Araujo ratuje remis w meczu z Granadą

Błażej Gwozdowski

20 września 2021, 19:46

619 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:1

Herb FC Barcelona

Granada CF

GRA

  • Ronald Araujo 90'
  • 2' Domingos Duarte 
  • Barcelona zaledwie zremisowała na Camp Nou z Granadą 1:1
  • Jedyną bramkę dla gospodarzy w końcówce spotkania zdobył Ronald Araujo, a asystę zanotował Gavi
  • W pierwszej połowie boisko z kontuzją opuścił Balde

Dotkliwa porażka z Bayernem Monachium wywołała prawdziwą medialną burzę. Nazwiska potencjalnych następców Ronalda Koemana pojawiły się niemal natychmiast, a napięcie między Joanem Laportą a holenderskim szkoleniowcem znacząco wzrosło. Stało się jasne, że w najbliższych tygodniach Koeman zagra o utrzymanie posady. Choć do prawdziwych sprawdzianów formy zespołu zostało jeszcze trochę czasu, to ewentualne potknięcia z Granadą czy Levante mogą sprawić, że Holender meczów z Benficą, Atlético czy Valencią nie doczeka. Pierwsze z decydujących potknięć miało być dla Barcelony tym najłatwiejszym. Granada sezon rozpoczęła słabo i nawet osłabieni gospodarze byli zdecydowanym faworytem na Camp Nou. Ronald Koeman zdecydował się wrócić do ustawienia 4-3-3, a w linii obrony ustawił obok siebie piłkarzy, których średnia wieku pasowałaby bardziej do Barcelony B. Parę stoperów utworzyli Araujo i García, natomiast na bokach wystąpili Dest i Balde. Miejsce Pedriego w środku pola zajął Sergi Roberto, natomiast obok Depaya w ataku wystąpili Coutinho i Demir.

Barcelona rozpoczęła mecz najgorzej, jak tylko mogła. Już w 2. minucie Busquets nie zdołał przeciąć dośrodkowania i Duarte wpakował piłkę do siatki po strzale głową. Nim minęło 10 minut mogło być 0:2, ale Jorge Molina na szczęście uderzył z powietrza nad poprzeczką. W 18. minucie wreszcie pierwszy strzał oddali gospodarze, a konkretnie Sergi Roberto, który trafił w poprzeczkę. Barcelona próbowała przejąć kontrolę nad spotkaniem, jednak grała bardzo wolno. Większość akcji ofensywnych polegała na odegraniu piłki na skrzydło i dośrodkowaniu w pole karne, w którym liczebna przewaga gości robiła swoje. Niewidoczny był Coutinho, a Memphis Depay przegrywał większość pojedynków z obrońcami.

W 42. minucie z urazem boisko opuścił Balde, a jego miejsce na boisku zajął Mingueza. Hiszpan przeszedł jednak na prawą obronę, a na lewą powędrował Dest. Tymczasem Granada mogła podwyższyć prowadzenie, ale strzał z dystansu Monchu w 43. minucie obronił Ter Stegen. W odpowiedzi dwukrotnie uderzał Araujo - najpierw świetnie interweniował Maximiano, a za drugim razem piłka przeleciała obok słupka. W doliczonym czasie gry głową uderzył Mingueza, jednak znów dobrze interweniował bramkarz Granady. Barcelona próbowała, ale po 45 minutach zasłużenie przegrywała. Z Granadą. Na Camp Nou. 

W przerwie Ronald Koeman dokonał jednej korekty. Swój występ zakończył Sergi Roberto, którego zastąpił Luuk de Jong. W 56. minucie ponownie bliski gola był Ronald Araujo, ale minimalnie przestrzelił. Trzy minuty później okazję miał Depay, jednak pierwszy strzał został zablokowany, a drugi wylądował w rękawicach Maximiano. Chwilę później znów uderzał Holender, ale bardzo niecelnie. W międzyczasie w miejsce Coutinho wszedł Gavi, co w zamyśle miało wzmocnić środek pola Barcelony. Niewiele się jednak zmieniło. Barcelona zaczęła więc szukać rozwiązań bardziej niecodziennych. W końcówce na boisku zameldowali się Puig i Piqué, zmieniając Demira oraz Busquetsa. Gerard nie zajął jednak miejsca w obronie, ale partnerował De Jongowi w ataku.

W 80. minucie doskonałą okazję miał Luuk, jednak z najbliższej odległości uderzył niecelnie głową. Kiedy wydawało się, że Barcelona musi pogodzić się z porażką, gola zdobył ten, kto na to najbardziej zasłużył - Ronald Araujo, wykańczając doskonałe dośrodkowanie Gaviego. Chwilę później Urugwajczyk ruszył skrzydłem i po ograniu obrońcy dośrodkował w pole karne, czego nie udało się wykorzystać. Remis był niestety wszystkim, co udało się ostatecznie osiągnąć i z wyłączeniem postawy Ronalda Araujo oraz zmiany Gaviego, trudno o coś innego niż zdecydowana krytyka postawy całego zespołu. Czy to koniec Ronalda Koemana w Barcelonie? Przekonamy się niebawem. 

FC Barcelona: Ter Stegen, Dest, Araujo, Éric García, Balde (min. 42, Mingueza), Busquets (min. 74, Puig), Frenkie de Jong, Sergi Roberto (min. 46, Luuk de Jong), Demir (min. 74, Piqué), Coutinho (min. 60, Gavi), Depay.

Granada: Maximiano, Quini, Duarte, Abram (min. 78, German Sánchez), Escudero (min. 46, Neva), Milla, Yan Eteki (min. 30, Montoro), Monchu, Puertas (min. 67, Gonalons), Machis, Molina (min. 67, Luis Suárez).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeszcze będzie pięknie, jeszcze Barca będzie błyszczeć tylko czas potrzebny i cierpliwość... a wszyscy malkontenci i wielcy kibice sukcesu niech usuna konto i ida sobie kibicowac bayernowi

@Matix90 chłopie żeby tak było to trzeba mieć trenera który ma pomysł na grę, a nie gościa który nie ma żadnego pomysłu na grę. Cała drużyna stoi w miejscu!! Przy tym szkoleniowcu to za 10 lat nic nie bedzie

@Jacento2105 nie chodzi mi konkretnie o tego trenera czy o ten zespół tylko o ogół klubu i jego wyników w przyszłości bo tu co niektórzy już pieprzą o rozwiązaniu klubu

@Matix90 A skąd ta pewność?

@oZinho stąd, że Barca to nadal wielki klub i marzenie wielu zdolnych młodzików. A ciezkie czasy predzej czy pozniej przechodzi kazdy klub

@Matix90 Jasne zgadzam się. Ale to nie są ciężkie czasy. To jakiś kataklizm który serio może zmienić ten klub.

Nie czekajmy tych 3 meczy z tym trenerem bo będziemy tam gdzie Juve w tabeli.
« Powrót do wszystkich komentarzy