Trener Granady Roberto Moreno skomentował wczorajszy remis z Barceloną oraz przyznał, że z chęcią wróciłby do pracy w katalońskim klubie.
Praca: Nie chcę wypowiadać się na temat Koemana ze względu na szacunek do niego. Teraz jestem skupiony na Granadzie. Jeśli jednak kiedyś Barça do mnie zadzwoni, przyjdę na kolanach.
Pochwały: Byliśmy blisko wygranej, zapamiętam ducha naszego zespołu. Mam nadzieję, że zobaczymy go też w dalszej części tego nowego etapu. Punkt na Camp Nou to dla nas jak zwycięstwo.
Odczucia: Będziemy optymistami. Rok temu Granada wygrała, a teraz zremisowała. Mam nadzieję, że tak będzie dalej.
Oczekiwania wobec Barcelony: To nie ja powinienem odpowiadać na to pytanie, ja opowiadam o Granadzie. Barcelona to wielki klub o ogromnej jakości.
Dolegliwości Etekiego i Abrama: W przypadku Etekiego trzeba poczekać, a u Abrama były to tylko skurcze.
Incydent z publicznością: Rodzina, która za mną siedziała, trochę mnie zwyzywała. Nic się nie stało. Pojawił się też kawałek metalu, ale nie sądzę, by rzucano nim we mnie.
Komentarze (23)