Joshua Kimmich: Mogliśmy strzelić więcej goli

Łukasz Lewtak

15 września 2021, 10:30

AS, Cadena SER

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Piłkarze Bayernu Monachium Joshua Kimmich i Lucas Hernández krótko skomentowali pewną wygraną swojego zespołu na Camp Nou 3:0 w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Kimmich: Mogliśmy strzelić więcej goli

- Nie weszliśmy dobrze w mecz. To było bardzo intensywne spotkanie. Mieliśmy szczęście przy pierwszym golu, ale w pierwszej połowie byliśmy lepszym zespołem i mogliśmy zdobyć więcej bramek.

- Dobrze operowaliśmy piłką, choć popełniliśmy kilka małych błędów. W każdym razie zmierzamy we właściwym kierunku i mam nadzieję, że uda nam się to wykorzystać.

Lucas Hernández: To bardzo zasłużone zwycięstwo

- W pierwszej połowie gra była bardziej wyrównana, a w drugiej byliśmy lepsi. To bardzo zasłużone zwycięstwo.

- Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów i jej faworytów, to kto by pomyślał, że w zeszłym sezonie zwycięzcą będzie Chelsea. Teraz na papierze faworytem jest PSG, ale piłka nożna jest nieprzewidywalna.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Są świetni, ale co się dziwić jak cała liga robi im piłkarzy i biorą za bezcen. W kwietniu zazwyczaj majster i z palcem w dupie czekają panowie na LM. Trochę tym nawet gardzę, ale to szkopy, więc nic nowego.

w żadnej połowie gra nie była wyrównana. Bez zbędnej kurtuazji. Po prostu piłka nie wpadła Bayernowi tyle razy, ile powinna.

Jest jeszcze rewanż, nic straconego w obie strony

Sam fakt, że wybiegali chyba kilkanaście kilometrów więcej... Mogli drugie tyle dorzucić.

Oczywiście, że mogli. Może nie 8 jak ostatnio, ale jakby jeszcze ze 2-3 bramki dorzucili to nie można by powiedzieć, że wynik niesprawiedliwy. Zjedli nas taktycznie, nie pozwolili na nic, a naszą gwiazdeczkę Depaya schowali do kieszeni i nawet nosa nie dali z niej wystawić przez 90 minut.

Karta kiedyś się odwróci. Pewnie minie kilka lat ale trzeba zobaczyć jaki zjazd zaliczył Manchester United zanim się znowu odbił, Milan który nadal ledwo zakwalifikował się do LM, nie wspomnę już o Arsenalu który nigdy nie był tak słaby jak obecnie. Barca jest najsłabsza od 2003 roku ale mam nadzieję że dno zostało już dotknięte i teraz będzie fala wznosząca.

Oglądałem mecz z trybun i w pierwszej połowie to akurat mieli szczęście, ze strzelili i tego jednego. W drugiej połowie to Barcelona zagrała jakby wygrywała 3:0