc z lawki? cou, dembele, fati, kun kontuzjowni. sa to gracze, ktorzy maja bardzo duze mozliwosci, jednak byli kontuzjowni przez 4-12 miesiecy. ktos naprawde musi sie nie znac na pilce noznej, jesli uwaza, ze taki zawodnik wejdzie i bedzie gral.

-poruszane wyzej, ale warte podkreslenia. kontuzje. jestem fizjoterapeuta i od dluzszego czasu obserwuje co sie dizeje w barcelonie pod tym wzgledem. nie wiem czy ostanim dobrym sezonem pod tym wzgledem byla tripleta luisa enrique czy moze za valverde tez jakos dobze wygladalismy z kontuzjami/fizycznie. ale to co dzialo sie w zeszlym sezonie to jakas masakra. pique, roberto, dembele, cou i fati do tego problemu zdrowotne ter stegena i umititego (taki zarcik :P). przeciez to jest prawie caly podstawy skald. to jak braki kadrowe, plywaja na nasza gre jest chyba oczywsiste ale napisze o tym nizej

-problememy w ustawieniu, braku elestycznosci, brakow fizycznych itp sa znane od lat. nie mamy skrzydlowych. bez sensu przez wiele lat kupowalismy typow, ktorych ulubiona jest pozycja jest prawe skrzydlo, z ktorego beda mogli schodzic do srodka. ogolnie wszycy kochaja byc w srodku i swoje lewe magiczne nozki. przeciez nie da sie tak grac. w wielu meczach jest za gesto, nawet jak messi kogos przedryblowal (bo jako jedyny, albo jeden z niewielu posiadal taka ceche) to za szybko dostawal na ryj nastepgo goscia. po oddaniu wielkich ale juz starszych graczy pojawia sie wiecej opcji w ataku, ktore na razie sa blokowane przez kontuzje. w koncu moge sobie wyobrazic barce, ktore znowu ma jakis skrzydlowych, ktorzy moga stowrzyc przewage. balde, alba, dest, dembele, fati depay. kazdy z nich moze grac na skrzyfdle i zapieprzac. odblokowala sie prawa strone na ktorej wczesniej mielismy dobrych technicznie ale niezbyt mobilnych do skrzydla roberto i messiego.

-przychodzi rudy i straci caly strzon zespolu. w tym sezonie dodatkowo strzcil architetkow nie wiem.... 60% goli dla barcy? 80% goli i asyst? i uwaga.... ludzie sie dziwia, ze w pierszych momentach tego sezonu nie strzelamy goli. ze nagle, gracze, ktorzy przyszli w tym sezonie (de jong, depay), albo ci ktorzy stracili caly sezon (dembele, fati, cou) w pierszych spotkanich beda ladowali bude za bude. nie beda. jesli u tym nie wiecie, to proponuje sie bardziej zainteresoac pilka nozna, taktyka i ogolnie historia futbolu (pierszy z brzegu przyklad, real madryt i odejscie cr7).

-jestesmy inna druzyna na dobre i na zle. przypominam, ze w zeszlym seoznie mielismy szanse na mistrza. okej zaprzepascilismy ja spektaktualnie, ale real np takiej szansy nie mial. w zeszlym sezonie widzialem tez walke po raz pierszy od.... czasow 2015? ze potrafilismy wygrac przegrane mecze, wola walki. przecietynch pilkarzy, ktorzy jednak zostawili duzo serca na boisku. za valverde, ktory byl swietnym taktykiem (do dzis jestem pelen podziwu jak potrafil zaregowac na mecz jakas niby kosmetyczna zmiana), ale gra barcelony byla nudna. mielismy tez mistrzowski gen wygrywania kazdego spotkania w jakis dziwnych okoliczniscuach, ale to juz przeszlosc. a kto wie, czy to przypadkiem tez nas nie przystopowalo na kilka lat (nie uwazam, zeby byla to wina velverde, taka luzna refleksja). ja ogladam ten i zeszly sezon barcelony bardzo podesktywany. cos sie dzieje. sa nowe nazwiska, widze zaangaoznie, czesto przewyzszajace umiejtnosci zawodnikow. naprawde ktos uwaza, ze kogo nie wezmiemy ze szkolki miedzy 17-20 rokiem zycia na nalge wystrzeli i bedize bral rowno przez caly sezon?

-oczywiscie nie zgadzam sie ze wszystkimi decyzja rudego, bywa irytujacy i uparty. nie wiemy, ktore decyzje sa jego, a ktore zarzadu. teraz mamy problemy z skrzydlach i bokach obrony, nie ma emersona, kondrata i collado. riki, jak nie gral u valverde i sentiena tak samo nie gra u koemana i u enrique. sa tajemnice szatni i treningow, ktorych nie znamy. nie uwazam, zeby rudy to byl wielki trener, jest zjadany przez wiekszosc trenerow taktycznie, ale wlasnie w takim miejscu sie znalezlismy. potrzebujemy takiego bezczesnego goscia, ktory na kogos nakrzyczy, sprzeciwi sie zarzadowi, czesc atencji mediow spadnie na niego, kogos odstawi od skladu za rzeczy o ktorych nie wiemy (bez dyscyplinwy sporotwej? nieprofesionalne prowadze sie)? zaprowadzi znowu dyscypline do tej gwiazdorskiej szatni. nie zdobedzie ligi mistrzow, a moze nie uda mu ise odbyc ligi. nie bedzie tutaj trenerem dluzej niz 3 sezony to na bank. ale gosc zrobil WIELKIE RZECZY DLA TEGO KLUBU, wiatr mu wieje w oczy a koles sie nie poddaje i ma chakrater wojownika, ktorego tak dawno w barcelonie nie widzielismy!

Warto jednak zapoznać się z definicją felietonu. Biorąc to pod uwagę ten tekst jest bardzo dobry, autor wyraża tu zdecydowaną opinię przez co, jak widać w komentarzach wygenerowała się całkiem żywa dyskusja. Moim zdaniem jak najbardziej potrzeba więcej takich artykułów, bo ożywiają tę stronę, a strona - to ludzie.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Nie jest to dobry trener, nie ma sensu go trzymać. Jest więcej minusów niż plusów w jego całokształcie trenerskim u nas i tyle. Miał szanse nic nie poprawił trzeba szukać dalej.

co taki tekst wnosi na stronę? Nie szkoda miejsca na serwerach?
Beznadzieja


Autor tego eseju reprezentuje grono naiwnych fanów którzy chcą żeby jak w Fifie , nadrukować pieniędzy,kupić pięciu gwiazdorów i zaoferować od razu wyniki, efektowna grę i płynność gry. Co za bzdury. Zespół w przebudowie,miał United ,Milan miał i kiedyś Bayern. Były to lata trudne ,bolesne i nie przyniosły od razu tym wyżej wymienionym klubom sukcesu. Ale cóż z tego,tu chcą od razu wszystko idealne i pełne piekna. Koman nie jest doskonały,ale prawda jest taka ,że został pozostawiony przez klub sam sobie. Pod ostrzałem mediów, ciągłymi pretensjami,bez pieniędzy na wzmocnienia,bez Messiego bez innych. Szczerze mu współczuję. Osobiście wolałbym żeby grał z Bayernem odważnie 4-3-3 ale wówczas myślę dostałby 5 bramek i znów wylalaby się na niego fala hejtu,więc rozumiem jego zachowawczość w tym meczu czy slowa na konferencji. Facet jest ciągle kozłem ofiarnym. Przed sezonem zamiast dać mu wsparcie,przez dwa tygodnie Laporta zostawił go w zawieszeniu ,szukał innego kandydata,nie dał mu wsparcia.Mysle że nowa miotła nie da lepszych wyników,nie ten czas,nie ta kadra. Trzeba odbudować finanse, kupić klasowego napastnika i pomocnika,nadal pozbywać się drogiego szrotu,a póki co dać ogrywać młodzież i dużo spokoju.

Koeman zostanie pewnie zwolniony po którymś przegranym meczu .Na jego miejsce dobry Jose Murinho trochę by znimi porządku zrobił

Karolu, za rzadko piszesz. Na naszym portalu potrzeba jaskrawych i zdecydowanych opinii, które są bodźcem do dyskusji.

Czekam na kolejny felieton. :)

Super artykuł, w 100% zgadzam się,nic dodać nic ująć.

Autor nie rozumie problemów tego klubu. Czy trenerzy po Enrique byli lepsi? Autor w ogóle nie widzi patologii jaka są starzy i przeplaceni gracze. Odszedł Messi, Griezzmann A Roberto będzie miał przedłużony kontrakt. Wina Koemana?

I to właśnie boli jak Autor tekstu dla poczytności płynie z pluciem na Trenera wspólnie z LR. A może jednak obiektywnie to zestawić do gry drużyny z poprzednimi trenerami? Stwierdzenia typu: "Żartowano, że po odejściu Suáreza i Messiego jedenastka Barçy zyska dwóch graczy więcej w pressingu. Wygląda, jakby miała o sześciu mniej." są tylko pustymi sloganami, bo zgrać drużynę do odpowiedniego pressingu i zbudować ją fizycznie do drużyn które są o wiele lepiej przygotowane fizycznie (już od szkółki) jest bardzo trudno. Historia europejskiej piłki pokazała też, że na przestrzeni 20 lat forma pressingu też się zmieniała i ta od której się zaczęło tu w Barcelonie stała się przestarzała. Ale co tam przecież wszyscy nie chcemy się rozwijać tylko grać jak w sezonie 08/09. Skończcie pisać te teksty, robi się to nudne. Bronicie wielu popularnych decyzji np jak o tym, że Messi sam zarabiał na swoją pensję (co jest oczywiście prawdą) ale zapominacie (co jest szokiem, bo jesteście autorami tekstów na stronie piłkarskiej) że futbol jest grą drużynową i na tym wszystkim ma nie zarabiać jeden człowiek a Klub.
Lepi skład co mecz z tego co ma.... Przyszedł mimo, że wiedział w jakie bagno się ładuje, ma plan. Byli piłkarze Barcelony go wspierają a eksperci i wielcy znawcy autorzy takich śmiesznych artykułów bez głębszej analizy, wrzucający teksty dla kliknięć plują tak na Trenera, że muszą wycieraczki z auta montować na swoje monitory bo nie nadążają ścierać tych obelg. Bardzo słabo to wygląda. Czekać na rm2.pl na tej stronie.... I oczywiście na artykuł po przypadkowym sukcesie, że jest zbawcą (bo nikt nie może wykluczyć, że inne drużyny nie posypią się z kontuzjami jak my przez całą kadencję Ronalda)

Nie ma argumentów za Keomanem, została tylko naiwność u nie których.

Świetny tekst, świetne porównania, argumenty. Tego trenera nie da się bronić.
Zgadzam się z autorem w 100%.

Nie udało mi się doczytać do końca, myślałem że zasnę. Słabsze to niż gra Barcelony.

Jak zwykle tekst zenująco słaby, zresztą jak zwykle,Masakra!

jaka jedna wygrana ??? juz z tego co wiem to mamy 3 wygrane

Na szczęście te wypociny nie mają żadnego znaczenia

Nie chciałem go tutaj, nie chcę i niech już idzie w piz...m.ć. Stracił szatnię bezpowrotnie, nic mu się nie uda zrobić z tymi chłopakami, nie dziwię się.

Jeszcze tak tylko powiem, Barcelone za Koemana oglada sie po prostu znakomicie, jakies 80% naszych meczy w tamtym sezonie byla kapitalna i wreszcie gramy znowu jak Barcelona. A autor tekstu chyba nie rozumie, ze trenera sie nie ocenia po 2 meczach :)

P.s Johann swietej pamieci tez potrafil jechac po pilkarzach. Koeman sam byl dobrym pilkarzem i nie bedzie gadal glupot, ze z tym skladem bedziemy grac jak za Xaviego i Iniesty. Mowi bez owijania w bawelne i ja go za to szanuje.

Zalosny, prostacki tekst. Zacznijmy od przypomnienia tym z krotka pamiecia, jak wygladala Barcelona Valverde. Przy pilce 90% czasu gry byla 5 pilkarzy, ktora wzajemnie oddawala sobie pilke : Lenglet , Pique, Semedo , Busquets i Rakitic. Zazwyczaj gdzies na swojej polowie albo blisko srodkowej lini.
Mimo mlodszego Suareza, Busquetsa, Alby, mimo przynajmniej czesciowo zdrowych Coutinho + Dembele , ktorych to do Barcelony tak swietnie "wprowadzil" wlasnie Valverde i jego podejscie do przygotowania fizycznego... Mimo mlodszego i bedacego w swietnej formie Messiego gralismy taka padake, ze nie dalo sie nie zasnac na meczu wieczorem czasem...
Pojedyncze Akcje Messiego z Suarezem czy Alba czesto wystarczaly, widocznie niektorym to pasowalo.

Za Setiena Barcelona grala niewatpliwie ladniej , przynajmniej ze slabszymi rywalami, ale duzo rzeczy tam sie nie udalo , lacznie z relacjami sztabu z pilkarzami i wiemy jak to sie w Monachium skonczylo.

Poprzedni sezon Koemana : Pomimo calkowitego szpitala , braku napastnika i obroncy , Koeman zdecydowanie stawia na mlode talenty kosztem doswiadczonych graczy ( Pjanic najlepszy przyklad, Valverde gralby tym drewnem w pierwszej 11 ) i do konca sezonu gramy o lige + zdobywamy puchar + w lidze mistrzow pierwszy raz od paru lat nie zaliczamy kompromitacji , nie wypadamy rozbici do zera po jakims smiesznym wyniku...

Teraz znowu wazni pilkarze sa kontuzjowani + Messi w Paryzu, gramy do cholery 2 kiepskie mecze na poczatku sezonu.... Wezcie gleboki oddech i dajcie czlowiekowi czas, niech wprowadza mlodych, lepi z tego gowna, w tym roku z tym skladem to i tak z zadnym trenerem nie mamy szans na wielkie sukcesy a Koeman jakim by trenerem nie byl to te top 4 / top 3 gwarantuje + ogrywa mlodych i gramy za jego kadencji ladna pilke.



Oj ktoś tu nie lubi Koemana ;-)
Ja zasadniczo w znaczącej części nie zgadzam się z autorem.
Uważam, że Roni robi co może a jego zachowanie jest szczere do bólu. Jestem więcej niż pewien, że zostanie do końca sezonu i również uważam, że sezon nas pozytywnie zaskoczy. No chyba, że zarząd nie dogada się z Dembele, Pedrim i Araujo (o Fatim nie wspominając) albo kontuzje całkiem rozbiją zespół.
Przy tym co ma w kadrze, wyniki są bardzo dobre. W lidze jako jedna z 4 drużyn nie przegrała, Mimo jednego meczu mniej jest też w top 4 najskuteczniejszych drużyn. Również tylko 3 drużyny straciły mniej bramek.
No i przy meczu mniej "tylko" 5pkt straty do lidera.
Mimo to jadą po Rudym jak po łysej kobyle. Ech.. nie dogodzisz..

Podejrzewam że nawet Stoke to za wysokie progi dla Koemana.

Problem leży w braku ko tuzjowanych szybkich skrzydeł balde , Fati, Dembele, Alba,
I jeszcze Desta brakowało.Na dodatek coutinho zagrał 2 mecze.De jong po kontuzji 2 mecze.Mamy młody h zdolnych którzy muszą zagrać sezon i zdobyć doświadczenie.Przyzwyczajenie się do LM la ligi z poziomu 2 - 3 ligi jest to wzrost znaczny.każdy trener co przyjdzie może liczyć na fajną grę około stycznia Dembele Aguero wtedy osiągną formę.Obecne zadanie to nie odpaść z LM i nie stracić punkty w la lidze.Każdy trener bez skrzydeł będzie miał problemy.można go łatwo spalić.

Jest w tym tekście ziarno prawdy, ale myślę że z tak skrajnie negatywną oceną należy poczekać z powrotem zawodników do kadry po kontuzjach. Porównanie do 8:2 to też przesada, było źle, ale tamten mecz to był prawdziwy pogrom pod każdym względem, tak samo jak 4:0 z Liverpoolem, totalne zniszczenie, spalona ziemia, mentalny rów mariański. Moim zdaniem to jeszcze nie ten moment.

Myślę o wychowankach, kto z naszych młodziaków w ostatniej dekadzie stał się piłkarzem klasy Puyola,xaviego,iniesty, pedro,busiego czy chociaż messiego?
Nikt???
Boje się tej dużej wiary w małolatów, musiałby zdażyć się cud aby banda takich kotów się trafiła, tym bardziej, że teraz
barca B ma problemy w 3 klasie rozgrywkowej gdzie pare lat temu zajmowali topowe lokaty w sekunda division takimi grajkami jak masip,dongou,o.romeu,muniesa,íe,grimaldo,rafinha,delofeu,a.traore.
Taka paczka młodziaków była w top 2 ligi Hiszpańskiej, a mimo wszytsko żaden z nich to nie poziom barcy. Teraz sociedad B jest w secunda a my gramy kiche w 3 lidze.
Ciężko o optymizm patrząc na to z boku...
Na szczęście mamy fanbase na całym świecie i myślę, że to nas uratuje, bo w młodzież nie chce mnie się wierzyć

Fajnie, że jest też trochę głosów przeciwnych względem autora tekstu @SuperPatsonFCB @czarek78

Ze swojej strony polecam badanie naukowe, które na podstawie danych za 12 lat dowodzi, że to czy trener zostanie zmieniony czy nie, nie ma wpływu na dalsze wyniki zespołu. Badanie to przywołuje m.in. noblista z psychologii (Kahneman).

Innymi słowy, istnieją prace naukowe dowodzące, że nie ma sensu zwalniać Koemana :).

https://www.researchgate.net/publication/256093679_Heroic_leadership_illusions_in_football_teams_Rationality_decision_making_and_noise-signal_ratio_in_the_firing_of_football_managers

Od 2013 roku mamy jedynie okresy OUT. Było #tatamartinoout
#valverdeout
#setienout
#bartomeuout
#griezmannout
#koemanout

Dobrze napisane. Kuman już dawno powinien zostać odprawiony, razem z Bartomeu.

Byli tu już mega fachowcy i dostwlalismy 3:0 z Roma, 4:0 z Liverpoolem,2;8 z Bayernem. Czas był inny i skład lepszy,i pieniądzy jakby więcej a jednak był łomot. Najgorsze jak pismaki wchodzą w rolę Bogów,kreują rzeczywistość,często przebrwiajac i naciągając fakty i po kilku kolejkach niczym w Polskiej kopanej lidze zmieniać chcą trenerów. Nie bronie Komana,w stresie,ciągle atakowany zagalopował się,ale jednak dajmy czas,poczekajmy, na zmiany przyjdzie czas,a myślę że wspomni autor moje słowa,nowa miotła na ławce trenerskiej nie będzie Mesjaszem. Nie będzie bo tu trzeba czasu, trzeba wychować sobie nowe pokolenie, odbudować finanse a to długi proces. Jeszcze nacieszymy się i z nowej jakości i nowego trenera,ale póki co przypomnę że , Barca nie mogłaby zatrudnić nowego trenera bo nadal przekracza budżet plac a i odszkodowanie trzeba byłoby zapłacić wielkie,a myślę że obecnie ta kasę lepiej zbierać na jakiegoś napastnika. Całej społeczności Barcy potrzeba spokoju a nie podgrzewanie wojen. I czas pogodzić się ze pokolenie złote La masii z Mesim Iniesta i Xavim minęło bezpowrotnie,a nowe trzeba stworzyć...i też nie ma pewności że się uda. Spokoju wszystkim..zwłaszcza tym co chcą sukcesu od zaraz,na już,na teraz. Życie to nie FIFA.

Naprawdę szczerze podziwiam wiarę, że zwolnienie Koemana rozwiąże problemy. Podobnie było z Ernesto Valverde. Też każdy uważał, że Ernesto hamuje rozwój, że panuje wspomniane w tekście asekuranctwo, że nie ma pressingu. Wprawdzie wyniki wykręcał, ale kibice z pełną stanowczością orzekli, że to trener nie na Barcelonę i powinien zostać zwolniony. No i został. Barcelona przegrała mistrzostwo, a w Lidze Mistrzów wyłapała ósemkę od Bayernu. I nagle okazało się, że blamaże w Lidze Mistrzów to nie tylko Ernesto Valverde, ale z innym trenerem przytrafił się jeszcze bardziej dramatyczny i żenujący.
Przyszedł Ronald Koeman, który już też nie pasuje i także w poprzednim sezonie byli tacy, co tylko czekali z taczkami żeby go wywieźć. Bo nie umie wygrywać z największymi. Szkoda tylko, że nie zauważacie, że odkąd on objął zespół, to nie ma w nim Rakiticia, Suareza czy Griezmanna, Fati wrócił po prawie rocznej przerwie, a Dembele ciągle jest połamany. I co najważniejsze - to on dostał najtrudniejsze zadanie w XXI wieku w Barcelonie, czyli wejście w erę post-Messi. To nie jest tylko transfer z klubu, to jest odejście zawodnika - legendy, który stanowił o sile Barcy w ostatnich latach. Ale to się nie liczy. Koeman ma z okienka na okienkę osłabianą kadrę i to jest fakt, nie opinia. Ale znowu - to się nie liczy. Przypomnę też, że za Koemana zaczęli regularnie grać Pedri, Araujo, teraz wprowadzani są Nico, Gavi czy Balde.
Jasne - można by mówić, że Setien i Koeman to nie są trenerzy na Barcelonę, bo trenowali średnie kluby. Ale skąd w takim razie uwielbienie dla Xaviego? W trenerskim CV ma tylko Al-Sadd, klub z Kataru. Ma być zbawieniem Barcelony, bo grał u Pepa i tworzył najlepszą Barcę w historii? Daję dwa - trzy miesiące i też będzie hejtowany, bo przecież nie jest czarodziejem i nie odmienił Barcelony. Trener z górnej półki do Barcelony nie przejdzie.

Naprawdę zastanawiające jest to, że wielu z Was tak spłyca problem i bez przerwy winien jest trener. Przypomnę tylko, że co roku doznajemy kompromitacji w Lidze Mistrzów, co jednak jest symboliczne, i byli to czterej różni trenerzy, prezentujący odmienne spojrzenia na piłkę. A wspólnym mianownikiem chyba jednak są piłkarze.

2017 (Enrique) - 0:4 PSG, 0:3 Juventus
2018 (Valverde) - 0:3 Roma
2019 (Valverde) - 0:4 Liverpool
2020 (Setien) - 2:8 Bayern
2021 (Koeman) - 0:3 Juventus, 1:4 PSG

Wynalazek Koemana Luuk bardzo pasuje do tiki taki.
Mam prostą odpowiedź. Spójrzcie na listę powołanych. Co można z nimi zrobić, grać tiki-takę? Uważam, że robiliśmy to, co musieliśmy.

Nawet piłkarze Bayernu Monachium oraz City Pepa Guardioli mieliby problem w zimną, deszczową noc w Stoke :/

hola hola w Stoke grali nasi ludzie jak Bojan Krkić i taki obrońca na M
w meczu ze Stoke Boruc puścił bramke z 95 metrów wieć Stoke jest ok

Niektórzy są jednak zachwyceni, nieprawdaż @arasz1819

jak everton chyba